Facebook Google+ Twitter

Miss Kaliforni zostanie maskotką konserwatystów?

Wierność własnym poglądom może poważnie utrudnić życie? Przypadek pięknej Caroline Prejean jest tego dowodem.

Urzekająco piękna i niedoszła Miss Kalifornii Caroline "Carrie" Prejean, na własnej skórze przekonuje się dziś jak trudno jest być w XXI wieku wiernym ideałom. I pomyśleć, że dzieje się to w rzekomo tolerancyjnych Stanach Zjednoczonych.

Wszystko zaczęło się od wypowiedzi Caroline na temat małżeństw homoseksualnych, których Kalifornijka nie popiera, ponieważ jak przekonywała ''takie wartości wyniosła z domu''. Słowa pięknej Carrie wzburzyły nie tylko Pereza Hiltona, który zadał to pytanie kandydatce do tytułu Miss Kalifornii. Wypowiedź z prędkością błyskawicy rozeszła się po całych Stanach i wywołała burzę.

Choć środowiska homoseksualne i liberalne rzucały na Caroline gromy, spora część opinii publicznej wsparła niedoszłą Miss. Głos w tej sprawie zabrali nawet kongresmeni, którzy zaproponowali, by Kongres przyjął specjalną uchwałę, mającą nagrodzić odwagę 21-letniej dziewczyny, a środowiska konserwatywne wyraziły chęć przyjęcia jej pod swoje skrzydła.

Niebawem jednak kariera Caroline stanęła pod znakiem zapytania. W internecie opublikowano kilka półnagich zdjęć dziewczyny, które wykonano na potrzeby agencji Victoria's Secret, w której Carrie starała się o pracę. Dziewczyna nie wierzy w przypadek. Oświadczyła, iż jest to działanie celowe. Jestem chrześcijanką, ale także modelką. A modelki pozują do zdjęć – także do zdjęć w bieliźnie czy kostiumach kąpielowych - mówi Carrie. Zauważyła też, że nieprzypadkowo, zdjęcia te ukazały się na portalu, którzy obraża i szydzi z chrześcijan.

Dziś Amerykanie zastanawiają się czy warto głośno wypowiadać swoje, nierzadko sprzeczne z poglądami ''większości'' opinie. Konformizm, choć często pogardzany jak widać w praktyce, nie zawsze wychodzi nam na dobre, o czym przekonała się Caroline. Czy tak sobie wyobrażamy wolność słowa, którą gwarantuje nam demokracja? USA, której szeroko rozwinięty republikański system rządów powinien chełpić się zapewnianiem obywatelom wolności słowa, pozostawia jednak wiele do życzenia. Zwyczajni, szarzy obywatele mają dość poprawności politycznej, która właściwe ma wpływ na każdą dziedzinę życia. Być może przykład Carrie stanie się problemem, który otworzy debatę w tej kwestii, ale jakie będą tego skutki dowiemy się w przyszłości.


Źródło:
http://wiadomosci.onet.pl/1966011,135,item.html

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Zgadzam się, niestety w Polsce również możemy zaobserwować takie zjawisko.
Jeżeli ktoś wyniósł z chrześcijańskiej rodziny takie wartości to winien je pielęgnować. Homoseksualiści chcą tolerancji, ale sami często nie potrafią ja zapewnić innym, o czym sama się nieraz przekonałam.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 10.05.2009 23:07

Duży plus dla autorki

Trzeba wreszcie skutecznie się przeciwstawiać tej współczesnej "zarazie" myśli, jaką jest political correctness. Niedoszła miss USA to zrobiła. Ten nadęty bufon P. Hilton jest wierny swoim ideałom, lecz nie pozwolił Drugiej Osobie, by broniła swych ideałów. Dziewczynę zaczął jeszcze bluzgać na swym blogu.


Ta zmora opanowała prawie całość dziedzin humanistycznych, których głównym narzędziem jest język, którym można dowolnie manipulować. Polityczna poprawność jednak nie dojdzie do sfery nauk technicznych. Wymierne gospodarcze efekty, nowe technologie, baza materiałowa itd - tam nie mają co szukać polityczni poprawni.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.