Facebook Google+ Twitter

MKS Selgros Lublin nadal bez punktów w LM

Kolejna porażka MKS Lublin. Mistrzynie Polski przegrały z MNE Buducnost Podgorica 22:30.

 / Fot. Kinga WiśniewskaDzisiaj w lubelskiej Hali Globus MKS Lublin po raz kolejny przegrał w rozgrywkach LM. To już piąta porażka piłkarek z Lublina. Chociaż momentami walka była bardzo zacięta i lublinianki mogły doprowadzić do remisu lub nawet wyjść na prowadzenia to jednak końcowy wynik w pokazuje gdzie jest obecne miejsce Mistrzyń Polski w Europie.

Pierwsza połowa była niezwykle zacięta. Po kliku minutowej wymianie ciosów MNE zaczęło stopniowo zdobywać przewagę wykorzystując przedziwną niemoc zawodniczek MKS tak w obronie jak i w ataku. Szczególnie skuteczna w drużynie gości była Radmila Petrovic. W pewnym momencie na tablicy było już 13:7. Zastąpienie w bramce Ekateriny Dzukevy Weroniką Gawlik okazało się trafną decyzja. Zawodniczki Budocnosti przestraszyły się chyba nowej bramkarki bo zaczęły seryjnie rzucać niecelnie. Natomiast lublinianki nabrał pewności w grze wyprowadzając świetne kontry i pewnie rzucając 5 kolejnych bramek nie tracąc przy tym żadnej. Gdyby nie poprzeczka w ostatniej akcji, pierwsza połowa zakończyłaby się wynikiem remisowy. Ale i rezultat 12:13 pozwalał z optymizmem myśleć o drugiej części spotkania.

Niestety optymizm trwał tylko do pierwszej bramki MKS potem mecz toczył się bez historii. zawodniczki z Podgoricy systematycznie zdobywały przewagę . Gospodynie kompletnie nie radziły sobie w obronie, próby rzutów na bramkę przeciwniczek były na tyle łatwe, że nie stwarzały żadnych problemów obu bramkarkom. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 22:30.

Jeśli trzeba by kogoś wyróżnić w dzisiejszym spotkaniu to w drużynie Buducnosti będą to wspomniana już wyżej Petrovic oraz bramkarka Clara Woltering. Natomiast w drużynie MKS podobać się mogła Alesia Mihdaliova. Może warto jeszcze wspomnieć dwie efektowne bramki skrzydłowej, Karoliny Konsur, bo chyba gry skrzydłami było w tym meczu zbyt mało.
Po meczu oczywiście nie zabrakło komentarza ze strony Sabiny Włodek, trenerki MKS-u : „Bardzo chciałyśmy wygrać, bo to był nasz ostatni mecz przed swoją publicznością, ale się nie udało [..] po raz kolejny grałyśmy tylko zrywami”. Trenerka wspomniała też o kolejnym meczu LM: „Będziemy się starały w Danii walczyć, nie poddać się”. Swoja opinie o meczu wyraziła też Kinga Byzdra grająca kiedyś w MKS, a obecnie reprezentująca Budocnost: „…podeszłyśmy do niego z pełną koncentracją. Postawiłyśmy na twardą obronę i to się dzisiaj opłaciło”.

FOTOGALERIA

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.