Facebook Google+ Twitter

Misjonarz skazany w Korei Północnej. Dożywotnie roboty przymusowe zamiast kary śmierci

Korea Północna skazała misjonarza z Korei Południowej na dożywotnie roboty przymusowe za: nielegalne wkroczenie do kraju od strony Chin, szpiegostwo oraz próbę utworzenia podziemnego Kościoła.

Kim Dzong-un, przywódca Korei Północnej / Fot. PAP/EPAProkurator żądał kary śmierci, którą zamieniono na dożywocie, ponieważ oskarżony misjonarz przyznał się do zarzucanych mu czynów.

Kim Jong-uk, misjonarz, który w październiku wkroczył do Korei Północnej od strony Chin, wg sądu koreańskiego zrobił to nielegalnie. Ponadto miał zbierać informacje o sprawach wewnętrznych Północy i - jak podaje PAP - „zachęcać mieszkańców komunistycznej Korei do emigracji do Południowej Korei”. Zarzucono mu także tworzenie podziemnego Kościoła w kraju, w którym wszelka działalność religijna jest zakazana.

Misjonarz przyznał się do wszystkich stawianych mu zarzutów. Przed trzema miesiącami publicznie przeprosił za swoje "antypaństwowe przestępstwa".



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.