Dzisiaj poznamy kolejnych dwóch ćwierćfinalistów Ligi Mistrzów w sezonie 2009/2010. Największe szanse na dołączenie do Arsenalu Londyn i Bayernu Monachium mają dwie europejskie potęgi piłkarskie: Real Madryt i Manchester United.
Przypomnijmy tylko, że w fazie grupowej gracze MU ograli tutaj Wolfsburg, remisując z CSKA Moskwa i nieoczekiwanie ulegając Besiktasowi. W zespole Rossonerich prawdopodobnie zabraknie zawodnika, który przedłużył nadzieję włochów dwa tygodnie temu - Clarence Seedorfa. Do składu wraca Pato oraz Gennaro Gattusso. Widowisko zapowiada się imponująco, tym bardziej, iż z reguły defensywnie nastawiony Milan, będzie musiał zaatakować od pierwszej minuty, nie mając nic do stracenia.
W drugim spotkaniu, wielu liczy na potknięcie Galaktycznych. Przegrali pierwszy mecz na Stade Gerland po przepięknym uderzeniu Jeana II Makouna. Jednobramkowa zaliczka z Lyonu może okazać się jednak zbyt mała. Real gra futbol niebotyczny, często fenomenalny. Mając w składzie takich gigantów jak Cristiano Ronaldo, Kaka czy Benzema - ciężko nie wymagać od zespołu wyników. Pytanie czy porażka z najlepszą francuską drużyną to był tylko wypadek przy pracy, a może gwiazdy z Madrytu zlekceważyły europejskiego średniaka? Jak powiedział menedżer Królewskich, Manuel Pellegrini: "Gramy ostatnio bardzo dobrze i jesteśmy niezwykle zmotywowani, aby odnieść zwycięstwo. Jesteśmy świadomi tego, co chcemy osiągnąć i mam nadzieję, że będzie grali tak jak w finałowych 70 minutach meczu z Sevillą FC. Jestem przekonany, że rozegramy bardzo dobre spotkanie i awansujemy do kolejnej rundy. A jak daleko zajdziemy w tym sezonie w Lidze Mistrzów, czas pokaże".
Postawa Realu wydaje się więc być pewna przed rewanżowym starciem z Lyonem. Pellegrini nie będzie mógł skorzystać z usług Karima Benzemy, Pepe, Drenthe, Marcelo oraz Xabiego Alonso. Z kolei Claude Puel nie wystawi do składu Bastosa, Clerca i Andersona.
Dzisiaj około godziny 22:30 wszystko będzie już jasne. Kto z czwórki AC Milan, Manchester United, Real Madryt, Lyon zasili pewną już dwójkę gry w fazie ćwierćfinałowej Arsnealu i Bayernu. Oba spektakle zapowiadają się imponująco, miejmy nadzieję, że forma strzelecka dzisiejszych gwiazd podtrzyma średnią z dwóch wczorajszych spotkań, gdzie przypomnijmy, padło aż 10 goli!