Facebook Google+ Twitter

Minimalna porażka Wisły Kraków w Londynie po zaciętej grze!

Mało kto wierzył, że krakowianie, po klęsce ligowej z Lechem Poznań, będą mogli skutecznie powalczyć w Londynie. Okazało się, że jednak można. Do pełni szczęścia zabrakło właśnie... szczęścia.

David Bentley zdobywa gola dla Tottenham Hotspurs. / Fot. EPA/HUGO PHILPOTTWisła zaczęła mecz skupiona. Widać, że trener Maciej Skorża ma talent psychologa. Na stadionie słychać było doping ponad 3 tysięcy polskich kibiców, którzy przejechali za swoja drużyną setki kilometrów. Wisła, w przeciwieństwie do meczu z Barceloną, zaczęła grę bez bojaźni. Już w 2 minucie z woleja niecelnie strzelał Zieńczuk. W 7 minucie strzelał Sobolewski, z prawej strony, jednak minimalnie niecelnie.

22 minuta i groźnie było w polu karnym Wisły, jednak Woodgate za lekko główkował i Pawełek nie miał kłopotów z opanowaniem piłki. W 24 minucie mogło być 1:0 dla Wisły, jednak strzał Boguskiego z ostrego kąta blokuje King. Na trybunach niesie się ''Gramy u siebie''. W 28 minucie Brożek główkował niecelnie.

Chwila strachu..

Dobrze spisujący się Mariusz Pawełek został kopnięty przez Benta, bramkarz Wisły leżał na murawie i pokazywał na głowę, jednak po chwili, z małym guzem na czole, wrócił do gry. 33 minuta gry, na lewym skrzydle przedarł się niepilnowany Bentley, otrzymał podanie i strzelił do bramki. Gol dla Tottenhamu. 1:0. Jednak Wisła nie załamała się utratą gola, minutę później
krakowianie przeprowadzili składną akcję, po której Boguski podał do Jirsaka, ten strzelił i GOOOOOOOOOOOOOL!!! 1:1 na White Hart Line!

W 56 minucie wybuchła radość angielskich kibiców, jednak przedwczesna gdyż Bent trafił ze spalonego. Ufff.....było gorąco! Pierwsza zmiana w Wiśle nastąpiła w 61 minucie. Za Czecha Jirsaka pojawił się Łobodziński. Kilka minut później Łobo podał do Cantoro, ten jednak strzelił wyraźnie nad bramką Gomesa, było blisko.

W 73 minucie kibice mogli krzyknąć z radości po raz trzeci; tyle, że byli to kibice angielscy. Bent wyskoczył do główki wyżej niż dwaj wiślacy koło niego i Pawełek mógł tylko wyciągnąć piłkę z bramki. 2:1. Wisła jeszcze kilka razy zagroziła bramce londyńczyków, a najbliżej doprowadzenia do wyrównania był Niedzielan, który pojawił sie na placu gry w 79 minucie, jednak dogoniony przez Woodgate' a nie zdołał nawet kopnąć piłki, a był w sytuacji ''sam na sam''!

Nastąpił końcowy gwizdek portugalskiego arbitra. Tottenham pokonał Wisłę 2:1. Teraz trzeba czekać na mecz rewanżowy, który odbędzie się 2 października. Oby Wisła zagrała tak jak z Barceloną, kiedy to wygrała 1:0.



Tottenham Hotspur - Wisła Kraków 2:1 (1:1)
1:0 David Bentley 33 min
1:1 Tomas Jirsak 34 min
2:1 Darren Bent 73 min

Żółte kartki: Sobolewski, Małecki (obaj Wisła)

Sędzia: Lucilio Cardoso Cortez Batista (Portugalia)
Widzów: 30 000

Tottenham Hotspur: Heurelho Gomes - Chris Gunter (57 min - Jamie O'Hara), Ledley King, Jonathan Woodgate, Gareth Bale - David Bentley, Jermaine Jenas, Didier Zokora, Aaron Lennon (57 min - Frasier Campbell) - Giovani Dos Santos (71 min - Benoit Assou-Ekotto) - Darren Bent

Wisła Kraków: Mariusz Pawełek - Peter Singlar, Marcin Baszczyński, Cleber Guedes de Lima, Junior Diaz - Rafał Boguski (73 min - Patryk Małecki), Mauro Cantoro, Radosław Sobolewski, Marek Zieńczuk - Tomas Jirsak (61 min - Wojciech Łobodziński) - Paweł Brożek (79 min - Paweł Brożek)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.