Facebook Google+ Twitter

Minister Rostowski do Balcerowicza: Leszku! Ściągnij licznik długu

Kiedyś ludzie pisali listy - "szare, białe, kolorowe", a "Skaldowie" radośnie i donośnie śpiewali o tym piosenkę. Potem ktoś zapamiętał ten fakt i mając taki słuch muzyczny, jakby mu słoń przydeptał ucho – wolał pisać listy, niż śpiewać. Teraz poszedł w te ślady minister finansów, Jacek Rostowski i napisał list do dawnego kolegi i przyjaciela, Leszka Balcerowicza.

Słynny przed laty zespół wokalno-instrumentalny "Skaldowie", wykonując "Medytacje wiejskiego listonosza", śpiewał: "Ludzie listy piszą nawet w małej wiosce. Listy szare, białe, kolorowe". Ponieważ prezes Kaczyński ma problemy ze śpiewem, a utkwiło mu coś z tych słów, niedawno też zaczął listy pisać. Do swoich przybocznych i podwładnych partyjnych. Teraz list napisał również do swego dawnego kolegi i przyjaciela, Leszka Balcerowicza – minister finansów, Jacek Rostowski.

Napisał do niego list otwarty i apeluje, aby zdjąć licznik, gdyż zagrożenie minęło, więc przyszedł dobry czas, żeby ściągnąć "licznik Balcerowicza", który - zawieszony w centrum Warszawy - od niemal dwóch lat pokazuje z minuty na minutę przyrost polskiego długu publicznego.

"Z rokiem 2011 skończył się w Polsce cykl wzrostu długu w relacji do PKB i zaczął się okres, kiedy dług w relacji do PKB, zacznie spadać. Można więc powiedzieć, że od tego momentu znowu szybciej się bogacimy niż zadłużamy. A właśnie to charakteryzuje wiarygodne finansowo kraje" – cytuje fragment listu, ministra finansów do byłego ministra finansów - "Polska The Times".

"Licznik Balcerowicza", ustawiony i uruchomiony 28 września 2010 roku, na pawilonie "Cepelii" – pokazywał pierwszego dnia na ekranie świetlnym, że Polska ma do spłacenia ponad 724 mld zł długu publicznego. W czwartek, 26 kwietnia 2012 roku, było to już znacznie więcej, bo 811,9 mld zł. Ponieważ z końcem 2011 roku zakończył się w Polsce cykl wzrostu długu w relacji do PKB i zaczął się okres spadku długu, w relacji do PKB – można, zdaniem ministra Rostowskiego, zakończyć liczenie długu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

puchacz
  • puchacz
  • 27.04.2012 16:21

emerytury może podnieść tylko większa liczba pracujących tj wzrost miejsc pracy {no i oczywiście drastyczny wzrost pensji}a nie wzrost liczby dzieci ten rostowski i inni udają chyba przygłupa i chca na zywca ograbić polakow...trzeba mieć tupet..ale przy wyborach ten raj sie skończy!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń
levy
  • levy
  • 27.04.2012 06:19

Robert Grzeszczyk Wczoraj 22:38
Ocena: 1 1

Podniesienie wieku emerytalnego niczego nie zapewnia Polakom. A wprost przeciwnie.
Wskazywanie na gabinet Tusku, jak z mozołem walczy o zmniejszenie zadłużenia jest kolejnym łgarstwem, gdyż to ten gabinet najbardziej zadłużył i kraj, i Polaków.



Powiedział specjalista od wszystkiego, doktor wszech-nauk, naczelny malkontent serwisu, Robert Grzeszczyk- na emeryturze.

Komentarz został ukrytyrozwiń
lech
  • lech
  • 26.04.2012 23:42

Niejaki balcerowicz jest mi winien pieniadze!!! Moj licznik liczy moje straty jak on "schladzal" gospodarky. Ja pamietsm !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Podniesienie wieku emerytalnego niczego nie zapewnia Polakom. A wprost przeciwnie.
Wskazywanie na gabinet Tusku, jak z mozołem walczy o zmniejszenie zadłużenia jest kolejnym łgarstwem, gdyż to ten gabinet najbardziej zadłużył i kraj, i Polaków.
Podnoszenie wieku emerytalnego i jednocześnie pomijanie w tym wielu grup zawodowych nie jest żadną reformą.
Jakie działania zostały podjęte dla wzrostu zatrudnienia? Bo to praca i podatki dają wzrost! Same podatki i inne obciążenia niczego nie budują.
Minister finansów najwyraźniej rżnie głupa.
Może zapomniał, że poziom życia w cyklu rok do roku spadł o ok. 2 procent. O ile wzrosło bezrobocie? I to w sytuacji, podobno, kolosalnego (jak na dzisiejsze warunku UE) wzrostu gospodarczego.
Jak to może wyglądać, gdy ten wzrost spadnie do 0,1 procent? A to nas czeka podobno jeszcze w tym roku.
Przesyt finansów nad gospodarką.
Nasi teoretycy nie potrafią zdefiniować priorytetów. Każdy chłop wie, że dutki można mieć jak się coś wyprodukuje i sprzeda. Pieniądze tak naprawdę same nie powstają. To nie jest finansowe dzieworództwo. Układ finansowy państwa nigdy nie będzie dobry, póki dominuje spekulacja i "kreatywna finansjera" zamiast zdrowej i racjonalnej gospodarki. Dopiero gospodarka zbuduje kraj. Rostowski wraz z Tuskiem kraju nie budują. Rujnują po kolei każdego z nas. Razem i osobno.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Gerard Stenc^
  • Gerard Stenc^
  • 26.04.2012 22:20

Zadłużamy się-to się bogacimy??? To po co Tusk paktuje z chinczykami ? Autostrady-to dobry przykład geszeftu!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń
VERSAILLES
  • VERSAILLES
  • 26.04.2012 18:59

Niech ten PAJAC z angielskim paszportem ciemnotę wciska lemingom POpierającym tą bandę oszustów i aferałów.... gdzie niby można zauważyć to"bogacenie"? W rosnących cenach wszystkiego i wszędzie?
Zapewne tacy jak Vincent to się i bogacą, okradając przeciętnego Polaka wrostem obciążeń fiskalnych do granic możliwości.Skoro tak dobrze,to dlaczego 80% obywateli Żyje na granicy UBÓSTWA???

Komentarz został ukrytyrozwiń
puchacz
  • puchacz
  • 26.04.2012 18:40

no cóż rostowski taki sobie cwaniaczek... opowiada banały o korzysciach pseudoreformy dla polaka...słowem chce na siłe zrobić z niego barana ..i opróznić mu kieszenie ...więc plotkuje ..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.