Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

17628 miejsce

Minister Sienkiewicz: "Ten kraj jest fikcją". Taśmy prawdy

"Państwo istnieje teoretycznie" - mówił szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz w rozmowie z Markiem Belką. Nie bądźmy hipokrytami. Każde zadłużenie ubezwłasnowolnia. Politycy nie muszą nam tego mówić. Wiemy to od dawna.

 / Fot. By Πρωθυπουργός της Ελλάδας [CC-BY-SA-2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0)], via Wikimedia CommonsDo spotkań polityków i urzędników miało dochodzić w restauracji "Sowa i Przyjaciele" na Dolnym Mokotowie.

Utrwalono cyfrowo poufne rozmowy wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej, Sławomira Nowaka, szefa CBA Pawła Wojtunika, szefa Najwyższej Izby Kontroli Krzysztofa Kwiatkowskiego, biznesmena Jana Kulczyka, Pawła Grasia, wiceministra finansów Rafała Baniaka.

Czytaj więcej: Edward Snowden w otchłani totalitaryzmu. Którego?

Na nagraniu, do którego dotarł tygodnik "Wprost" słychać sekretne negocjacje szefa Narodowego Banku Polskiego z nie byle kim, Ministrem Spraw Wewnętrznych Bartłomiejem Sienkiewiczem.

"Sienkiewicz załatwia polityczny deal z Belką. Chce, aby NBP pomógł w finansowaniu deficytu budżetowego i tym samym pomógł Platformie w trudnych wyborczych latach. Belka w zamian za to żąda głowy ówczesnego ministra finansów Jacka Rostowskiego i nowelizacji ustawy o banku centralnym. Kilka miesięcy później obie rzeczy się dokonują" - komentuje "Wprost".

Minister Bartłomiej Sienkiewicz wygłasza - co słychać na taśmach - dość kontrowersyjne opinie o strukturach rządowych. Twierdzi na przykład, że "państwo polskie istnieje teoretycznie, praktycznie nie istnieje". - Polskie Inwestycje Rozwojowe to "ch.., dupa i kamieni kupa. Tego nie ma". A Polacy mają w du..e Orliki i autostrady, którymi bez przerwy chwali się Platforma.

***

- Decyzje państwowe należą do bankierów. Kto kontroluje zadłużenie - kontroluje wszystko. – wyciągamy wniosek z wypowiedzi podsłuchiwanych osób.

Żadną rewelacją nas tygodnik "Wprost" nie zaskoczył. Od początku balcerowiczowskiej transformacji stoimy na krawędzi bankructwa: 900 mld zł długu publicznego i prawie 365 mld dol. długu zagranicznego robi swoje. Bez własnych narzędzi rynkowych jesteśmy totalnie zdani na łaskę wrogiego kapitału, który dąży do rozciągnięcia kontroli nad słabymi krajami.

Czytaj więcej: Papież: rynki narzucają obce narodom prawa

Jeśli taśmy są autentyczne, to skonfrontujemy się ze smutną rzeczywistością czasów postpolitycznych, urządzanych przez megaoligarchię. Marek Belka, który dyktował warunki rządowi jest tylko najemnikiem i działał z mocy udzielonego mu pełnomocnictwa. Afera musi sięgać wysoko i nikt nie będzie ryzykował ujawnienia mocodawców dyrektora NBP. Przecież media do nich należą i usilnie będą te powiązania kamuflować tradycyjnie rzucając na pożarcie krajowe władze, które bez problemu zastąpione zostaną innymi, przy najbliższej okazji, w czym ochoczo pomoże opozycja.

Czy wobec tego uwierzymy politykom, którzy będą chcieli ubić interes na taśmach prawdy? Może opozycja jeszcze gorliwiej będzie nadskakiwała "City", jak Gowin podlizujący się spekulantom z OFE.

Czytaj więcej: Pokój na Ukrainie? Michnik za twardą rozprawą z separatystami

Sprawa jest tym bardziej zagmatwana, że Belka - człowiek MFW podobnie jak Rostowski grał jakby na dwa fronty, może jak Wallenrod. - To wpisywanie się w najbardziej ekstremistyczne poglądy, że wszystkiemu winne są banki, wręcz szczucie. To, moim zdaniem, tak prymitywne i niemerytoryczne, że nie spodziewałem się tego po prezesie banku centralnego - denuncjowano go po tym jak dopuścił się krytyki braku zaangażowania finansistów w ponoszenie ciężaru walki z kryzysem.

Jacek Rostowski, którego głowy zażądał Belka naraził się rynkom finansowym przez OFE, nadzwyczajny podatek dla KGHM i samą znajomość mechanizmów, którymi "City" i Wallstreet z dawien dawna okpiwają państwa narodowe. - "PiS" działa na rzecz lobbystów inwestorów zagranicznych i nie broni interesu narodu polskiego. Wstyd mi za was! Wstyd!" - krzyczał w 2012 roku z mównicy rozemocjonowany. Pisałem o nim wtedy: "Unikający otwartego konfliktu z rynkami Rostowski proponuje stanowisko bardziej wysublimowane, niż prawicowe. "Zachęcany" do obciążania społeczeństwa kosztami kryzysu (podwyżka VAT) chce także opodatkować wydobycia miedzi, co nie będzie mogło być oprotestowane przez kapitał, tak jak fiskalizm skierowany przeciwko bankom".

Czytaj więcej: Obcy w ekonomii, polityce i na wojnie

Studźmy więc emocje, nie napinajmy się, nie dajmy się wykorzystać przeciwko Rostowskiemu i Tuskowi, którzy troszkę postawili się rynkom, może troszkę bardziej niż Gowin i Kaczyński. One są winne, ich zachłanność i brak skrupułów w osiąganiu zysku. Wszystkie albo przynajmniej większość formacji politycznych zdaje sobie sprawę z rozkładu sił w świecie. Nie mają tylko pomysłu na przekazanie tej wiedzy obywatelom. Kłótnia w Sejmie o KGHM i podsłuchy posłużyła mimowolnej edukacji społeczeństwa.

Czytaj więcej: Doradca Reagana: Ukraina nie zobaczy nawet jednego dolara z MFW

Szokuje na pewno przepaść między pięknymi słówkami, które szykowane są przez pijarowców jak smakowita kiełbasa dla masowego elektoratu a trudną sytuacją, w jakiej się znajdują pod pręgierzem ciemiężycieli politycy. Jakby szokuje w kontraście do tego, co myślą naprawdę politycy o swoim podporządkowaniu rynkom finansowym. Donald Tusk przeforsował nawet ustawę rozszerzającą ochronę szczegółów umów handlowych, żeby ukryć przed społeczeństwem - na życzenie drapieżców ekonomicznych - skalę podporządkowania.

Dla premiera i mediów większym problemem będzie odpowiedź na pytanie, jak doszło do wycieku, niż co powiedziano. Skandalem jest fakt, że ktoś w ogóle nagrał polityków – od razu akcentuje gazeta. - Gdzie była ochrona kontrwywiadowcza i służby, które mają chronić polityków? - pyta.

Czytaj więcej: Były zastępca sekretarza skarbu: W USA korporacje kupują wybory i rządy

Media nie miały innego wyjścia jak tylko oszlifować dostarczony przez informatora materiał szybciej niż zrobi to internet. Inaczej byłyby posądzone o uczestniczenie w spisku. Tak było ze Snowdenem, od którego zmuszone były zakupić historię o powszechnej inwigilacji. Ich właścicielami są ci sami ludzie, którzy dzierżą władzę nad naszymi długami, koncentrują serwery społecznościowe, produkują dla nas filmy. To oni kastrują suwerenność lokalną.

Komentatorzy będą się starali ukręcić łeb całej aferze nadając jej jakiś głupawy, opaczny sens. Póki co wiemy, że demokracja psuje się od głowy, amerykańskiej. Zadłużone USA też jest fikcją. Nie rządzi nim Obama. Pożyczają mu pieniądze na kampanię a potem na funkcjonowanie federalnego bankruta.

Czytaj więcej: Mocne słowa Cerkwi: kryzys to przykrywka do rozciągnięcia kontroli

W zamian za kroplówkę podtrzymującą państwo przy życiu "Rynki" żądają spełnienia kilku życzeń od prezydenta USA. Jego zadaniem jest min. utrzymanie karności w szeregach neokolonialnych organizmów. Jest po prostu cynglem likwidującym ogniska oporu wobec korporacji.

***

Gdy rozmaici prawicowi i lewicowi politycy i publicyści będą biadolić nad stanem rozkładu elit pomyślmy, że degeneracja zstępuje z góry, jest zaplanowanymi i świetnie zorganizowanym etapem gmatwania i podporządkowywania sobie wszystkich społeczeństw.

Sienkiewicz tylko rozpoznał ten plan i po imieniu go nazwał. Jego następcy nazwą ten stan rzeczy jeszcze bardziej dosadnie, może wskażą imiennie winnych rozkładu więzi społecznych.

Demokracja jest bardziej podatna na represję, aniżeli władza jednostki. W czasach globalnego totalitaryzmu, jak nasze, lokalną rację stanu i wolność potrafią obronić charyzmatyczni przywódcy demagogicznie posądzani - przez oligarchię, jej komunikatory - o zapędy dyktatorskie. Imperium ma wiele odnóg. Nadwiślański kraj jest dla niej odległą, choć nie zapomnianą prowincją.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (73):

Sortuj komentarze:

Nawet jezeli wojska ukraińskie zwyciężą, to na jak długo? To nie są zwykli terroryści; zresztą z terrorystami też prowadzi się mediacje. Prawda?
Dialog otwiera zawsze jakieś szanse.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Interesy narodowe to jedno, ale to niszczenie konkretnych ludzi? Czy jesteśmy krajem demokratycznym? Są straszniejsze metody niszczenia ludzi niż fizyczna nawet eliminacja. To odebranie im przekonania o wartości wolności i demokracji. To gorzka prawda naszych czasów - odebranie nam wiary w tzw. demokrację. Także w tym portalu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Spokojnie to tylko spam. Skupmy się na dyskusji merytorycznej. Gdzie diabeł nie może tam...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tzw. taśmy prawdy już nieraz niszczyły polskie interesy narodowe. Brzydzę się podsłuchami podstępnymi nagraniami itp. Jeden rekin zjada drugiego,a co na z tego? Afera mocno uderzyła w podstawy polskiej produkcji filmowej na wielką skalę. Co trzeba aby pogrążyć kolejne dziedziny? Komu na tym zależy aby wymazywać nasze osiągnięcia? Jaki dowódca na świecie załaduje cały swój sztab główny do jednego samolotu nad wrogim terenem? Czy nigdy nie dorośniemy i zostaniemy w piaskownicy narodów? Kto swoje gniazdo kala...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szkoda, że pana do polityki nie wzięli, skoro ma pan takie proste recepty. Pan się marnuje poza polityką, Panie Adamik!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Być może zepsuję Państwu ciekawą dyskusję, ponieważ ciągnie się za mną spamówka, ale chciałbym zauważyć jak ważne, rzadkie i cenne są dyskusje wokół polskich spraw ekonomicznych nawet jeśli zaczynem jest jakaś "afera". Nie jestem fachowcem od spraw ekonomicznych chyba że w dziedzinie kultury. Generalnie rozwiązywanie spraw gospodarczych tzw. zdroworozsądkowe jest najskuteczniejsze, Trzeba naprawiać polska gospodarkę odcinkami a nie jednocześnie na każdym polu. Bo to jest na "zdrowy chłopski rozum" tak: o sile stanowi związanie słabych dziedzin w jedną mocna wiązkę, ale naprawić trzeba poszczególne witki. I tak w jednym roku dobrze byłoby naprawić służbę zdrowia. Albo postawić na lokomotywy gospodarki np. jedną z dziedzin i postawić wspólnymi siłami na najwyższy możliwy światowy poziom. To prosta filozofia businesu i sukcesu

Komentarz został ukrytyrozwiń

Teraz tych nagrywających ktoś pewnie nagra. Można tak w nieskończoność.
Jednak technika ma nie tylko dobre strony.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja sobie myślę jednak, że dwa pokolenia w dobrobycie - to nie jest warunek wystarczający. Potrzeba czegoś jeszcze. A nawet całkiem sporo.
Argument o "nachapaniu się", chyba zderza się z argumentem o nienasyconej chciwości i pazerności. W końcu jeśli celem jest porównywanie się, to zawsze znajdzie się ten wyżej...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Arturze - to nie pierwsza żaba, którą przełkniemy. Trudno w ciągu 25 lat dorobić się mężów stanu typu Brzeziński. Na to potrzebne są jeszcze ze dwa pokolenia wzrastające w dobrobycie materialnym (żeby nie urządzać siebie i rodzin, bo się trafia okazja) i kulturze politycznej (żeby ta kultura z wypucowanych butów przeszła w geny).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Jadwigo, co do Kaczyńskiego złudzeń nie mam. Nie mówię też, że nie jest ważne, kto te podsłuchy założył, na czyje zlecenie i w jakim celu. Mówię natomiast, że nie jest tak, jak próbują nam wmówić rządzący, że jest to jedyna kwestia tej aferki. A nawet główna.

Razi mnie ten niby- tłumaczący bełkot, wszystkich trzech: Dyzia, Zyzia i Pyzia, czyli Tuska, Belki i Sienkiewicza, wyrażany wprost i do tego z poważną miną.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.