Facebook Google+ Twitter

Mistrz pokonany. Grecja - Szwecja 0:2

Obrońcy tytułu na kolanach! Żelazna defensywa Greków wystarczyła tylko na godzinę meczu. Potem przełamali ją Zlatan Ibrahimović i Peter Hansson, zapewniając Szwedom zwycięstwo.

 / Fot. EPA VASSIL DONEVTrudno było wskazać faworyta tej konfrontacji. Szwedzi, uważani za solidną drużynę, przed Euro nie błyszczeli – dali się ograć w spotkaniu towarzyskim Ukrainie, na dodatek nie występującej w najmocniejszym składzie. Duet Larsson-Ibrahimović miał problemy ze strzelaniem bramek.

Trener Greków Otto Rehhagel zdecydował się na ultradefensywne ustawienie z piątką obrońców. Przez ponad godzinę kibice oglądali niezbyt interesujące spotkanie, w którym obydwie ekipy bardziej uważały, by gola nie stracić, niż próbowały go strzelić.

Obrona przede wszystkim


W 7. minucie padł pierwszy strzał – oddał go nieco zapomniany Angelos Charisteas, bohater finału Euro 2004, w którym strzelił zwycięską bramkę. Niedługo potem okazję mieli Szwedzi – uderzenie z dystansu Andersa Svenssona minimalnie minęło bramkę Nikopolidisa.

Po kwadransie gry, oko w oko z greckim bramkarzem stanął Christian Wilhelmsson, jednak przegrał ten pojedynek. Nawet gdyby padła bramka, nie zostałaby uznana – szwedzki pomocnik znajdował się na pozycji spalonej, co zauważył arbiter.

W 33. minucie, w pozornie niegroźnej sytuacji, Ibrahimović próbował przelobować piłkę głową nad niepewnie interweniującym Nikopolidisem. Jego strzał przeszedł tuż nad poprzeczką. Grecy odpowiedzieli atakiem, po którym Olof Mellberg w ostatniej chwili uprzedził rywali, wybijając piłkę nad rzut rożny.

W końcówce pierwszej połowy bramkarza Szwedów ponownie usiłował zaskoczyć Charisteas, strzelając z narożnika pola karnego. Isaksson był jednak na posterunku. Równie dobrze zachował się kilka minut później, gdy strzałem z dystansu chciał go zaskoczyć kapitan Greków, Angelos Basinas.

Do przerwy – bez bramek. Na trybunach słychać było przeraźliwe gwizdy za każdym razem, gdy greccy obrońcy wymieniają między sobą krótkie podania, nie przesuwając akcji ani o metr do przodu.

Zlatan Ibrahimovic (R) i Giorgos Karagounis / Fot. PAP/EPA VASSIL DONEV

Zryw Szwedów


Druga połowa rozpoczęła się od ataków Szwedów. Po błędzie greckiej obrony i niepewnym wyjściu z bramki Nikopolidisa, kolejną szansę miał Wilhelmsson, nie zdołał jednak przelobować bramkarza rywali. W odpowiedzi Grecy, w 62. minucie, stanęli przed okazją do zdobycia gola po fatalnej stracie Szwedów na własnej połowie. Karagounis zachował się jednak zbyt egoistycznie, usiłując samemu wykończyć akcję. Dwukrotnie jego uderzenia zostały zablokowane przez powracających obrońców szwedzkich.

Nie minęło kilka minut, a Andreas Isaksson znów był w opałach. Tym razem o mały włos nie pokonał go kolega z drużyny, Peter Hansson, który niefortunnie interweniował głową po jednym z dośrodkowań rywali. Piłka minimalnie minęła słupek szwedzkiej bramki, wychodząc na rzut rożny.

Wreszcie Szwedom udało się przełamać grecką defensywę. Dokonał tego Zlatan Ibrahimović, który po wymianie podań z Larssonem, potężnym strzałem z narożnika pola karnego pokonał Nikopolidisa. To pierwszy gol szwedzkiego napastnika w barwach reprezentacji od 2005 r.

Po chwili było już 2:0 dla Szwedów. W potwornym zamieszaniu pod grecką bramką, piłkę do siatki zdołał wepchnąć Peter Hansson. Nie popisali się greccy obrońcy, którzy nie zdołali zażegnać bezpieczeństwa mimo znacznej przewagi liczebnej.

Pod koniec meczu kontaktową bramkę mógł zdobyć, po efektownym rajdzie, Torosidis. Isaksson obronił jego uderzenie.

Porażka 0:2 stawia Greków w trudnej sytuacji przed kolejnymi spotkaniami. Wiele wskazuje, że obrońcy trofeum zakończą swoją przygodę z Euro 2008 już w fazie grupowej. Dla Szwedów prawdziwym testem będzie spotkanie w sobotę, gdy w Innsbrucku zmierzą się z Hiszpanią.

Zlatan Ibrahimovic (C) / Fot. PAP/EPA TANNEN MAURYGrecja – Szwecja 0:2 (0:0) Ibrahimović 67', Hansson 72'

Żółte kartki: Charisteas, Seitaridis, Torosidis
Sędziował: Massimo Busacca (Szwajcaria)

EM Stadion Walls-Siezenheim, Salzburg

Grecja: Nikopolidis – Seitaridis, Kyrgiakos, Antzas, Dellas (70 Amanatidis), Torosidis – Charisteas, Basinas, Katsouranis, Karagounis – Gekas (46 Samaras).

Szwecja: Isaksson – Alexandersson (74 Stoor), Mellberg, Hansson, Nilsson – Wilhelmsson (78 Rosenberg), Avensson, Andersson, Ljungberg – Ibrahimović (71 Elmander), Larsson.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Oba zespoły graja przecietnie, ale faktycznie Szwedzi wczoraj bardziej zasłuzyli na zwyciestwo

Komentarz został ukrytyrozwiń

I dobrze. Grecy wpadli we własne sidła. Cały czas próbowali wciągnąć Szwedów na własną połowę i zachęcić ich do ataku.
Dwa razy ta sama taktyka nie przejdzie...( + )

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie tylko Grecja. Ci co postawili 1x u bukmacherów też. Grrrr...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.