Facebook Google+ Twitter

Minister środowiska i jego zasługi według "Metra"

Dowiedzieliśmy się o możliwych zmianach na stanowisku ministra środowiska. Ważą się losy profesora Macieja Nowickiego.

A to Polska właśnie 1. / Fot. Robert GrzeszczykOstatnio przeczytałem opinię pana Macieja Nowickiego - ministra, na temat budowy elektrowni atomowych w Polsce. Zaprezentował zupełnie przeciwny pogląd w tej sprawie niż Donald Tusk. Wskazał na możliwości poprawy tego, czym kraj już dysponuje. Szczególnie istotne jest usprawnienie infrastruktury przesyłowej, która generuje aktualnie ogromne straty energii. Wysokość tych strat jest porównywalna do ilości energii produkowanej przez dwie elektrownie atomowe. Groza. Jeśli posiadając taką wiedzą ktokolwiek myśli o tworzeniu kolejnych elektrowni, których produkcja będzie marnotrawiona w trakcie przesyłu jest nieodpowiedzialny i w ten sposób nie myśli o rozwoju kraju. Była to bardzo ważna informacja dla nas wszystkich. Widzimy, że ważniejsze od rozsądku jest budowanie pomników i składanie laurek.

Załóżmy panie premierze, że posiada pan gospodarstwo rolne i ciągnik. Ciągnik stary, ale jeszcze sprawny i mocny. Jego siła jest wystarczająca do obsługi areału, którym pan dysponuje. A nie zanosi się by ten areał miał się powiększyć. Czy, by zwiększyć wydajność swej pracy kupi pan nowy ciągnik (nawet najlepszej francuskiej firmy) czy tylko nowe opony do tego starego i ewentualnie dołoży do pługa jeden lemiesz. Tym bardziej, że pan wie, iż na wiosnę można oczekiwać wzmożonych wydatków na nawozy, nad głową wisi nieuregulowany do końca kredyt a dach stodoły jakiś czas temu się zawalił. Przypuszczam, że ta opinia nie przesądza losu pana ministra.

Przyjrzyjmy się z kolei zasługom tego urzędnika podanym przez wydanie "Metra" z dnia 7 grudnia 2009 roku.

Pierwsza to ocalenie doliny Rospudy. Może warto przypomnieć, że decyzja o budowie obwodnicy doliną Rospudy miała wszelkie znamiona legalności. Był czas na dyskusje i protesty. Czas nie wykorzystany przez ekoterrorystów. W okolicznościach gdy wycięto las i zbudowano dużą część infrastruktury mostowej i drogowej zapadła decyzja o rezygnacji z przebiegu „via Baltica” przez dolinę Rospudy. Zaważyły na tym protesty nielicznych i głośnych grup pseudoekologów jak i listów protestacyjnych szanownych gron intelektualistów kierowanych do …Brukseli oraz walczących o naprawę wizerunku wypalonych polityków. W większej mierze odbywało się to na bazie protestów anty PiS. Póki co kosztuje to nasz kraj ok. 200 000 000 - 400 000 000 zł. Prócz tego Augustów i jego mieszkańcy nie wiedzą kiedy otrzymają obwodnicę. Wydaje mi się, że ja osobiście straciłem na tej decyzji ok. 10 - 20 zł. I ty czytelniku też, jeśli płacisz podatki. Mam nadzieję odzyskać te pieniądze. Nie wiem tylko, czy nie odzyskam ich od samego siebie - bo jestem pewien, że nie od ministra. A może od pana, panie premierze?

Druga sprawa to ustalenie obszarów Natura 2000. Nie wiem jaka w tym zasługa obecnego ministra. I nie wiem, czy rozbudowywanie i wyolbrzymianie dyrektyw: ptasiej i siedliskowej do rozmiarów przyjętych przez Państwo Polskie dobrze służy temu ostatniemu. Z pewnością rodzi szereg ograniczeń, w sytuacji gdy stan przyrody wzbudzał i nadal jeszcze wzbudza zachwyt zachodnich turystów i środowisk. Dostępność i stan lasów utrzymywanych w oparciu o nasze własne przepisy prawa nie doprowadziły do sytuacji w jakiej znajduje się przyroda w Europie Zachodniej. Ogromne połacie kraju, który ma objąć Natura 2000 (około 25 proc. powierzchni) to spore zagrożenie dla rozwoju państwa, ale również dla samej przyrody, która tu występuje.

Obowiązujące przepisy wymagają generalnie odstąpienia od jakichkolwiek prac w obrębie środowiska objętego Naturą 2000 lub uzgadniania ich z kolejnymi instytucjami. Inne roboty - gospodarcze, infrastrukturalne etc. na obszarze Natury 2000 będą utrudnione i zdecydowanie kosztowniejsze. Polska jako kraj o zapóźnionej gospodarce, słabo rozwiniętej infrastrukturze, wymagający znacznych jeszcze inwestycji. Określonej demografii i dużym potencjale doprowadza do wprowadzenia samoograniczających uregulowań. Poza tym wciąż słychać ze środowisk „ekologicznych” (bliskich A. Wajrakowi, na którego powołuje się "Metro"), że kraj nie wywiązuje się z podjętych zobowiązań i nie wytycza kolejnych obszarów Natura 2000. Wytyczył na razie tylko połowę tego, do czego się zobowiązał. Tym samym dziwne jest wskazywanie w tym temacie na zasługi obecnego ministra.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.