Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

174131 miejsce

„Missing time” i UFO nad Wrocławiem

Dwie kobiety obserwują dziwny przesuwający się po niebie obiekt. W pewnym momencie wokół zapada cisza: - Nie było słychać kroków, samochodów, nawet szumu drzew i wiatru... jakby wszystko zamarło - mówi Eliza, uczestniczka niezwykłego zdarzenia sprzed 15 lat.

Do pierwszego ze zdarzeń doszło w 1992 r., gdy Eliza wracała z siostrą z lekcji baletu. - / Fot. M .MizeraByło już ciemno na ulicy. Idziemy od przystanku na ulicy Grabiszyńskiej. Między budynkami nad placem Pereca pojawiają się dziwne światła. Wolno przesuwa się coś oświetlone światłami. Wokół zapanowała nienaturalna cisza. To było tak intensywne doznanie, że zapamiętałyśmy je obie bardzo dobrze. Nie było słychać ludzkich kroków, samochodów, nawet szumu drzew i wiatru... jakby wszystko zamarło. Stałyśmy w miejscu z podniesionymi głowami i patrzyłyśmy na przesuwający się minimalnie przedmiot na niebie. Migał światłami, było ich sześć wzdłuż jakby wydłużonego kształtu. Różne kolory. Moja siostra pamięta więcej, ponieważ ja w tym momencie musiałam stracić świadomość. Obie ocknęłyśmy się w tym samym miejscu patrząc w górę, ale nic już tam nie było.

Kobiety w milczeniu poszły dalej normalnie chodnikiem w kierunku domu. Dopiero po pewnym czasie Eliza nieśmiało zapytała siostrę: Widziałaś to? Co to było? W odpowiedzi padło jedynie ciche: - Tak.

Uskarżały się później przez kilka dni na intensywne bóle głowy, dotyczyło to głównie okolic, od czubka głowy w kierunku nosa. To był dopiero początek. Kolejne do kolejnego dziwnego zdarzenia doszło... na tej samej ulicy Wrocławia tyle, że 10 lat później.

- Jadę rowerem w kierunku ul. Ostrowskiego. Jestem już około przystanku do skrzyżowania. Kolejne co pamiętam to moment, kiedy stoję obok roweru. Trzymam rower z boku za kierownicę i stoję z uniesioną wysoko głową w górę - opowiada Eliza.

Wokół panuje dziwna cisza, która zdaje się wręcz pulsować w uszach. Eliza patrzy ponad bloki. Przypomina sobie, że zaraz po po ocknięciu zobaczyła unoszącą się nad blokami ciemną wyraźną "chmurę" na czystym niebie.

- Patrzę na nią. Zaczynam mrugać oczami i zastanawiać czemu jestem na chodniku, skoro jechałam przed chwilą i nie wiem kiedy zeszłam z roweru. Byłam oszołomiona i strasznie bolała mnie głowa. Dojechałam do koleżanki. Weszłam do niej i chciałam zapalić papierosa. Jednak w ogóle nie mogłam tego zrobić. Odrzuciło mnie, było mi niedobrze. Pamiętam że doszło do rozmowy na temat godziny. Nie wiem czego dotyczyła, czy naszego umówienia się, czy na coś czekałyśmy, ale wiem że czas na naszych zegarkach różnił się o 20 minut na korzyść koleżanki. U mnie było o 20 minut wcześniej! 100 procent to zapamiętałam. Nic jej nie powiedziałam o moim zdarzeniu, bo wiedziałam że ona takich historii się boi. Wręcz żałowałam, że nie mogę z nią o tym porozmawiać. Jednak stało się coś, co spowodowało, że jej powiedziałam. Dwa dni potem ona przyjechała do mnie. Malowałyśmy henną tatuaż, gdy ona z znienacka powiedziała, że musi mi coś opowiedzieć. Że ja jestem osobą, której może to powiedzieć. To co mi opowiedziała zdarzyło się tego dnia, kiedy u niej byłam! Wieczorem postanowiła zmienić pościel. Nie była zmęczona. Jeszcze spojrzała na zegarek, bo czekała na swojego chłopaka. W trakcie ubierania kołdry nagle "film jej się urwał". Ocknęła się, kiedy na zegarze było dwie godziny później. Bardzo bolała ją głowa. Jak na wielkim kacu jak to określiła. Leżała na łóżku w tym miejscu, w którym ubierała pościel, w dziwnej pozycji jak po zemdleniu, trzymając w rękach nie ubraną do końca kołdrę i poszewkę - opowiada z przejęciem.

Plakat programu "Na Progu Nieznanego" w "Twoim Radiu Puławy". / Fot. M. MizeraPrzeżycia Elizy zawierają kilka interesujących elementów np. dziwna nienaturalna cisza zwana "czynnikiem OZ", jaka wystąpiła podczas obserwacji obiektu, "utrata czasu" itd. Są to typowe czynniki występujące w przypadkach kontaktu z UFO na całym świecie. Interesująca jest także relacja mówiąca o incydencie, który wydarzył się 10 lat później! W nim właśnie stykamy się ze zjawiskiem „missing time”. Wskazuje to, iż Eliza oraz jej siostra mogły zostać "wzięte" na pokład obserwowanego przez siebie, nieznanego obiektu latającego. Zdaniem samej Elizy, jest to bardzo możliwe.

- Wiele osób, które doświadczyły tzw."wzięć" miało podobne przeżycia, według takich kryteriów jest to możliwe. Jednak tutaj mogłoby pomóc poddanie się hipnozie lub regresingowi, któremu na razie jestem przeciwna. Czuję, że wielokrotnie miałam do czynienia z bliskim kontaktem z istotami pozaziemskimi. Jednak ich nie pamiętam. Podejrzewam że zostały mi wyczyszczone z pamięci. Słyszałam, że to się zdarza. Powiedziało mi to już kilka wiarygodnych dla mnie osób. Że byłam zabierana z ziemi i, że pamięć moja jest z tego wyczyszczona. Jednak intuicja i czucie ponad wszystko mówią mi, że tak się stało i wtedy w 1992 r. I nie tylko wtedy - stwierdza Eliza.

Interesujesz się zjawiskami niewyjaśnionymi? Chcesz wiedzieć więcej? Słuchaj audycji „Na Progu Nieznanego – odkrywamy ukrytą rzeczywistość” w rozgłośni "Twoje Radio Puławy". Program emitowany jest w każdy trzeci czwartek miesiąca, po godzinie 18.

radio.pulawy.biz

Przeżyłeś coś niezwykłego? Sfotografowałeś UFO?
Skontaktuj się z nami za pośrednictwem serwisu NPN.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Tym kończy się współczesna dyskoteka.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 15.10.2007 20:06

A ja widziałam..anioły....leciały takim kluczem jak żurawie...i już nie wiedziałam, czy to żurawie, czy anioły?
Najgorsze jest to, że nie czułam absolutnie żadnego bólu głowy, więc w pomieszaniu swoim pytam...Gdzie jest światło? Kto zgasił światło?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 15.10.2007 19:58

Ja miałem wczoraj okazję widzieć na niebie wyraźne, pojedyncze światło o siódmej rano. Niebo było bezchmurne, bez gwiazd. Było tylko to światło, a nawet pionowo ustawiony obiekt. Nie poruszało się, więc nie byl to helikopter ani inny statek powietrzny. Wcale nie mówię, że to UFO. Nie jestem zbyt wierzący, więc unikam ogłaszania kolejnego cudu, ale skoro jest takie forum opinii i świadków piszę o tym, co mi się przydarzyło. Mam to w pamięci, a nie przyszło mi to do głowy uwieczniać, bo każdy może powiedzieć, że to fotomontaż

Komentarz został ukrytyrozwiń

Poprzednia wypowiedź to słaby żart :) Za artykuł plus i proszę o jeszcze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dlatego unikam klubów i dyskotek (migające światła), co prawda nie cierpię na ból głowy po spożyciu, ale bardzo niemiła jest nienaturalna cisza w wykonaniu żony :))))

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 15.10.2007 19:16

Mialem podobne przezycia :) Najpierw migajace swiatla, potem nienaturalna cisza, a nastepnie okropny bol glowy :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.