Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

22707 miejsce

Ministerstwo dało 6 mln zł dotacji na Świątynię Opatrzności

Polacy nie chcą dawać pieniędzy na Świątynię Opatrzności Bożej. - To jest inwestycja w grobowiec. Świątynia Opatrzności jest w dużej mierze grobowcem z pomieszczeniami na trumny – mówi polityk Twojego Ruchu. Sprawą zajmie się prokurator.

 / Fot. Foto CC, Autor: Lech i Wojciech SzymborscyMinisterstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przyznało na budowę Centrum Opatrzności Bożej na Polach Wilanowskich, 6 milionów złotych. Twój Ruch i Sojusz Lewicy Demokratycznej kwestionują przyznanie dotacji. Zapowiadają zawiadomienie organów CBA i prokuratury, aby zbadały ewentualne korupcyjne wątki w tej sprawie.

Według polityków obu partii, Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego marnotrawi w ten sposób rozdawane publiczne pieniądze, które powinny trafić do potrzebujących instytucji kultury.

Wniosek otrzymał najniższą ocenę

Ministerstwo Kultury, jak donoszą media, miało przyznać dotację na cele budowy ekspozycji głównej, w Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego, które powstaje pod kopułą Świątyni Opatrzności Bożej na Polach Wilanowskich. - Zakończenie budowy kopuły i pokrycie jej miedzią, to jeden z najważniejszych etapów budowy Centrum Opatrzności Bożej - poinformował metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz. Koszt budowy kopuły to 10 mln zł.

Kwota dofinansowania wynieść ma 6 mln zł. Dotacje Ministerstwa Kultury otrzymały 73 instytucje w całej Polsce. Jednak w większości przypadków wsparcie finansowe nie przekraczało pół miliona złotych. Tymczasem sanktuarium kościelne na Polach Wilanowskich otrzymało aż 6 mln zł, a to stanowi blisko połowę tego, co dostały wszystkie pozostałe instytucje razem wzięte.

Istotne jest też to, że wniosek o dofinansowanie Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego, otrzymał najniższą ocenę spośród tych instytucji, którym przyznano dodatkowe środki budżetowe.

To "bantustan", rozdawnictwo pieniędzy w kręgu rodzinnym

- Moim zdaniem element korupcyjny jest tutaj ewidentny. Mamy do czynienia z ogromnym nadużyciem, marnotrawieniem pieniędzy publicznych. To tak, jakby minister Zdrojewski rzucił 6 mln zł na tacę. (...) To pokazuje skalę arogancji władzy i pogardę dla instytucji kultury - przekonywał na czwartkowej konferencji prasowej Armand Ryfiński z Twojego Ruchu. Zapowiedział, że złoży zawiadomienie w sprawie dotacji, do prokuratury i do Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

Zdaniem Romana Kotlińskiego, Polacy nie chcą dawać pieniędzy na Świątynię Opatrzności Bożej. - To jest inwestycja w grobowiec. Świątynia Opatrzności jest w dużej mierze grobowcem z pomieszczeniami na trumny. Te pomieszczenia będą sprzedawane za ciężkie pieniądze, które trafią do proboszcza i do kurii biskupiej - przekonywał na konferencji polityk Twojego Ruchu.

Jak podkreślił Kotliński, 20 mln zł przekazał na Świątynię Opatrzności Bożej, marszałek województwa mazowieckiego, Adam Struzik (PSL). - Te pieniądze zostały de facto przekazane na ręce rodzonego brata. To "bantustan", rozdawnictwo pieniędzy w kręgu rodzinnym - mówił Roman Kotliński. Podkreślił też, że proboszczem Świątyni Opatrzności Bożej był ks. Zdzisław Struzik, brat marszałka Adama Struzika.

Ministerstwo dało już na Świątynię ok. 20 mln zł

Oburzeni decyzją ministra kultury politycy SLD, zapowiedzieli również, że w tej sprawie zwrócą się do Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta. Dariusz Joński rzecznik SLD przypomniał na konferencji prasowej, że w zeszłym roku, do podobnych działań resortu kultury, a chodziło o 4-milionową dotację dla Świątyni Opatrzności z 2011 roku, miała zastrzeżenia NIK.

- W związku z tym, że minister kultury, czy też "minister kultu" (...) większe pieniądze przekazuje, niezgodnie z prawem, na budowę Świątyni Opatrzności Bożej, niż na instytucje kultury, to zwrócimy się jeszcze dzisiaj do pana prokuratora generalnego, żeby zajął się tą sprawą. Jeśli kontrolerzy NIK twierdzą, że jest to niezgodne z prawem, to nie wyobrażamy sobie, żeby minister konstytucyjny, łamał prawo - powiedział rzecznik Dariusz Joński.

Zaakcentował, że – jak do tej pory – Ministerstwo Kultury przekazało na budowę Świątyni Opatrzności już około 20 milionów złotych. - Jest to ogromna kwota i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby minister kultury przekazywał te pieniądze na teatry i filharmonie, a nie na kościoły - podkreślił polityk Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

Pieniądze poszły niezgodnie z prawem

Prokurator przyjrzy się dotacji 6 milionów złotych, jaka z ministerstwa kultury popłynęła do Świątyni Opatrzności Bożej – pisze dziennik.pl. Niewykluczone, że pieniądze trafiły tam niezgodnie z prawem.

Doniesienie złożył redaktor naczelny portalu "Liberte!" - Składam zawiadomienie w sprawie przekroczenia uprawnień (art. 231) do prokuratury w sprawie wspierania Świątyni Opatrzności Bożej przez MKiDN w latach 2012, 2013 i 2014 - podał w internetowym wpisie na portalu społecznościowym, publicysta redaktor naczelny portalu "Liberte!" Leszek Jażdżewski.

Problem prawny tkwi w tym, że Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, przyznało 6 milionów zł dotacji Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego, które działa w Świątyni Opatrzności Bożej. W dokumentach biurowych, jako beneficjenta darowanej kwoty, wyznaczono Archidiecezję Warszawską. To według redaktora Jażdżewskiego nie jest zgodne z prawem.

Kościelne osoby prawne nie mogą dostać dofinansowania

Redaktor, w zawiadomieniu do prokuratury, przytacza wnioski pokontrolne z raportu Najwyższej Izby Kontroli, która już w 2012 roku zauważyła m.in., że "Pan Minister udzielił Archidiecezji Warszawskiej dotacji w wysokości 4.000 tys. zł, ze środków pochodzących z rezerwy celowej budżetu państwa, na dofinansowanie budowy "Centrum Opatrzności Bożej - Wotum Narodu - Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego."

"Dotacja została udzielona podmiotowi nieuprawnionemu, bowiem przepisy § 1 rozporządzenia Ministra Kultury z dnia 1 września 2005 r. w sprawie zakresu zadań objętych mecenatem państwa, szczegółowego trybu składania wniosków o udzielenie dotacji oraz trybu przekazywania i rozliczania udzielonych dotacji, nie przewidują dofinansowywania zadań realizowanych przez kościelne osoby prawne…"

W kolejnym roku sytuacja się powtórzyła. Archidiecezja Warszawska otrzymała w 2013 roku 4 miliony złotych, a w 2014 roku ma dostać 6 milionów zł. Do dalszej treści dokumentu publicysty Jażdżewskiego odsyłam do portalu dziennik.pl.

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

Ciekawe ile wydamy na ''muzealno - kulturalne'' uświęcenie JPII.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Minister Zdrojewski stwierdził publicznie:

"Ani złotówka do tej pory nie poszła na Świątynię Opatrzności Bożej, Muzeum Jana Pawła II i Kardynała Wyszyńskiego to wyraźnie wyalienowana część tej budowli, z oddzielnymi wejściami, oddzielnymi szybami windowymi, tak by na kopule Świątyni Opatrzności można było to muzeum otworzyć. Nie można w żadnym wypadku powiedzieć, że Ministerstwo Kultury finansuje budowę świątyni."

Jakkolwiek poprawność językowa ministra KULTURY pozostawia wiele do życzenia, przekaz jest jasny: muzeum NIE JEST integralną częścią Świątyni. W zależności od tego, czy minister mówi prawdę, czy się z nią mija, powstają dwie możliwości:
- jeśli mówi prawdę, to budowa Świątyni nie powinna być zwolniona z VAT (a więc mamy do czynienia z oszustwem podatkowym),
- jeśli kłamie, to zwolnienie z VAT jest zasadne i zgodne z prawem, ale przyznanie dotacji narusza prawo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A w nawiązaniu do postu Pani Elżbiety dodam małą refleksję.
Poza świebodzińskim posągiem Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata dwa najwyższe pomniki Zbawiciela znajdują się w Brazylii (Chrystus Odkupiciel w Rio de Janeiro) i Peru (Chrystus Pacyfiku w Limie).
Szacuje się, ze 1/4 Brazylijczyków żyje w biedzie, a 4 miliony brazylijskich dzieci w wieku od 5 lat wzwyż pracuje, aby nie umrzeć z głodu. W Peru sytuacja jest o wiele gorsza.
I zastanawiam się, czy Chrystus nie odwróciłby się ze zgorszeniem od swoich wizerunków, wzniesionych przez rządzących kosztem tych "maluczkich"...

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Jerzy Konopka
Nie mam nic przeciwko budowie świątyń.
Boleję nad tym, że ministerstwo dofinansowuje wznoszenie nowych, zamiast ratować te, które obracają się w ruinę, a wraz z nimi setki lat polskiej historii i bezcenne dzieła sztuki. Kiedy prof. Estreicherowi udało się odzyskać z rąk Niemców ołtarz Wita Stwosza, konserwatorzy z Wawelu przez kilka lat przywracali mu dawną świetność (w Norymberdze przechowywano go w wilgotnych piwnicach w podziemiach zamku). W zrujnowanym wojną kraju znalazły się na to środki. Obecnie arcydzieło jest zaniedbane, uszkodzone i brudne, choć włodarze Kościoła Mariackiego pobierają opłaty za zwiedzanie świątyni.
Kiedy zabytkowe budowle sakralne zniszczeją, będzie już za późno na ratunek. I Świątynia Bożej Opatrzności nie zrekompensuje poniesionej straty.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie mam nic przeciwko budowie Świątyni Opatrzności Bożej .
Tam dzieje się historia, tam powstaje muzeum .
Mam jednak pewne ale . Z ambon płyną głosy o biedzie , niedożywionych dzieciach , bezrobociu .
Czy akurat teraz w dobie globalnego kryzysu należy przeznaczać pieniądze na Świątynię ? 6 milionów dla ubogich byłoby dużym wsparciem .

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Marta Jenner
Pani wywody słuszne, czy mniej słuszne nie powstrzymają budowy Świątyni Opatrzności Bożej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Jerzy Konopka
Skoro mówimy o wotach, to może Świątynia Bożej Opatrzności powinna stać się darem wotywnym hierarchów, ofiarowanym narodowi polskiemu za grzechy ich poprzedników...

W czasach, o których Pan wspomniał, ciągłość naszego państwa naruszyła Targowica, która przekreśliła nadzieje związane z Konstytucją III Maja i wydała Polskę w ręce wrogów.
A prawo do decydowania o losach naszego kraju uzurpowała sobie ówczesna hierarchia Kościoła, który obawiał się powtórki z rewolucji francuskiej i utraty wpływów oraz majątku.

Nuncjusz papieski w liście do Papieża stwierdził, że "ustawa majowa była zamachem stanu dokonanym przy udziale aprobującego tłumu, a więc miała pozór rewolucji", a Hugona Kołłątaja, Stanisława Staszica i Scypiona Piattolego nazwał "jakobinami i złymi duchami króla". Papież Pius VI pobłogosławił konfederację targowicką, a potępił insurekcję kościuszkowską.

Zdradziecką konfederację wsparli swym autorytetem biskupi.
Bp Józef Kossakowski stanął na czele targowiczan na Litwie, namawiał też posłów do podpisania traktatu rozbiorowego i zapewniał, że "wygłaszane przez nich patriotyczne deklaracje same w sobie wystarczą dla usprawiedliwienia ich w oczach Europy i potomności". Został powieszony z oskarżenia Jana Kilińskiego, który odnalazł w archiwum Igelstroma dowody jego zdrady i ujawnił je.
Inny targowiczanin, bp Ignacy Massalski, pobierał pensję od posła (ambasadora) Rosji w zamian za torpedowanie prac Sejmu Czteroletniego.
Biskupi Wojciech Skarszewski i Michał Sierakowski czynnie uczestniczyli w konfederacji jako konsyliarze, tj. doradcy, przy czym ten drugi w zamian za "zasługi" otrzymał od konfederatów probostwo krzyżanowickie (odebrane Kołłątajowi), a od carycy Katarzyny - diecezję latyczowską z pensją 2 tysięcy rubli. A pierwszy podczas insurekcji kościuszkowskiej uniknął szubienicy tylko dzięki interwencji nuncjusza papieskiego u samego Naczelnika. Ówczesna "Gazeta Rządowa" podawała:
"Ksiądz Nuncjusz Sto­licy Apostolskiej udał się do Najwyższego Naczelnika i rozpo­ścierając żale Ojca Świętego przekładał, jak ten ubolewa, że liczne ukarania za zbrodnie przeciw narodowi zwłaszcza na biskupów padają i że w ich osobach prześladowanie religii upatrywać będzie; zatem Najwyższy Naczelnik... potwierdzając we wszystkim dekret sprawiedliwy Sądu Kryminalnego Wojskowego względem księ­dza Skarszewskiego karę śmierci tylko na wieczne więzienie przemienił".
Proszę zwrócić uwagę na znamienny fragment "w ich osobach prześladowanie religii upatrywać będzie" - mowa o zdrajcach narodu polskiego...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świątynia Opatrzności Bożej będzie żywym dowodem chrześcijańskiej ciągłości państwa Polskiego.
Nieliczne, acz krzykliwe głosy przeciwników są bez znaczenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Konopka - czy Pan Bóg akceptował Konstytucje 3 Maja w zamian za obietnicę i kto Mu to obiecywał? Targowicznie chyba nie, bo się udali po "ratunek" do Katarzyny Wielkiej i dopiero Kościuszkowcy obwiesili na latarniach zdrajców.
Wśród osądzonych i skazanych był biskupi: inflancki -Józef Kazimierz Kossakowski oraz wileński - Ignacy Massalski.
A jak podają żródła encyklopedyczne - "Gorącymi zwolennikami konfederacji byli: prymas Michał Jerzy Poniatowski, biskup chełmski Wojciech Skarszewski, biskup żmudzki Jan Stefan Giedroyć, biskup poznański Antoni Onufry Okęcki, biskup łucki Adam Naruszewicz i biskup wileński Ignacy Jakub Massalski."

Komentarz został ukrytyrozwiń

5 maja 1791 roku Sejm podjął uchwalę o Budowie Świątyni Opatrzności Bożej, jako wotum wdzięczności za uchwalenie Konstytucji 3 maja.
Obecnie w "naszych czasach" jest możliwość dokończenie dzieła naszych przodków.
Postanowienie budowy Świątyni jest to niewykonana do dziś obietnica dana Bogu przez Naszych Przodków. Tragiczne losy Polski uniemożliwiały dotychczas dokończenie budowy.
Przeciwnicy powinni zamilknąć, bo przynoszą wstyd Polsce

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.