Facebook Google+ Twitter

Mira Jakowienko: Żona enkawudzisty. Spowiedź Agnessy Mironowej

Agnessa marzyła zawsze o wielkim świecie. Przepustką do niego była jej przebojowość, uroda i mężczyźni, którymi się otaczała. Kobieta, którą huśtawka losu wyniosła na szczyt sowieckiej elity i zaraz potem wpędziła w piekło gułagu.

 / Fot. fot. Materiał promocyjny Wydawnictwa ZnakPochodząca z Majkopu, małego miasta na południu Rosji Agnessa Argiropuło z pochodzenia greczynka, jako nastolatka marzy o wielkiej miłości i burzliwych romansach. Gdyby nie rok 1918 i czerwona rewolucja jej życie zapewne nigdy nie nabrałoby takiego kolorytu i nie obfitowałoby w burzliwe namiętności na miarę niemalże Scarlet O’Hary z Przeminęło z wiatrem.
Jako nastolatka zakochana była bez pamięci w kilkanaście lat od niej starszym „białym” oficerze. Tą dziewczęcą miłość przerywa brutalne nadejście „czerwonych”. W pożodze sowieckiego terroru ginie z rąk bolszewików mąż jej siostry, który był carskim oficerem a o jej wybranku słuch ginie. Następują ciężkie czasy. Dochodzi do wielu drastycznych scen. Terror sowieckiej rewolucji powoduje całkowity zanik norm moralnych.

Mężczyźni walczą, zabijają, mordują i giną a kobiety starają się odnaleźć w nowej rzeczywistości i funkcjonować tak, aby przeżyć. Agnessa zawsze stoi po stronie zwycięzców. I chociaż jej pierwszy mąż, Żarnicki nie wywodził się z proletariatu to udało mu się zrobić karierę w Armii Czerwonej. Ujął ją swoim wykształceniem i stylem bycia oraz tym, że zdobywając kolejne szczeble kariery nadal pielęgnował stare tradycje.

Agnessa nie pracuje, nie uczy się, jest żoną czerwonego dowódcy. Ten status najzupełniej jej odpowiada. Nie mają dzieci, więc spełnia się ona projektując eleganckie stroje. Bardzo szybko rozczarowuje się tym małżeństwem i gdy poznaje Siergieja Mironowa, który zostaje oddelegowany do prowadzenia zajęć politycznych dla żon dygnitarzy, wdaje się z nim w romans. Ten z kolei z czasem przerodzi się w największą miłość Agnessy.

Przystojny czekista, który bardzo szybko pnie się w górę z czasem zostaje jej drugim mężem. O jego pracy nigdy nie rozmawiają. On się na to nie zgadza. Ona nie miesza się do „męskich spraw” żyjąc w świecie jak z bajki, nie mając zupełnie pojęcia, co dzieje się wokół. Władza rozpieszcza i deprawuje. I oboje korzystają z tych przywilejów.

W środku sowieckiego piekła Mironowowie żyją jak na rajskiej wyspie. Wszystkie zachcianki spełniane są, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Wokół krząta się służba, wszystko im podają, dostarczają, przynoszą. Nowa władza sieje terror, panuje głód, ludzie masowo są wywożeni do gułagów, rozstrzeliwani, więzieni a Agnessa martwi się, czy dobrze będzie wyglądać na kolejnym wieczornym balu w zaprojektowanej przez siebie sukni.

Agnessa nie dostrzega biedy, terroru, przymusowego głodu, żyje jakby miała ciągle przymknięte oczy. Nie wie lub tylko sprawia takie wrażenie, że nie wie o tym, że ludzie, aby przetrwać dopuszczają się nawet aktów kanibalizmu. I kiedy wydawać by się mogło, że epoka stalinowska oraz NKWD będą dla nich sielankowym wspomnieniem nadchodzi najgorsze.
Rozpoczynają się wewnętrzne czystki w NKWD. Nagle Mironow zostaje aresztowany. Przeczuwali to oboje, ale nie przyjmowali do świadomości, że to może się kiedyś stać ich udziałem. Po przesłuchaniach zapada wyrok. Władza utrzymuje, że Mironow skazany został na dziesięć lat łagru bez prawa do korespondencji. Agnessa wie, że to wyrok śmierci na jej męża, który zapewne już został gdzieś w lesie wykonany. Niedługo potem sama trafia do gułagu.

Ten okres jej życia jest niezwykle dramatyczny. Opisuje ona ciężkie życie obozowe, fatalne warunki, w jakich żyją skazani, stosy nieboszczyków układanych zimą w na ganku i chęć przetrwania za wszelką cenę. W książce nie brakuje brutalnych scen i dramatycznych opowieści o tym okresie jej życia.

Losy powojenne splatają się z losami brata jej męża, za którego wychodzi ona za mąż. To równie ciekawy okres w jej życiu obfitujący w wiele dobrych chwil i całe mnóstwo rozczarowań. Władza sowiecka pomimo tego, że terror już trochę ustał nadal nie zapomniała o tych, którzy kiedyś zostali aresztowani i skazani. Po wielu perypetiach, aresztowaniach jej trzeciego męża nadchodzi dla niej kolejne bolesne doświadczenie. W 1959 roku umiera jej mąż.

Bohaterka tych wspomnień przeżyła jeszcze swojego ostatniego mężczyznę o dwadzieścia trzy lata. W tym czasie dużo ona podróżuje za niewielkie pieniądze otrzymane w spadku, sporo czyta, odwiedza miejsca swojego dzieciństwa i wraca wspomnieniami do najlepszych chwil życia. Zdarza jej się także wdawać w spory z osobami, które w dyskusjach bronią czasów Stalina uważając je za najlepsze dla nowego państwa radzieckiego stając wtedy po stronie przeciwników. Zważywszy, ze była ona zoną kata i mordercy to niezwykle ciekawy punkt widzenia.

Książka jest wyborna. Napisana lekkim piórem fascynuje i potrafi zauroczyć. Autorka zwabia słowem, opowiadając historię niesłychaną, przybliżając czasy Wielkiego Terroru widziane oczyma jednej z żon. W dodatku żony enkawudzisty, kata, człowieka, który miał na rękach krew tysięcy ofiar i który wyniósł dzięki temu siebie i ją na sam szczyt czerwonej elity, po czym wpędził w samo dno piekła.

Ta książka to historia kobiety, którą huśtawka losu wyniosła na szczyt sowieckiej elity i zaraz potem wpędziła w piekło gułagu. To opowieść stanowiąca niejako głos z bezdusznej, nieludzkiej ziemi, przerażające świadectwo czerwonej rewolucji. Miał rację Danton, gdy pisał, że każda rewolucja jest, jak Saturn, bo pożera własne dzieci. Dla Agnessy Mironowej Saturn w swym kanibalistycznym szale okazał się umiarkowanie wyrozumiały.

Książkę poleca: Wydawnictwo Znak oraz Zakładka-recenzje subiektywne

Autor: Mira Jakowienko
Tytuł: Żona enkawudzisty. Spowiedź Agnessy Mironowej
Stron: 448
Wydawnictwo: Znak Horyzont
Data wydania: 2 czerwca 2014

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Pani Weroniko ta książka to prawdziwa perełka. Nie było łatwo dokonać recenzji zwłaszcza po tak doskonałej jak ta stworzona przez panią. Dlatego bardzo dziękuję za miłe słowa. Z pani ust to prawdziwe wyróżnienie. Dziękuję. Książkę polecam, bo jest nieprawdopodobnie dobra.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetna recenzja. Widzę, że Panu również spodoba się ta książka :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Interesujące zestawienie z recenzją Weroniki Trzeciak: "Żona enkawudzisty" - spowiedź Agnessy Mironowej link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lubię taką literaturę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.