Facebook Google+ Twitter

Młoda krakowska scena muzyczna - The Recycling Center

Długo zastanawiałem się, od jakiego zespołu rozpocząć cykl wywiadów z doskonale zapowiadajacymi się młodymi muzykami. Pochłonięty myślami przypadkowo natrafiłem na stronę „The Recycling Center” i wszelkie wątpliwości się rozmyły!

Zespół w całości / Fot. Materiały udostępnione za zgodą autora. edited by echoflex and WetNa moje pytania czasem zgodnie, czasem nie odpowiadali: M. – Michał Poplawski (wokal), A. –Artur Pieronek (gitara), W. – Wojtek Barczyński (perkusja)

Witam serdecznie zespół, który zaskarbia sympatię słuchacza już przy czytaniu biografii - powstając w roku 2007 obraliście sobie za ideały bardzo trudne zespoły, nie każdy poradzi sobie w dążeniu do stylu rozpoznawalnego dla Smashing Pumpkins, Radiohead, czy nawet Placebo. Czy po roku wspólnego grania możecie czuć się spełnieni, jeśli chodzi o podążanie wcześniej wytyczonym nurtem?
- M.: Dziękujemy za to wyróżnienie. Kierunek obraliśmy na początku. Wreszcie, po ponad roku muzykowania razem, dotarliśmy do punktu, gdzie, gdy kończymy opracowywanie nowego kawałka, wspólnie stwierdzamy z uśmiechami na twarzy – „to brzmi jak TRC”. Jest to pewne uczucie spełnienia.
- W.: Zdecydowanie. Co prawda każdy z nas inaczej ten nurt definiuje i znajduje inna drogę, ale cele mimo wszystko są wspólne i jakoś dajemy radę.

Przejdźmy do standardowego pytania o nazwę... The Recycling Center - muzyczna przeróbka? Co kryje się pod tą oryginalną nazwą?
- W.: Jak powiedział nasz przyjaciel Makak: przerabiamy puszki na zbroje. Ale częściej jednak riffy, dudnienie i słowa na zgrabne piosenki.
- M.: Wyobraźmy sobie cztery półtorametrowe, różnokolorowe pojemniki recyclingowe, kolejno z napisami „metal”, „szkło”, „plastik, „papier”. Wypełnijmy je odpowiednio odpadkami, dajmy im mikrofon, gitarę, bas i perkusję. A na koniec posłuchajmy. To jest właśnie The Recycling Center.

Jesteście chodzącą definicją frazy "sukces od początku", wygraliście przecież parę prestiżowych przeglądów muzycznych - czy występy te dały wam coś oprócz oczywistych korzyści finansowych?
- M.: Przeglądy dają bardzo dużo. Po pierwsze grasz na profesjonalnej scenie, możesz poznać ludzi z innych zespołów, organizatorów, jurorów. Mamy taki zwyczaj, że po występach podchodzimy do jurorów, żeby się zapytać, co było dobrze, co było źle. Często (oczywiście nie zawsze) pojawiają się cenne uwagi, które pomagają podnieść jakość naszych występów.
- A.: Wiesz, każdy występ, to nowe doświadczenie, a na etapie, na jakim my jesteśmy - zdobywanie doświadczenia jest bardzo ważne i cenne.
- W.: Póki co tylko na takich przeglądach mamy dostęp do dużych, dobrze nagłośnionych scen i do publiczności, która nie składa się tylko z naszych znajomych. Nawiązujemy też znajomości z ludźmi z branży i z innymi zespołami, co zaczyna dawać wymierne korzyści.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.