Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

393 miejsce

"Misiaczek" na swoich stronach promuje "dobrą pedofilię"

  • Źródło: Dziennik Zachodni
  • Data dodania: 2006-08-24 11:22

Od kilku lat mężczyzna przedstawiający się jako "Misiaczek" propaguje na swych stronach internetowych "dobrą pedofilię". Zmienia serwery i pozostaje anonimowy, ale cały czas namawia do rozbudzania w dzieciach seksualności.

Balansując na granicy prawa, czuje się bezkarny. I taki pozostaje! Równocześnie oskarża o manipulację wszystkich, którzy są przeciwko jakimkolwiek formom pedofilii. Policja rozkłada ręce.

rys. Dziennik ZachodniNa strony "Misiaczka" nietrudno trafić, choć zmienia adresy i nazwy. Ale autor wciąż jest ten sam, i jego sztandarowe hasło - "dobra pedofilia". Nie jest wykluczone, że to cała grupa ludzi. Psychologowie alarmują, bo bezkarność "Misiaczka" ośmiela innych. Nastąpił wręcz wysyp polskojęzycznych stron zachwalających pedofilię. Ilość odwiedzin na tych stronach też jest porażająca.

Policja od lat podgląda udekorowane błękitnymi motylami strony "Misiaczka", ale wciąż nie potrafi z nimi skutecznie walczyć.


- Możemy tylko monitorować tę stronę. Wiemy, że nie powinno jej być - mówi Zbigniew Urbański z Komendy Głównej Policji. - Ta sprawa bardzo nam leży na sercu. Jednak mamy związane ręce. Nie można stwierdzić, by treści na niej zawarte wyczerpywały znamiona przestępstwa. Zdania są tak poukładane, że trudno się do czegoś przyczepić. Czekamy na błąd "Misiaczka" - dodaje policjant.

Autor strony korzysta z serwerów w Rosji i Stanach Zjednoczonych. Używa bezpiecznych, szyfrowanych łączy. Nie udało się go jeszcze namierzyć.

Błękitne motyle

Lawendowo-błękitne motyle to symbol strony i zarazem znak rozpoznawczy pedofili. Obok nich zdjęcia dzieci, głównie małych chłopców. Śliczni, radośni, uśmiechnięci. W spodenkach, strojach sportowych. Przytulający się do męskich ud, kolan, siedzący im "na barana". I dziewczynki. W strojach kąpielowych, króciutkich sukienkach. Na plaży, na materacu, przy drzewie. Żadnej pornografii. Ładne, niewinne. Czy prowokujące? Zależy kogo.

To, co robi "Misiaczek", nie jest niczym nowym. W Stanach Zjednoczonych już od wielu lat działa organizacja NAMBLA (North American Man/Boy Love Association). Propaguje ona dziecięcą seksualność i domaga się praw dla pedofili. "Misiaczek" polską stronę internetową założył w grudniu 2004 roku. Odwiedziło ją już prawie 130 tys. osób.

Czy jest niebezpieczna? Zdecydowanie tak. Dlaczego? Bo oswaja z pedofilią. Pokazuje rzekomo jej dobre strony, a człowieka robiącego dzieciom krzywdę przedstawia nieomal jako anioła niosącego dobroć.

- To technika zamglenia, która powoduje obniżenia napięcia wokół problemu pedofili. Swoiste oswajanie, wpływanie na poglądy - mówi Bogdan Lach, psycholog policyjny z wydziału kryminalnego w KWP w Katowicach. - Twórcy takich stron liczą na to, że osoby, które nie mają wyrobionych wartości, zaczną się zastanawiać: czy szum medialny wokół pedofilii nie jest przesadzony, czy to aby nie jest piętnowanie na wyrost - dodaje.

Pedofil radzi

"Misiaczek" nie ogranicza się do obrony swej skłonności i zachwytów nad stosunkami pedofil - dziecko. On radzi innym pedofilom, jak bezpiecznie korzystać z internetu i nie dać się namierzyć, jak unikać kary balansując na granicy prawa. Na swojej stronie zamieścił też swoisty kodeks etyczny "dobrego pedofila". To 22 zasady. Zgodnie z nimi autor zaleca nienadużywanie zaufania dziecka, edukowanie go, rozwijanie zainteresowań, a także uświadomienie dziecku, z kim ma do czynienia i co grozi za tę "przyjaźń".

Rady daje też ofiarom, np. jak się zachować, gdy "przyjaciel" znajdzie się za kratkami. To oczywiście nie służy dzieciom, ale obronie takich jak on, gdy już dostaną się w ręce sprawiedliwości. Nie warto ich cytować, może poza jednym fragmentem: "Pamiętaj, że dorośli (a zwłaszcza psycholodzy) często okłamują dzieci i potrafią za pomocą podstępnych sztuczek słownych i przymilania się zmusić Cię do powiedzenia tego, co chcą usłyszeć. (...) Psycholodzy będą udawać, że bardzo przejmują się Twoim losem i chcą Ci pomóc." To czysta manipulacja.

Bogdan Lach twierdzi, że tego typu rady bardzo utrudniają pracę psychologom. Ofiara pedofila nie ufa im. Nie chce współpracować. "Misiaczek" proponuje też umożliwienie adopcji zdemoralizowanych dzieci przez "dobrych pedofili". Bo... i tak nic im już nie zaszkodzi, a nauczą się, co to jest przytulanie i masaż leczniczy.

- To próba wdrukowania w świadomość gości strony przyzwolenia na takie zachowania, i to pod płaszczykiem tolerancji. Tymczasem tego typu kontakty o podłożu seksualnym pozostawiają trwały ślad na psychice dziecka - wyjaśnia Bogdan Lach.

Wzruszające i śmieszne?

Na stronie są też opowiadania o przyjaźni dorosłych mężczyzn z małymi chłopcami. Przewrotne, pozornie wzruszające, tak naprawdę uznające za piękne coś, co wyrządza dziecku potworną krzywdę. Do tego kilka kontrowersyjnych komiksów i kilkadziesiąt dowcipów z dziećmi w rolach głównych. Tyle że śmieszne wcale nie są, podobnie jak kilkadziesiąt animowanych obrazków.

Kim jest "Misiaczek"? W anonimowych e-mailach opowiada, że jest sam, mieszka z rodzicami i zarzeka się, że nigdy nie miał kontaktów seksualnych z dziećmi. Uparcie deklaruje też, że kocha dzieci i chce im pomagać, zwłaszcza małym chłopcom, zagubionym, z niekochających rodzin. Pomoże, pokaże jak piękna może być przyjaźń, nakarmi.

Ostatnio pojawiły się spekulacje, że "Misiaczek" mieszka w okolicach Poznania. Policja nie potwierdza tego, ale też nie zaprzecza. - Być może to nie jedna osoba, tylko grupa - mówi psycholog Bogdan Lach. - Pedofile, którzy często korzystają z internetu do wymiany pornografii, przejawiają chęć do zrzeszania się. Możliwe, że tę stronę tworzy kilka osób, przy czym jedna z nich im przewodzi. Mieliśmy już do czynienia z takimi przypadkami - dodaje psycholog.

Apeluje do rodziców, by kontrolowali to, co ich dzieci robią w sieci. Bo to najlepszy sposób na uniknięcie niebezpieczeństwa. Zaleca stawianie komputera w ogólnodostępnym miejscu i ustalenie zasad korzystania ze sprzętu. - Najważniejsze jest jednak wzajemne zaufanie, wpojenie dziecku, że może przyjść z każdym problemem, podzielić się wątpliwościami i wiedzą - mówi Lach. Podkreśla, że dotyczy to zwłaszcza dzieci do 12 roku życia, które są jeszcze bardzo naiwne. - Trzeba im pokazać i dobre, i złe strony internetu. Mówić, by pod żadnym pozorem nikomu nie podawały swoich danych, adresu, numeru telefonu. Jeśli już dziecko postanowi spotkać się ze znajomym poznanym na komunikatorze lub czacie, trzeba to kontrolować. Albo poprosić o przedstawienie znajomego, albo zgodzić się na spotkanie w obecności osoby trzeciej - np. znajomego dziecka, do którego mamy zaufanie - radzi psycholog. Dodaje też, że nie należy wstydzić się kontroli, bo ma ona na celu zapewnienie bezpieczeństwa. I nie należy też uciekać od rozmów na trudne tematy.

Dopóki policja nie unieszkodliwi "Misiaczka" i jemu podobnych "dobrych pedofili", tylko rodzina może zapewnić bezpieczeństwo dziecku.


Rozmowa z Jakubem Śpiewakiem, założycielem fundacji Kids Projekt

– Co pan sądzi o stronie internetowej stworzonej przez "Misiaczka"?
JŚ: Nie ma tam nic nielegalnego. Ona nie łamie prawa. Ale jest bardzo niebezpieczna. A to przez zbitkę słów "dobry pedofil". Coś takiego nie istnieje. Pedofil to pedofil. Nieprawdą jest, że jak nie ma przemocy fizycznej, to nic złego się nie dzieje. Zły to nie tylko ten, który gwałci. "Misiaczek" dopuszcza się perfidnej manipulacji. To inteligentny facet, który zna prawo i internet. Wie, jak się ukryć w globalnej sieci. On oswaja internautów z pedofilią.

– Co z tym fantem zrobić?
JŚ: Musimy działać w ramach obowiązującego prawa. A ono idealne nie jest. Jak zwykle przed wyborami pedofilia pojawia się na ustach wielu polityków. Licytują się w podwyższaniu kar: o rok, dwa, trzy, aż do kary śmierci. To tylko zagrywki propagandowe. Tymczasem wymiar sprawiedliwości nie wykorzystuje tych narzędzi, które ma. Sąd może orzec wobec pedofila zakaz pracy i zbliżania się do dzieci. Może też orzec przepadek mienia służącego do przestępstwa np. komputera. Sędziowie często o tym po prostu zapominają. Pamiętam też przypadek, kiedy sędzina nie chciała aresztować pedofila, bo twierdziła, że posiadanie pornografii dziecięcej nie jest przestępstwem. Przez rok orzekała, opierając się na... nieaktualnym kodeksie.

– Minister edukacji zapowiedział przekazanie szkołom darmowego programu, który będzie blokować wejścia na strony zawierające szkodliwe treści. Co pan sądzi o tym pomyśle?
JŚ: Początkowo popierałem pomysł ministra. Kiedy dowiedziałem się, co to za program - zmieniłem zdanie. Ten program to wielka pomyłka. Poza tym pomysły Romana Giertycha ograniczają się do tego, by zainstalować filtr, a to za mało. Trzeba uczyć nauczycieli i rodziców, jak mogą dbać o bezpieczeństwo dzieci w internecie. Trzeba uczyć dzieci, jakie zachowania w sieci są bezpieczne. Cała ta wrzawa rozpętana przez ministra to wielkie nieporozumienie i propaganda. To rozwiązanie zastępcze. Trzeba popracować nad edukacją seksualną. Chodzi o wychowanie do dorosłości, naukę odpowiedzialności, ale i o to, by dzieci wiedziały, co to zły dotyk.

Aldona Minorczyk-Cichy

ZOBACZ TEŻ:
Dlaczego pedofil jest tak groźny? Spojrzenie na dziecko

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Łukasz Górski
  • Łukasz Górski
  • 12.08.2011 22:12

O Ile łapek w górę skierowanych. Czyżby odwiedzający byli tak obiektywni, a może po prostu dobrzy pedofile dbają o swój piar.

Dobrych czy złych pedofilii powinno się wykastrować, przed popełnieniem przestępstwa metodą chemiczną oczywiście ciężko jest to wyłapać natomiast tacy ludzie bardzo często zdradzają się lub sami zgłaszają do psychologów po poradę. Po popełnieniu przestępstwa jeśli to takie trudne prawnie skazać kogoś na chemiczną kastrację choć ten ktoś zniszył innym życie i sam sobie z organizacją swojego życia w ramach ogólnie przyjętych norm nie radzi. Ale są jeszcze koledzy z celi, oni dbają o resocjalizację takiego ścierwa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie tylko 'Misiaczek'. W linku poniżej znajdziesz opis sytuacji, w której zamknięto portal 'dobrych pedofili':

http://stoppedofilom.wordpress.com/2010/12/26/dlaczego-powstal-ten-blog/

Komentarz został ukrytyrozwiń

dobrze że ktoś poruszył tą sprawę, szkoda ze nie zwrócił uwagi na źródło tego problemu. Nie napisał ze organizacja NAMBLA bierze udział za zgoda organizatorów w "nieszkodliwych" marszach homoseksualistów... lobby homoseksualne tez tak zaczynało... najpierw wszyscy sie oburzali a teraz za nazwanie homoseksualizmu chorobą w co niektórych krajach można dostać karę grzywny albo i pozbawienia wolności... :/ W Danii pojawiła sie ostatnio partia pedofilów... tylko czekać aż stanie sie znaczącą siłą :(

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 12.01.2007 17:16

Co to za bzdury jaki dobry i zły pedofil. Ręce opadają. Przecież jest to jedno i to samo. Jedno i drugie kończy się niszczeniem psychiki. Czy oni się w ogóle zastanawiają jak krzywdzą i jaką pustkę sieją w główce dziecka. Jak później mają sobie poradzić w życiu. Boże widzisz i nie grzmisz !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pedofilia NIE JEST ani troszeczkę normalna! "Badania wskazują, że dla osoby dotkniętej tą dewiacją seksualną nie ma znaczenia płeć dziecka, a jedynie "dziecięcość" obiektu popędu." Dorosły mężczyzna powinień czuć popęd seksualny do innej dorosłej osoby(tu nie obchodzi mnie czy to kobieta czy inny mężczyzna), nigdy nie do dziecka, nieważne, jakiej jest ono płci. Dobra pedofilia to stek bzdur, zaś prawo powinno być zmienione tak, aby ludzi tworzących o niej strony można było pozbawiać wolności, lub choćby dostępu do internetu(o przebywaniu z dziećmi nie wspominając).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawe, czym kierują sie twórcy takich stron? Samorealizacja. pieniądze, złosliwość? No ichya dwukrotnie nadmieniono, ze jednak ci pedofile to nie są tacy dokładnie symetryczni - preferuja chłopców, a sami są (jak sie domyślam) facetami. Czyli dwa nurty pedofilii - hetero i homo. Obie godne potępienia, ale tylko jedna z nich nieco (jednak) normalna...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 23.08.2006 15:49

Te strony o "poztywnej pornografii" rosną jak grzyby po deszczu a nikt tego kurcze nie zamyka...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.