Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

46100 miejsce

Mistrzostwa Europy siatkarzy: Polacy pokonują Turcję 3:0

Polscy siatkarze bez porażki zakończyli walkę w grupie A, znacznie przybliżając się do strefy medalowej w mistrzostwach Europy. W ostatnim spotkaniu pierwszej fazy turnieju nie pozostawili złudzeń reprezentacji Turcji, pokonując ją 3:0.

Polacy znowu triumfują. / Fot. PAP EPA/TOLGA BOZOGLUOdniesione w dobrym stylu zwycięstwa w pojedynkach z Francuzami i Niemcami spowodowały, że podopiecznych Daniela Castellaniego coraz śmielej wymienia się w gronie faworytów do medalu, a nawet wygrania całego turnieju. W swoim ostatnim meczu w grupie A, biało-czerwoni zmierzyli się z Turcją, uznawaną dla odmiany za najsłabszą drużynę w tym gronie. Przed spotkaniem trener Castellani przestrzegał jednak przed lekceważeniem rywala. Przypominał, że turecki atakujący Emre Batura w pojedynku z Niemcami zgromadził aż 34 punkty, uzyskując ponad 50-procentową skuteczność.

Nasi siatkarze obawiali się przede wszystkim stronniczego sędziowania na korzyść podopiecznych Fausto Polidoriego. Nie bez powodu mówi się przecież, że gospodarzom pomagają nawet ściany. Polacy, przyzwyczajeni do występów przy pełnych trybunach, liczyli też, że pojedynek obejrzy spora liczba tureckich kibiców, zainteresowanych wyłącznie występami swojej reprezentacji. Podczas innych spotkań hala Halkapinar w Izmirze niestety świeci pustkami

Niebiescy biało-czerwoni

Polscy siatkarze wyszli na parkiet w takim samym składzie, jaki rozpoczynał dwa wcześniejsze mecze. Tym razem zaprezentowali się jednak w niebieskich koszulkach, w których nie mamy okazji często ich oglądać. Niesieni dopingiem swojej publiczności Turcy, na pierwszą przerwę techniczną schodzili, prowadząc 8:7. Silne zagrywki Daniela Plińskiego pozwoliły biało-czerwonym odskoczyć na dwa punkty (11:9). Skutecznie atakowali Piotr Gruszka i Bartosz Kurek, znakomicie w obronie spisywał się Michał Bąkiewicz i przewaga Polaków powiększyła się o kolejne dwa oczka (16:12). Po asie serwisowym Bąkiewicza, nasi siatkarze prowadzili 22:19, więc trener Polidori natychmiast poprosił o czas. Jego podopieczni zmniejszyli stratę do jednego punktu, lecz w takich chwilach Paweł Zagumny posyła piłki do Kurka, który powoli wyrasta na lidera zespołu. Nawet jeśli rywalom udaje się go zablokować w jednej akcji, w kolejnej przyjmujący bełchatowskiej Skry już im na to nie pozwala. W dodatku zachowuje spokój nawet podczas wyrównanych końcówek setów. Tak było również i tym razem – silny atak Kurka zakończył pierwsza partię, którą biało-czerwoni wygrali 25:23.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.