Facebook Google+ Twitter

Ministerstwo Spraw Zagranicznych pod lupą NIK. Dyplomaci bez kompetencji?

Jak wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli, dyplomatą może zostać każdy. Kelnerka, sprzedawca i plastyk znaleźli pracę w służbie zagranicznej. Język obcy? Niewymagany.

 / Fot. Tomasz Bolt/PolskapresseNIK szczegółowo przyjrzał się, jak wyglądał proces zatrudnienia w Ministerstwie Spraw Zagranicznych w latach 2010 - 2013. Okazało się, że stanowiska na placówkach zagranicznych obsadzano z pominięciem trybu wymaganego przez prawo (w jednym na sześć zbadanych przypadków). Zgodnie z prawem, aby otrzymać pracę, trzeba biegle znać przynajmniej dwa języki obce i posiadać odpowiednie kwalifikacje.

Jak wynika z raportu, pracę w ostatnich latach znalazła kelnerka oraz magister wychowania plastycznego znający jeden język, a także przedsiębiorca nieznający żadnego obcego języka - podaje polskie radio za Rzeczpospolitą. Raport NIK nie ujawnia, gdzie konkretnie ww. osoby znalazły zatrudnienie.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych odpiera zarzuty i tłumaczy się tym, że ustawa o służbie zagranicznej nie określa zasad naborów na wolne stanowiska w placówkach zagranicznych. Zdaniem NIK, Ministerstwo Spraw Zagranicznych powinno ograniczyć praktyki nadawania stopni dyplomatycznych w trybie szczególnym osobom, które nie spełniają podstawowych warunków.

Jak zaznaczył rzecznik Izby, Paweł Biedziak, w większości przypadków nabór odbywał się zgodnie z przepisami, a generalna ocena naboru i zarządzania kadrą jest pozytywna.

Do wyników kontroli NIK dotarła Rzeczpospolita.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

A śruby Wojtunika były z komuny hipisowskiej samego Jaruzelskiego?

Komentarz został ukrytyrozwiń

A fryzjera ministry Muchy nie było ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.