Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Książki > Mistyka Ewy Błaszczyk
2995 miejsce

Dział: Książki

Ocena: 19pkt

Oceń:

Mistyka Ewy Błaszczyk


Są książki, które bawią i relaksują. Są takie, które pobudzają do refleksji. Są wreszcie takie, które zmieniają człowieka. "Wejść tam nie można" Ewy Błaszczyk i Krystyny Strączek należy do ostatniej z tych kategorii.

Ewa Błaszczyk, Krystyna Strączek, Tam wejść nie można / Fot. fot. okładka książkiEwa Błaszczyk, popularna aktorka śpiewająca, konsekwentnie dzieli czas na "przed" i "po" dwutysięcznym roku. Rok ten bowiem raptownie obrócił jej osobisty, szczęśliwy świat o 180 stopni.
W lutym wskutek nagłych problemów krążeniowych zmarł Jacek Janczarski, mąż aktorki. W maju sześcioletnia Ola zakrztusiła się niepozorną tabletką gripexu. Wskutek niedotlenienia mózgu, zapadła w śpiączkę.

"Wejść tam nie można" to przejmujący autoportret aktorki, powstały we współpracy z redaktor "Znaku", Krystyną Strączek, która jej słowa spisała i uzupełniła komentarzami znajomych, przyjaciół i Mani, drugiej z bliźniaczych córek.

Pokochać teatr i życie

Zżyta od dziewięciu (w chwili powstania książki niespełna sześciu) lat z cierpieniem autorka nie skupia się tylko na nim w swojej książce. Błaszczyk w znacznej części swej autobiografii traktuje o swej przeszłości. Wspomina czasy szkolne, studenckie i wreszcie lata swej pracy scenicznej (aktorka aktywną pozostaje od lat 70. aż do tej pory). Z uśmiechem kwituje wybór szkoły teatralnej słowami: To miało być tylko antidotum na nieśmiałość. Podejmuje próbę wyjaśnienia swego niespodziewanego sukcesu. I wnikliwie analizuje przebieg swej pracy zawodowej: poczynając od Kabaretu pod Egidą (Całe życie chętnie spędziłabym w kabarecie, bo w nim drzemie szał) przez "Joannę d' Arc na stosie" (Świetne widowisko, powiem nieskromnie, bo przecież brałam w nim udział), czy "Operę za trzy grosze" (Ewa była i jest aniołem na targu ludzkich przepychanek, ambicji i intryg, jak w tym spektaklu), aż po swą własną formę - piosenkę aktorską.

Ewa Błaszczyk nieprzypadkowo zasłynęła właśnie z piosenki, wedle niej samej nie zawsze równej i czystej, nie zawsze zgodnej z wymogami muzyki. Melodia to asfalt, na którym jedziemy, ważniejszy jest krajobraz dookoła, żartuje w rozmowie z redaktorką "Znaku" i dodaje, że piosenka jest trudniejsza od roli w spektaklu. By zaśpiewać, musi najpierw w znaczenie tekstu wniknąć, poczuć je.

Znaczna część "Wejść tam nie można" to po prostu właśnie portret artystki. Subtelny, delikatny i stonowany zapis wspomnień i historii zżywania się ze sztuką przerwany zostaje przez nieliczne wtrącenia i rozdziały książki bezpośrednio nawiązujące do dramatycznych wydarzeń z przeszłości. I teraźniejszości Ewy Błaszczyk. Tak książka jest zatem czymś więcej - współczesną historią dramatu Hioba. Ale nie tylko... "Wejść tam nie można" właściwie należałoby zadedykować...nadziei. W tym aspekcie tkwi siła tej książki.

Zobacz także:

Katarzyna Szewczyk OFFline profil autora

Autor: Katarzyna Szewczyk

Napisz do autora

Artykuły (35) Galerie (0) Średnia ocen (4.87)

Wiek: 28 | Miejscowość: Bytom / Warszawa | Kraj: Polska

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 6

Sortuj komentarze:

Zofia Nasidłowska

Zofia Nasidłowska 06.11.2011 18:26

Ocena: Ocena pozytywna 2 Ocena negatywna 0

Pani Ewo,śledzę Pani walkę o Olę,bo ja tak walczę o swoją Ewę 18 lat!Każdą minutę z kazdego dnia jestem w stanie opisać w detalach!Nie dojrzałam jeszcze do opisania swojej tragedii jak Pani!Mam w miarę ze soją Ewą kontakt emocjonalny,już rozumie moje polecenia wydawane codziennie,nauczyła się tego albo naprawdę rozumie,chociaż słownego kontaktu nie mamy!Medycyna położyła kres po 4 miesiącach lecznia!!!A ona żyje już 18 lat/zachorowała na zapalenie mózgu mając 8 i pół roku/!Chodzi,wejdzie do wanny,po schodach,lubi jechać autem!Jest moim celem życia,chociaż mam jeszcze dwie córki,troje wnuków!Wszyscy ją kochamy,mamy codziennie nadzieję na coś nowego w jej życiu!Towarzyszę Pani codziennie,obserwuję Pani wspaniałą energię i już teraz wielki optymizm!Widziałam Pani wielki dramat!Serdecznie pozdrawiam Panią i obie córki-bliżniaczki,a ja mam wnuki-bliżniaki!Jakie to szczęście!!A wnusia Weroniczka bardzo przeżywa jak jej opowiadam co czytam w internecie!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomasz Kowalski 12.04.2009 12:01

Ocena: Ocena pozytywna 80 Ocena negatywna 90

Dwie osoby tylko napisały, że dają plusa. Rzeczywiście dała go jedynie Nicol.
Dla przypomnienia - plusa dodaje się, klikając na ikonkę uniesionego kciuka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

S. Korn. 15.03.2009 21:31

Ocena: Ocena pozytywna 69 Ocena negatywna 72

TRZY osoby dały PLUSA, a licznik wyświetla PLUS JEDEN. Czy to czary mary.... :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

S. Korn. 13.03.2009 22:10

Ocena: Ocena pozytywna 105 Ocena negatywna 71

Kasiu,

przepięknie napisane, z wielką wrażliwością - widać, że włożyłaś w to dużo serca ... przeczytałam jednym tchem ... duży PLUS

Komentarz został ukrytyrozwiń

Katarzyna Szewczyk 12.03.2009 19:13

Ocena: Ocena pozytywna 77 Ocena negatywna 82

Wielkie dzięki:) Również pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotr Drozdowicz 12.03.2009 13:44

Ocena: Ocena pozytywna 85 Ocena negatywna 75

Plus za pięknie napisany artykuł. Czytałem książkę i również uważam, że jest warta polecania. Pozdrawiam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.