Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

17639 miejsce

Mknij publicznym rowerem przez miasto

We Francji zrobiły furorę. Tysiące Francuzów rezygnuje z jazdy autobusem i samochodem i przesiada się na rowery miejskie (tak zwane "veliby"), które można wypożyczyć w wielu miejscach Paryża. Czy system sprawdzi się w Polsce?

Paryskie Veliby. / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Vélib_SPomysłodawca projektu, firma JCDecaux, chce wprowadzić francuskie wzory w Warszawie. Trwają już nawet rozmowy z władzami miasta. Czy jest możliwe, aby już za rok mieszkańcy stolicy mogli poruszać się rowerem po centrum?

We Francji działa...

W Paryżu system działa dopiero od roku, a Francuzi mają już 20 600 velibow i coraz więcej mieszkańców decyduje się na przesiadkę na rower. W jaki sposób działa taki "velibowy system"? Michał Bartosiewicz z firmy JCDecaux nadzorujący akcję wyjaśnia: - Człowiek posiada specjalną kartę miejską, bądź kredytową, dzięki której może wypożyczyć rower. Kluczem do sukcesu projektu w innych miastach (a rowery można już wypożyczać w 18 europejskich miastach, m.in.. w Paryżu i w Wiedniu) była przede wszystkim gęstość stacji, gdzie można wypożyczyć sprzęt. Stacje rozmieszczone są minimum co 500 metrów. W każdej znajduje się od 15-40 stojaków i w założeniu najlepiej jest, kiedy stacja jest do połowy pusta, by ludzie mogli nie tylko wypożyczać, lecz także odstawiać niepotrzebne już rowery. Kolejną ważna sprawą jest uświadomienie ludziom, jak dużo jest stacji, by nie bali się, że kiedy wypożyczą sprzęt, nie będą mieli go gdzie zostawić.

Velib. / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Velibvelo1.jpgRower miejski musi być uniwersalny i łatwo adaptować się do każdych warunków. - Każdy waży ok. 20 kg, ma miękkie szerokie siodełko, odpowiadające szczególnie kobietom - kontynuuje Bartosiewicz. - Będzie odpowiedni dla każdego od 150 do 180 centymetrów wzrostu.

Jakie korzyści odniesie miasto po wdrożeniu systemu? - Jest wiele zalet takiego projektu. Jednym z najważniejszych jest chyba fakt, że jeśli tysiące ludzi zacznie jeździć na rowerach, to będą powstawać nowe ścieżki rowerowe - odpowiada Bartosiewicz. - Kierowcy zaczną respektować prawa rowerzystów na drodze, więc warszawiacy nie będą się obawiać ich zniecierpliwienia i innych negatywnych reakcji. Paryżanom bardzo podoba się taki system.

We Francji powstały nawet "velibowe" strony internetowe. Tu dwie z nich: oficjalna i stworzoną z inicjatywy mieszkańca Paryża - nieoficjalna.

... a u nas zadziała?

Rower miejski w Paryżu. / Fot. /wiki/Image:Velib_obsession_(888181966).jpg Velib z bliska- Miasto jest obecnie na etapie przed przetargowym. Zbieramy właśnie informacje na temat firm i myślę, że już pod koniec roku powinniśmy rozpisać przetarg - mówi Marek Utkin z Wydziału Transportu Rowerowego i Komunikacji Pieszej Biura Drogownictwa.

W jaki sposób rowerzyści będą mogli się poruszać po Warszawie, w której nie ma praktycznie ścieżek rowerowych? - Infrastruktura rowerowa to nie tylko ścieżki, to także strefy ruchu uspokojonego przy pomocy środków technicznych, czyli np. progów spowalniających i wyniesionych przejść dla pieszych - odpowiada Utkin. - Poza tym przykład Lyonu udowadnia, że im więcej rowerów, tym na ulicach jest bezpieczniej, bo kierowcy zaczną rowerzystów zauważać i postrzegać jako równorzędnych uczestników ruchu

Jaki będzie koszt takiego projektu? - Koszta na pewno będą ogromne - mówi Bartosiewicz
- Są jednak różne metody finansowania systemu. Rowery mogą być na przykład nośnikiem reklamowym danej firmy, poza tym nie zapominajmy, że miasto zawsze dopłaca do systemu transportu miejskiego - odpowiada Utkin.

Tym, co najbardziej interesuje wszystkich warszawiaków jest termin, kiedy będziemy mogli zacząć jazdę na rowerach publicznych. - To wszystko jest uzależnione od różnorodnych czynników - mówi Marek Utkin. - Ale zakładając optymistyczną wersję, że wszystko będzie szło "paryskim" tempem, może już za rok w wakacje będziemy mogli przejechać się na miejskim rowerze? Jesteśmy więc dobrej myśli.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (16):

Sortuj komentarze:

Grzegorz Puchala
  • Grzegorz Puchala
  • 21.07.2011 13:45

W Krakowie już coś takiego działa i wydaje mi się że kiepsko spełnia swoje zadanie....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rafał, ale czego się spodziewasz - że kierowcy odpowiedzą
"nie róbcie im ścieżek, niech nam się plączą pod kołami"? ;)

Mnie jako kierowcę nie obchodzi, że obok będzie ścieżka, wypożyczalnia itp. - mogę o nich nie wiedzieć.
Rowerzyści na jezdni to kłopot, bo trzeba na nich uważać. I zawsze zapominam, kiedy jest masa krytyczna, ale jeszcze nigdy jakoś naprawdę długo nie musiałam czekać, aż przejedzie.

Jako rowerzysta mogę powiedzieć, że boję się jeździć po mieście ulicą, jakby były ścieżki, robiłabym to częściej. No właśnie, muszę sobie kupić bagażnik na rowery, żebym mogła je wywozić z miasta, bez konieczności narażania się na kontakt z kierowcami ;)

Reasumując - ścieżki i wypożyczalnie (ale tylko w zestawie) ucieszą obie grupy. Bo zdjęcie rowerzystów z jezdni i przestawienie się części ludzi na rowery na ścieżkach będzie korzystne dla obu stron.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ plus

Komentarz został ukrytyrozwiń

Super pomysl! Popieram.
Oczywiscie bezpieczenstwo jazdy jest bardzo wazne, tak wiec - SCIEZKI ROWEROWE SA KONIECZNE - to do realizatorow pomysli i urzedow miast.

Wszytko wyjdzie jesli tego bedziemy chciec - bo ten pomysl, to nie jest jakas wielka filizofia
tylko dobra organizacja wszystkiego.

Jesli bedzie wiecej sciezek to zapewne nawet prywatne rowery beda chetniej uzywane. Bo jazda rowerem miedzy samochodami i autobusami to nic przyjemengo.
Powinny powstac rowniez mapy sciezek rowerowych.

Pomysl popieram, bo sama uwielbiam jezdzic na rowerze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marto - dobrze sobie zdaję sprawę z tego, że kierowca może być rowerzystą i rowerzysta może być kierowcą. Ale przecież nie każdy, prawda? Jeżeli ktoś pracuje w jakiejś firmie dostawczej i pracuje jeżdżąc od kraju do kraju - to niestety tego rowerem nie zrobi. Także mnie chodziło o takich kierowców - co oni uważają o ścieżkach rowerowych, o wypożyczalni, o rowerzystach w ogóle. ich odpowiedzi /zapewniam/ byłyby na pewno ciekawe :P:P

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja widziałam ten pomysł w Norwegii. Faktycznie świetny.
Rowery oczywiście nie mogą być zwykłe, bo wtedy łatwiej by je kradziono.

Niestety w Polsce są 2 problemy:

-miasta zupełnie nie są przystosowane dla rowerzystów (nie ma ścieżek rowerowych, a jazda ulicą, nawet w kasku, którego tu nie dodają, to cały czas jeszcze zabawa dla samobójców)

-nawet najbardziej obciachowe rowery i tak byłyby w naszym kraju kradzione. To nie jest argument przeciw, tylko trzeba być na to przygotowanym i wiedzieć, jak ten problem zwalczać.

Beatboxer - wielu ludzi to naraz rowerzyści i kierowcy (tylko z powodu żenującej infrastruktury rowerowej nie korzystają z tej opcji). Kierowcom nie przeszkadza, że powstaną ścieżki rowerowe, a tego właśnie potrzebujemy, żeby ludzie przesiedli się bardziej masowo na rowery.

Komentarz został ukrytyrozwiń

We Wrocławiu też by mogli coś takiego wprowadzić, ja bardzo chętnie skorzystam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

ok,dzięki za sugestię, skorzystam następnym razem na pewno:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

pomysł dobry, tak jest w każdym cywilizowanym kraju (Holandia, Szwecja, Niemcy...). U nas w Polsce jeszcze te prawa rowerzystów nie są akceptowane. Ale + za artykul się należy :) +++


PS. Nie wiem czy to tak ładnie, ale myślę, że nastepnym razem mogłabyś dodać wywiad z kimś z rowerowej organizacji (np. Masa Krytyczna, Zielone Mazowsze, Praska Grupa Rowerowa), a także z jakimś kierowcą... :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pomysł godny poparcia!

Będąc w Barcelonie miałam okazję zobaczyć jak działa taki system i muszę przyznać, że to naprawdę świetne rozwiązanie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.