Facebook Google+ Twitter

Mistrzostwa Europy. Polscy siatkarze wygrywają z Grecją 3:0

Biało-czerwoni pokonali Greków 3:0 w swoim ostatnim meczu fazy grupowej mistrzostw Europy. Z kompletem zwycięstw zakończyli rywalizację na pierwszym miejscu tabeli grupy E. Oznacza to, że z Rosjanami zagramy dopiero w finale.

Jakub Jarosz kontra blok Greków: Konstantin Christofidelis (L), Andreas Andreadis (C) i Theoklitos Karipidis. / Fot. EPA/TOLGA BOZOGLUPrzed ostatnim grupowym meczem naszych siatkarzy, pojawiła się informacja, że po wywalczeniu awansu do półfinału, w meczu z Grekami zagrają Krzysztof Ignaczak i Marcel Gromadowski. Ta dwójka dopingowała dotychczas kolegów z trybun izmirskiej hali Halkapinar. Daniel Castellani nie zmienił jednak swojej żelaznej dwunastki.

Być może na decyzję trenera wpłynęła informacja o szybkim zwycięstwie Rosjan nad Bułgarami. „Sborna” z każdym meczem gra coraz lepiej, nie dając rywalom najmniejszych szans na nawiązanie wyrównanej walki. Grupę F wygrała, nie tracąc nawet punktu. Aby spotkać się z nimi dopiero w finale konieczne było pierwsze miejsce w grupowej tabeli – a to zapewniało Polakom jedynie pokonanie Grecji.

Znamy pary półfinałowe

Tuż po zakończeniu spotkania przeprowadzono losowanie – w półfinale nasi siatkarze zmierzą się z reprezentacją Bułgarii, Rosjanie zagrają z Francją.


Jarosz w miejsce Gruszki


Jakub Jarosz, który zastąpił Piotra Gruszkę, już na początku spotkania pokazał się z bardzo dobrej strony. Nasi siatkarze grali spokojnie i dokładnie, co po pierwszej przerwie technicznej zaowocowało czteropunktowym prowadzeniem (12:8). To dawało nadzieję na spokojne przebieg gry w pierwszym secie, ale po dwóch błędach Marcina Możdżonka przewaga zaczęła topnieć.

Przed rozpoczęciem mistrzostw Sebastian Świderki, analizując szanse poszczególnych drużyn, uznał Greków za najsłabszy zespół grupy C. Ich niespodziewany awans do kolejnej rundy zaskoczył wielu, ale kiedy przyszło im mierzyć się z silnymi przeciwnikami, waleczność podopiecznych Konstantinosa Arseniadisa jakby nieco uleciała. Nasi siatkarze utrzymywali Greków na dystans, choć wynosił on przeważnie tylko dwa punkty. Po błędach rywali w zagrywce i ataku biało-czerwoni wygrali pierwszą partię do 22.

Punkt za punkt

Na początku drugiego seta nasi siatkarze zdołali wreszcie zablokować Mitara Tzouritsa. Ten element nie był zresztą do tej pory mocną stroną biało-czerwonych. W pierwszej partii zdobyli blokiem tylko dwa punkty. W ataku za to całkiem dobrze spisywał się Michał Ruciak, który znalazł się w pierwszej szóstce w miejsce odpoczywającego dzisiaj Michała Bąkiewicza. Aż do stanu po 22 zespoły toczyły bardzo wyrównaną walkę.

W końcówce silnym atakiem popisał się Jarosz, ale to rywale jako pierwsi mieli piłkę setową, której jednak nie wykorzystali. Przy stanie po 24 Jarosz sprytnie przebił przechodzącą piłkę i w tym momencie trener Greków przerwał grę, a po jej wznowieniu jego podopieczni doprowadzili do wyrównania. Po bloku Daniela Pińskiego i Bartosza Kurka na Tzouritsie – kolejny setbol dla Polaków i drugi czas na żądanie Konstantinosa Arseniadisa. Seta zakończył udany blok Piotra Nowakowskiego, który na ostatnią, jak się okazało, akcję, zmienił pod siatką Pawła Zagumnego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

ja też, ale niestety będę musiał go nagrać bo jadę na wesele :( i nie obejrzę na żywo

Komentarz został ukrytyrozwiń

już nie mogę doczekać się tego meczu z Bułgarią!! :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Polskaaaaaaaaaaaaaa, biało-czerwoni!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

No to na Bułgarię! Chciałoby się powiedzieć.
Optymistycznie:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.