Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

12673 miejsce

Mirosław Tłokiński: Kariera rozpływa się jak mydlana bańka

W czasie pobytu w Polsce Pana Mirosława rozmawialiśmy na temat zbliżającego się Euro 2012, piłki, syna Philippe i aktorstwa. Zapraszam do przeczytania wywiadu z byłym piłkarzem Mirosławem Tłokińskim.

Mirosław Tłokiński / Fot. foto archiwalne (M.Tłokiński)Mirosław Tłokiński, popularny piłkarz w latach 70., reprezentant Polski, który ciągle jest wielkim fanem futbolu. Prywatnie tata młodego aktora Philippe'a Tłokińskiego.
Justyna Borowiecka: Pamięta Pan od czego zaczęło się Pana zainteresowanie piłką nożną? Podpatrywał Pan jakiegoś piłkarza? I marzył o tym, że gdy dorośnie będzie taki jak on?
Mirosław Tłokiński: W moich czasach fascynowały mnie i wszystkich kibiców cztery drużyny: Ajax Amsterdam, Liverpool FC, Feyenoord Rotterdam i Bayern Monachium, ale największy podziw wzbudzał Ajax ze swoim futbolem totalnym. Zawodnikiem, w którego byłem wpatrzony i to zostało do dnia dzisiejszego był Johann Cruyff, drugim był Beckenbauer. Obu, oprócz wartości czysto piłkarskich, takich jak technika, charakteryzowała wielka inteligencja taktyczna.
Co zadecydowało, że został Pan piłkarzem?
- Myślę, że dzisiaj mogę z pełnym przekonaniem powiedzieć, że było to moim przeznaczeniem być piłkarzem. Zadecydowała jednak wola, determinacja i ciężka praca. Każdy człowiek ma jakiś talent, ale bez tych czynników nie można doprowadzić do realizacji w praktyce swojego marzenia. Siłą wyzwalającą, pobudzającą, były na pewno wspomniane gwiazdy piłkarskie i zespoły dominujące tamtego okresu.
Czy uważa Pan, że teraz jest łatwiej zostać profesjonalnym piłkarzem, niż kiedyś, w Pana czasach?
Trzeba odróżnić pojęcia dobry piłkarz i popularny. Dzisiaj zostać dobrym piłkarzem jest o wiele trudniej z wielu powodów. Po pierwsze, dawniej nie było tylu dystrakcji kuszących i rozpraszających młodzież w realizacji zaplanowanego celu. Grając w piłkę z kolegami na pobliskich placach i podwórkach, nie myślało się o niczym innym, jak tylko o piłce i nauce. Po drugie (i mówię tylko o sobie) nie myślałem w ogóle o pieniądzach. Pasja do piłki odgrywała pierwszoplanową rolę. Potem okazało się, że można dzięki temu żyć i to dobrze. Natomiast dzisiaj jest bardzo łatwo zostać popularnym piłkarzem dzięki mediom i dziennikarzom, którzy za drobne umiejętności wychwalają piłkarzy. Jeden dobry mecz i interwencja menagera piłkarza u odpowiednich dziennikarzy i trenera reprezentacji i piłkarz ma duży artykuł oraz powołanie do kadry. Gdyby Pani zadała mi pytanie „ Czy łatwiej było zadebiutować w reprezentacji Polski dawniej czy dzisiaj?” odpowiedziałbym, że „dawniej trzeba było cały rok grać dobre mecze ligowe, aby jeden raz zadebiutować w złotej reprezentacji, a dzisiaj wystarczy zagrać jeden dobry mecz ligowy, aby grać cały rok w reprezentacji”.
Dziś kandydatów na piłkarzy kuszą duże pieniądze, sława. Sądzi pan, że pasja odgrywa teraz drugoplanową rolę?
- Na pewno, ale nie jest to wyłączna wina młodzieży, ale ewolucji całego świata piłkarskiego, szczególnie negatywnej w Polsce. Znane są słowa, które nakazują nam wybierać między mamoną a miłością. Ta miłość to nic innego jak pasja. I od tego nikt nie może uciec. Każdy człowiek wierzący i niewierzący w Boga jest „zaprogramowany”, aby kochać kogoś lub coś. Dzisiejsza młodzież kocha bardziej niż dawniej pieniądze, a powodem tej miłości są media, dziennikarze, rodzice i otaczające nas środowisko. Mówiąc krótko, my wszyscy. Pasja nie odgrywa nawet drugoplanowej roli, w każdym bądź razie nie u większości. Nie trzeba jednak patrzeć negatywnie na te zjawiska i na przyszłość, bo jest ogromna liczba młodzieży dobrej i pełnej ambicji, której wychowanie i zasady moralne są nienaruszone. Dobro i zło istniało i będzie istnieć zawsze. Jest to powtarzająca się cyklicznie konfrontacja, walka, ale prawda zawsze zwycięży prędzej czy później.
Czym się różnią dawne metody trenowania od metod dzisiejszych? Czy widzi Pan różnicę?
- Dawniejsze metody nazywałem i nazywam „stalinizmem” tzn. ten trener był dobry, o którym mówiono i pisano ze „goni zespół”, że jest „fizycznym katem”. Aspekt fizycznego przygotowania był pierwszoplanowy i to pozostało u wielu trenerów do dnia dzisiejszego. Aktualnie w Europie i na świecie liczą się trenerzy intelektualiści, stratedzy. Niestety, oprócz pewnych wyjątków, w Polsce trenerzy funkcjonują na starym reżimie przygotowania zespołu do sezonu tzn. wytrzymałością i siłą. W prasie czyta się o przebytych kilometrach i przerzuconych tonach na siłowni. O mądrości strategicznej, inteligencji taktycznej nikt nie pisze.
Czy utrzymuje Pan kontakty z byłymi zawodnikami z klubów, w których Pan grał?
Mam kontakty sporadyczne. W momencie przebywania w kraju z wieloma kolegami spotykam się, ale nie jest to regularne i częste. Odległość, która nas dzieli, nie jest czynnikiem sprzyjającym.
Na co Pana zdaniem powinno się kłaść największy nacisk w szkoleniu młodego zawodnika?
Na Wychowanie. To podstawowy filar do jakiegokolwiek następnego etapu rozwoju nie tylko zawodnika, ale człowieka. Potem trzeba doskonalić technikę, a następnie rozwijać intelektualnie czyli taktycznie, bo nie ma taktyki bez techniki. Przygotowanie fizyczne powinno pojawić się później, kiedy organizm młodego kandydata na piłkarza jest ukształtowany. Ale kluczem sukcesu prawdziwej profesjonalnej drużyny są cechy wolincjonalne poszczególnych elementów drużyny tzn. zawodników.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

śliwek
  • śliwek
  • 21.06.2012 15:27

bardzo, bardzo , bardzo , ciekawa rozmowa . pozdrawiam panią justynę , oby więcej taki mądrych rozmow ! pa pa

Komentarz został ukrytyrozwiń
Konrad Przyspal
  • Konrad Przyspal
  • 15.04.2012 13:26

interesujący wywiad, przeczytalem caly, gratulacje dla Pani Justyny i dla Pana Tlokińskiego!
pozdrawiam serdecznie

Komentarz został ukrytyrozwiń
ROZA,MARIAN CHOMIAK
  • ROZA,MARIAN CHOMIAK
  • 14.04.2012 23:06

NASZE GRATULACJE MIRKU, DOSKONALY WYWIAD, ROZWIJAJ SKRZYDLA,NAPEWNO WYSZKOLILBYS DOBRA KADRE PILKARSKA...POZDRAWIAMY CALA RODZINKE...M.I R.CH.LOZANNA

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawy wywiad ... gratuluje Justyno wywiadu z tak interesującą osobą.

Komentarz został ukrytyrozwiń
david
  • david
  • 12.04.2012 16:02

nareszcie jakis madry wywiad! pozdrawiam Justyno swietna praca!!, Panie Mirku - gratuluje madrosci, wszytskiego!!!
pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń
piotr
  • piotr
  • 11.04.2012 13:30

mnie tez sie wywiad bardzo podobał! brawa dla Pani Justyny i Pana Tłokińskiego!
pozdrawiam serdecznie i czekam na wiecej wywiadów!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Sportowiec
  • Sportowiec
  • 11.04.2012 12:35

Bardzo dobre myslenie i swiatopoglad. Szkoda jedynie ze takich ludzi nie ma tu u nas na miejscu.

Komentarz został ukrytyrozwiń
mateusz
  • mateusz
  • 11.04.2012 11:05

świetny wywiad! pozdrawiam serdecznie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.