Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Wydarzenia > Depesze agencyjne > Minister Rostowski wezwał Kaczyńskiego do debaty na Facebooku

Pozycja materiału w rankingach:

60917 miejsce

Dział: Depesze agencyjne

Ocena: 0pkt

Oceń:

Minister Rostowski wezwał Kaczyńskiego do debaty na Facebooku


Do debaty o gospodarce i finansach wezwał w środę prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego minister finansów Jacek Rostowski. Wpis w tej sprawie Rostowski umieścił na Facebooku. "Minister finansów sprawia wrażenie postaci kabaretowej" - odpowiada szef klubu PiS Mariusz Błaszczak.

Rostowski podkreślił, że ponad połowa piątkowego wywiadu z Jarosławem Kaczyńskim, który przeprowadziła TVP Info oraz Polsat News dotyczyła gospodarki i finansów. "Dlatego sensownym rozwiązaniem może być, żeby Jarosław Kaczyński, zamiast wystawiać Zytę Gilowską nakłaniając ją do łamania prawa, sam stanął do debaty ze mną. Wtedy nie będzie wątpliwości, że to będzie debata pomiędzy politykami" - napisał na Facebooku minister.

W piątkowej rozmowie z dziennikarzami Polsatu i TVP, Kaczyński mówił m.in. o potrzebie gruntownej zmiany polityki gospodarczej w tym podatku VAT, CIT, PIT oraz o konieczności przeprowadzenia audytu tego, co się dzieje z pieniędzmi z Unii Europejskiej.

"Nowy VAT, nowy CIT, nowy PIT. To na pewno wiele zmieni na korzyść i z punktu widzenia obywatela, i z punktu widzenia państwa" - mówił m.in. Kaczyński o powyborczych planach PiS.

Błaszczak komentując dla PAP wpis Rostowskiego powiedział: "Minister finansów sprawia wrażenie postaci kabaretowej. Jest niepoważnym człowiekiem. Mamy tu przykład reklamiarstwa ministra Rostowskiego". Jak dodał, PiS zaproponował już debatę na określonych zasadach i w konkretnych obszarach tematycznych. "W sferze dotyczącej finansów naszego kraju reprezentowałaby nas prof. Gilowska" - podkreślił.

Komentarze: 0

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.