Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

24611 miejsce

Młodsze i starsze Dzieci Neostrady

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2009-05-25 19:47
  • Creative Commons

Pamiętam jak dziś, gdy pierwszy raz miałam okazję „surfować” (choć w moim przypadku był to bardzo wolny spacer) po internecie. Popularność wtedy zyskiwały chaty. Powiem szczerze, że sama kiedyś wpadłam w letarg i ocknęłam się po kilku godzinach.

Nic dziwnego, że szukałam prostego sposobu, aby kolejny raz znaleźć się za granicą namacalnego świata. Telefon stacjonarny dał mi ku temu okazję. Efekty tego podpinania się pod rodzinny aparat można było wkrótce zauważyć po kosmicznych kwotach na rachunkach. To także czas, gdy założyłam swoją pierwszą pocztę elektroniczną. Swoją droga używam jej do dziś i wciąż nie wiem, dlaczego akurat taki głupi nick sobie wymyśliłam. Internet, wstrętny pochłaniacz czasu, w walce ze mną zyskał pewną przewagę. Pomyślałam wtedy, że tak łatwo się nie dam. Niestety wojna ta trwa do dziś, a ja przeklinam tych, którzy ciągle wymyślają coś nowego, coś, co za chwilę oderwie mnie od tej kartki (bo gdybym teraz siedziała przy komputerze, felieton ten na pewno by nie powstał). Skłamałabym, gdybym stwierdziła, że internet nic mi nie dał, ale o sprawach osobistych pisać nie będę.

Momentem zwrotnym w moim życiu było pojawienie się serwisu nasza‑klasa.pl. I nie tylko w moim. Po wyczerpującym tygodniu studenckiego życia zapragnęłam wrócić do spokojnego, cichego i czystego domu, zjeść domowy obiad i odpoczywać w zaciszu własnego pokoju. Niestety obiadu i porządku nie zobaczyłam. Z kłębów dymu papierosowego wyłoniła się sylwetka mojego ojca. Ku mojemu zdziwieniu siedział przy komputerze, którego jeszcze niedawno nie potrafił obsługiwać. O dziwo, nie zauważył powrotu „córki marnotrawnej”. W końcu udało mi się przebić przez wirtualną barierę (kłęby dymu także) i spróbować, bezskutecznie, oderwać tatę od komputera. Ten oświadczył mi tylko niczym zahipnotyzowany, że pisze wiadomość do kolegi z liceum i jest bardzo zajęty. Koniec świata! Jednego dnia mozolnie uczył się obsługiwać edytor tekstowy, a drugiego tata SAMODZIELNIE, o zgrozo, porusza się po wirtualnym świecie! To nic, że trans ten trwa już kolejny tydzień. Otrzymałam od niego SMS-a o następującej treści: „Wyłącz już światło i idź spać. Kto to pomyślał, żeby uczyć się do trzeciej w nocy”. Zaczyna mnie to niepokoić. Zwykle SMS-y taty składały się z dwóch słów. Teraz są to rozbudowane zdania, ale najgorsze jest to, że mój własny ojciec komunikuje się ze mną z pokoju obok za pośrednictwem satelity. Chyba wstanę, aby wyłączyć światło. Boję się że przy następnej wizycie w domu zastanę pilota wielofunkcyjnego, który to światło mi w końcu zgasi.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.