Facebook Google+ Twitter

Minister Lipiec kompromituje PiS i koalicję?

Wizyta, a właściwie wezwanie na fifowski dywanik w Zurychu ministra Tomasza Lipca i podjęte tam decyzje w sprawie przyszłości naszej skopanej, okazały się największą hańbą w historii sportu polskiego.

Dlaczego? Ponieważ przedstawiciel naszego rządu skompromitował nie tylko siebie, ale przede wszystkim opinię publiczną, premierów, Kazimierza Marcinkiewicza Jarosława Kaczyńskiego i ministra Zbigniewa Ziobro - wszystkich tych, którzy oczekiwali na wprowadzenie komisarza do PZPN, by skończyć raz na zawsze z aferami, przekrętami i przestępstwami wybuchającymi i popełnianymi cyklicznie na miodowych salonach. Zachwyt (niestety jeszcze) szefa naszego sportu nad decyzją o powołaniu Komisji do opracowania nowego statutu i ordynacji wyborczej, jaki wyraził przed kamerami jest niczym innym jak przyzwoleniem pana Lipca na kontynuowanie dotychczasowej, przestępczej działalności ludzi spod znaku Listkolandu. W Komisji bowiem mają zająć miejsca skopani przedstawiciele. To mniej więcej tak samo, jakby w Komisji Sejmowej do spraw Rywina zasiadł sam Lew R.

Skandaliczny scenariusz

Tydzień temu nieśmiało przewidywałem taki skandaliczny scenariusz, jednak nawet mnie nie przyszło do głowy, że - według zeznań Listka przed kamerami TVP - w drodze powrotnej, po wypiciu kilku kieliszków (a ponoć kulturalni ludzie ten trunek piją w lampkach) wina nastąpiło zbratanie zwaśnionych delegacji ministerstwa i PZPN-u, którzy wspólnie i w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku siedzieli obok siebie w samolocie. Natomiast bredzenie prezesa Listkiewicza i ministra Lipca o tym, że prezydent FIFA, w razie wprowadzenia komisarza do PZPN wykluczy nasz futbol z międzynarodowych rozgrywek, (ponieważ… nie można stosować zbiorowej kary za przewinienia jednostek) należy włożyć między bajki. Przecież, gdyby tak było, to na jakiej podstawie międzynarodowe władze futbolowe ukarały za wybryk jednego bandyty stadionowego (który rzucił nożem w głowę włoskiego piłkarza) drużynę, prawdziwych kibiców i cały polski futbol zakazem gry Wisły Kraków w europejskich pucharach. Podobnie postąpiono we Włoszech, gdzie za przekręty dwóch, czy trzech działaczy z Turynu , ikona światowego futbolu Juventus i kilkusettysięczna grupa fanów tej drużyny doznała poniżenia w postaci degradacji do niższej klasy rozgrywkowej.

Minister przeciw koalicji?

A u nas decydenci PZPN i pan minister do dziś tolerują kupczenie punktami, pomimo że przed wrocławskim sądem są postawione prokuratorskie zarzuty czterem sprzedawczykom z Polaru i Zagłębia za ustawiony mecz, który miał wpływ na awans „miedziowej jedenastki” do ekstraklasy. Ba , pan minister nawet palcem nie kiwnął, gdy Zagłębie zamiast degradacji do III-ligi reprezentowało Polaków w rozgrywkach o puchar UEFA. Na szczęście, po kompromitującej grze, odpadło z dalszej rywalizacji. Analizując powyższe fakty nasuwa się jeden, smutny niestety wniosek. Jeśli ktoś chce bezkarnie popełniać przestępstwa w IV RP niech zapisze się do PZPN-u, a wówczas nie tylko Sep Blatter, ale również i Tomasz Lipiec uchroni go od zasłużonej kary. W związku z tym mam dwa pytania do premiera Jarosława Kaczyńskiego.
– Co spowodowało (lub czym minister został zmotywowany przez Listkiewicza), że przeszedł do drużyny , której nazwa brzmi : Przestępcy Zrzeszeni Przeciw Nam.
– Jak długo jeszcze Tomasz Lipiec będzie swoim postępowaniem kompromitował koalicję rządząca , która za jedno z głównych zadań postawiła sobie przecież walkę z przestępczością?

Koksował się niemiłosiernie

Przypomnę tylko, że tajemnicą poliszynela jest, że zawodnik, Tomasz L., którego specjalnością był chód sportowy został zdyskwalifikowany za oszukiwanie rywali i kibiców. Już jako jako minister wyprawił urodziny w maju na koszt podatników, płacąc dwa rachunki rządową kartą kredytową. Wprawdzie po upływie prawie pół roku, pan minister łaskawie zwrócił pieniądze, jednak to nie może być rozgrzeszeniem Tomasza Lipca. Gdy w Szwecji pani minister zabrakło pieniędzy, więc zapłaciła w sklepie rządową kartą za kosmetyki, to choć zwróciła tę kwotę na drugi dzień, została zdymisjonowana. To powinien być dla premiera Jarosława Kaczyńskiego wzór do naśladowania.

Cieniasy Ligi Mistrzów

Kolejna kompromitacja to wyniki naszej eksportowej dwójki w pucharze UEFA. Legioniści, którzy mieli awansować do Ligi Mistrzów, skompromitowali się z 11 słabiutkimi przeciętniakami biegającymi (nie mylić z graniem) w koszulkach wiedeńskiej Austrii. W pierwszym meczu grupowym zostali rozgromieni na własnym boisku (1:4) przez „cieniuteńki” belgijski zespół Zulte-Waregem. Natomiast Wiślacy, którzy cudem (w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry strzelili gola ostatniej drużynie greckiej ligi) awansowali do grupowych rozgrywek , mają szansę powtórzyć wyczyn kopaczy Amiki Wronki, którzy podczas podobnych rozgrywek, w czterech spotkaniach nie zdobyli ani jednego punktu, strzelili rywalom aż TRZY gole, tracąc kilkanaście . Jest to tym bardziej realne, gdy uświadomimy sobie, że czterech kopaczo-biegaczy z Wronek reprezentuje obecnie podwawelski klub.

Pismaki z epoki sukcesu

Czwartkowy przebieg spotkania z Blackburn Rovers potwierdza moją tezę, bowiem średnio dobrzy wyrobnicy występujący w angielskim zespole zdecydowanie górowali i zasłużenie wygrali z pseudo gwiazdami, nomen omen Białej Gwiazdy, którzy, jak donosi prasa, na dodatek nie potrafili w pokorze pogodzić się z porażką i w końcówce pojedynku pokazali swoje nowe, rasistowskie oblicze. Niestety, nasze ligowe zmagania bardziej przypominają młóckę ligową na Wyspach Owczych i Andorze niż wspaniałe profesjonalne pojedynki rozgrywane przez zawodowców w Niemczech, Anglii, Hiszpanii, Francji. Dlatego musi irytować i śmieszyć (jak to ostatnio ma miejsce w Łodzi) „tfu rączość” miejscowych sportowych pismaków, którzy na wzór bezpowrotnie minionej propagandy sukcesu, porównują mecze ligowe Widzewa do najlepszych spektakli rozgrywanych we włoskiej Serie A.

Jan Tomaszewski.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

LIPIEC do dymisji.!!!!!!!!!!!!

Nosił wilk razy kilka, poniosą i wilka.Minister Lipiec szukał korupcji w polskiej piłce, i szłusznie, ale nie zauwazył jej u siebie pod bokiem, w C.O.S. Sprawdza się stara prawda, cudze widzi się pod lasem, swojego nie widac nawet pod nosem.
Będąc gosciem na DEBACIE - Czy polska moze stracic EURO ' 2012, zapytałem ministra Lipca czy przeczytał mój artykuł "Za EURO 2012, a nawet Przeciw Reanimacji Trupa" oraz co sądzi o budowie Narodowego Centrum Sportu na Białołece. Minister skierował mnie do dyrektora COS, a ten tłumacząc się brakiem czasu, skierował mnie do innego pracownika, który mnie zbył.Myslę ze jako człowiek honoru, zawieszając Zarząd PZPN, za korupcje jednego z jego członków, poda się do dymisji, poniewaz człowiek do którego mnie kierował oraz jego zastępca okazali się łapownikami, z korumpowanymi urzędnikami panstwowymi.
www.bobo-bobowski.pl
Andrzej BOBO Bobowski
KRÓL POLSKICH KIBICÓW.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Im większą falę krytyki wywołują komenterze Pana Jana, tym bardziej przekonują mnię o Jego racji. Nic tak nie boli, jak prawda powiedziana prosto w oczy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Święte słowa...nic dodać, nic ująć...Pracuje sobie Pan, Panie Janie na tytuł Andrzeja Leppera polskiej piłki...to przykre, bo naprawdę coraz rzadziej pamięta się i mówi o Pana sukcesach...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Od dłuższego czasu przyglądam się wyczynom Pana Jana Tomaszewskiego i zwciąż zadaję sobie to samo błedne pytanie. O co chodzi?
Przywołany wcześniej autor średnich tekstów zawsze bawi się jedynego sędziego w naszym kraju, któremu wolno każdego i za wszystko krytykować. Decyduje się nasz sprawiedliwy na wyszydzanie polskich drużyn które reprezentują nas w obecnym sezonie na europejskich stadionach. I niech tak będzie - jego zdanie - jego wola. Pytanie moje jednak jest do rzeczonego wcześniej pana. Czy kiedykolwiek pokusił się o porównanie budżetów w/w klubów? Chce Pan panie Janie na równi traktować Legię i Austrię Wiedeń? A co Panu pozwala na takie stawianie sprawy? Za całoroczny budżet warszawskiej drużyny Austriacy kupują jednego zawodnika lub organizują sobie zgrupowanie przedsezonowe.
Nie podoba się Panu wynik Wisły? A mnie się ogromnie podoba. Z greckimi zawodnikami pokazali to co lubię w tej dyscyplinie najbardziej, a mianowicie to że nawet 92 minuta jest dobra na to by odwrócić losy spotkania. Dziwi Pana przegrana z Blackburn? Jeden Nonda kosztuje tyle co 3/4 drużyny Wisły.
Panie Janie niech Pan sie wstydzi. Niech Pan w końcu przyjmie to do siebie że na ustach całej Polski to Pan był ale ponad 20 lat temu! Tak trudno odejść w pokorze?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.