Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

28245 miejsce

Ministerstwo Kultury może wycofać się dofinansowania Studia im. Munka

  • Źródło: IAR
  • Data dodania: 2008-07-24 11:13

Minister Kultury nie wyklucza wycofania się z udziału w inicjatywie Studia im. Munka, powołanego dla wspierania debiutów filmowych. Bogdan Zdrojewski ma poważne wątpliwości, czy Stowarzyszenie Filmowców Polskich wywiązuje się z zawartej w lutym umowy, wprowadzając między innymi zmiany w kompetencjach Rady Programowej - poinformowała Polskie Radio rzeczniczka resortu.

Iwona Radziszewska zastrzegła przy tym, że minister poprosił o wyjaśnienia prezesa Stowarzyszenia Jacka Bromskiego. Dopiero po ich otrzymaniu zdecyduje, czy resort będzie dofinansowywał kwotą 2 milionów rocznie Studio Munka, czy utworzy własne studio debiutów.

Problem ze Studiem Munka zaczął się kilka dni temu od sporu pomiędzy Jerzym Kapuścińskim, który miał zostać dyrektorem artystycznym tej instytucji, a prezesem Stowarzyszenia Jackiem Bromskim. Kapuściński zarzuca Bromskiemu, że ten zmienił jednoosobowo regulamin studia i przejął kompetencje Rady Programowej w zakresie wyboru debiutów do produkcji.

Członkowie Rady to reżyserzy Agnieszka Holland, Joanna Kos-Krauze, Dariusz Gajewski Jacek Bromski, Michał Kwieciński, oraz przedstawiciele TVP: Sławomir Jóźwik i Jerzy Kapuściński. Prezydent Koszalina jako dodaykowy sponsor chciałby powołać swego kandydata - najprawdopodobniej zloży propozycję Markowi Kondratowi.

Według Jerzego Kapuścińskiego, kompetencje Rady zostały w nowym regulaminie ograniczone do funkcji doradczej. Stwarza to, jego zdaniem, zagrożenie, że gusta Bromskiego - twórcy filmów rozrywkowych - będą decydowały o kształcie młodego polskiego kina. "Finansowane z pieniędzy publicznych studio, zamiast pobudzać twórczość artystyczną na wysokim poziomie, zacznie produkować filmy komercyjne, czym powinni zajmować się producenci prywatni" - twierdzi Jerzy Kapuściński.

Prezes Stowarzyszenia Filmowców Jacek Bromski przyznał, że usunął z nowej wersji regulaminu zdanie, że studio będzie "miejscem nieskrępowanej wolności twórczej, inwencji i estetycznych poszukiwań", gdyż uznał je za absurdalne. Jacek Bromski wyjaśnił, że Studio jest wewnętrzną strukturą Stowarzyszenia Filmowców, dlatego decyzje o wydawaniu pieniędzy na filmy podejmuje jego prezes, jednak - jak zapewnił - Rada ma ciągle duże uprawnienia. Stanowisko Jacka Bromskiego jako zgodne z prawem poparła Agnieszka Odorowicz, szefowa Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej.

Z kolei Iwona Radziszewska podkreśliła, że minister kultury nie kwestionuje prawa Bromskiego do zmian regulaminu Studia, jednak - jak powiedziała - powinien o nich informować ministra, gdyż zmiany te naruszają treść umowy zawartej z resortem. Sprzeczne z zawartą w lutym umową jest m.in. odrzucenie przez Bromskiego osoby wyznaczonej na szefa artystycznego Studia, czyli Jerzego Kapuścińskiego, oraz niezorganizowanie dotychczas spotkania z Radą Programową i pomniejszenie jej kompetencji merytorycznych. Prezes Stowarzyszenia, który sam jest jednym z siedmiu członków Rady Programowej przyznał, że nie chce już na stanowisku dyrektora Jerzego Kapuścińskiego.

Środki na działanie Studia, to po 4 miliony złotych z Instytutu Sztuki Filmowej i TVP, 2 miliony z Ministerstwa Kultury i 1 milion z budżetu Stowarzyszenia Filmowców.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.