Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

10267 miejsce

Mistrzostwa Świata siatkarzy: Polska - Rosja. Co o dzisiejszym spotkaniu sądzą internauci?

Dziś wieczorem Polacy, aby wejść do półfinału Mistrzostw Świata siatkarzy muszą wygrać z Rosją tylko dwa sety. Porażka 0:3 lub 1:3 sprawi, że w strefie medalowej znajdzie się Sborna. Nie tylko zawodnicy przygotowują się do dzisiejszego spotkania. Polscy kibice szykują ukraińskie flagi i pakują jabłka. Czy mecz siatkówki zamieni się w wojnę polsko - ruską?

 / Fot. By Walther (Own work) [GFDL (http://www.gnu.org/copyleft/fdl.html) or CC-BY-3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/3.0)], via Wikimedia CommonsDziś wieczorem w łódzkiej Atlas Arenie Polacy powalczą o wejście do półfinału. Aby tak się stało, muszą pokonać Rosjan jedynie dwoma setami. Jaka będzie atmosfera podczas dzisiejszego meczu? Czy dzisiejsze spotkanie to na pewno tylko sportowa rywalizacja? Czytając komentarze internautów można dojść do innego wniosku - to w dużej mierze wydarzenie pozasportowe.

O obywatelach Rosji w polskim internecie nie pisze się "Rosjanin", a "Rusek" lub "Sowiet". Na temat.pl zapytał Cezarego Gmyza, publicystę "Do rzeczy", dlaczego o siatkarzach pisze "Ruscy". Odpowiedział, że "Rosjanie to Puszkin, Tołstoj czy Dostojewski. Ruscy czy Sowieci to Putin i Stalin".

O ile zawodnicy Reprezentacji Polski powstrzymują się od wszelkich komentarzy, internauci wyrażają się jasno: "Z Brazylią możemy przegrać, ale z Ruskimi musimy wygrać". Nie ukrywają również faktu, że na ich niechęć do drużyny rosyjskiej ma wpływ polityka: "Sport to emocje, nie rozumiem dlaczego nie może być w nim miejsca na emocje polityczne. Nie lubię Rosjan ze względów politycznych i historycznych i nie mam zamiaru odcinać się od tego na meczu siatkówki" - pisze internauta. Inny dodaje: "Proszę, by zaapelowano do kibiców, którzy będą w Atlas Arenie, o wzięcie ukraińskiej flagi, jabłka lub innych przedmiotów, które uderzą w rosyjską godność" - czytamy w na temat.pl

Bez wątpienia, dla wielu polskich kibiców dzisiejsze spotkanie to w znacznej mierze walka nie tyle o punkty, ile o honor, godność i dumę. Dzisiejszy mecz nie kojarzy się z fantastycznymi emocjami i zdrową rywalizacją, a bardziej z Putinem, Krymem i separatystami.

Sytuację zaogniło zachowanie rosyjskiego siatkarza, Aleksieja Spirydonowa, który po losowaniu grup trzeciej rundy mistrzostw napisał "w tej sytuacji żal mi pszeków". To celowe sformułowanie, za pomocą którego w Rosji kpiąco mówi się o Polakach. To kolokwialne określenie szydzące z języka polskiego. Kilka dni później podczas meczu z Niemcami Rosjanin zdobył się na kolejną prowokację. Polska publiczność nie ukrywała, że wspiera drużynę niemiecką. Spirydonow po dobrze zagranej akcji pokazał gest "strzelania do publiczności". Jak możemy przeczytać w wp.pl, "w wykonaniu Rosjanina na polskiej ziemi był to gest co najmniej niestosowny i stanowił zachowanie agresywne".

Część internautów w swoich komentarzach nawołuje, aby nie łączyć sportu z polityką. "I po jaką cholerę nadawać wydarzeniu sportowemu jakiś kretyński podtekst polityczny?" Inny dodaje: "Bardzo mnie smuci, że do siatkówki przemyca się retorykę, która jest zaprzeczeniem ducha sportu. Mam nadzieję, że siatkówka nie stanie się kolejnym siedliskiej pseudokibiców, dla których najważniejsze są przepychanki. Nie tylko słowne niestety".

Jedno jest pewno: dzisiejszego wieczoru nie zabraknie emocji. Czy będą pozytywne? To w dużej mierze zależy od kibiców.







Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.