Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

15247 miejsce

Młodych strażaków marsz na orientację

O siódmym Wojewódzkim Marszu na Orientację Młodzieżowych Drużyn Pożarniczych opowiada jeden z organizatorów – Druh Paweł Majewski.

 / Fot. Materiał organizatoraDarek Szczecina: Przed tygodniem w Borach Tucholskich odbył się siódmy Wojewódzki Marsz na Orientację Młodzieżowych Drużyn Pożarniczych. Czy może Druh przybliżyć czytelnikom ideę tej imprezy, kto był organizatorem a kto uczestnikiem?
Paweł Majewski: Od samego początku organizatorom przyświeca idea stworzenia płaszczyzny integracji młodzieży z drużyn pożarniczych, przy odrobinie rywalizacji i sprawdzeniu swojej wiedzy i umiejętności. Marsz zorganizowała Ochotnicza Straż Pożarna w Czarnej Wodzie przy pomocnym wsparciu Oddziału Wojewódzkiego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP w Gdańsku.

Z tego co pamiętam, w takich marszach liczył się czas pokonania trasy…
To w wydaniu sportowym, ale są też marsze na orientacje „turystyczne”, gdzie czas nie jest najważniejszy. W tym roku w naszej imprezie wzięło udział 28 drużyn z całego województwa. Trasa wiodła leśnymi duktami na długości ponad dwudziestu kilometrów. Siedmioosobowe zespoły musiały dotrzeć do piętnastu punktów kontrolnych i wykonać zadania specjalne.

 / Fot. Materiał organizatoraWłaśnie. Co młodzi strażacy ochotnicy musieli zrobić, czym mieli się wykazać?
Uczestnicy musieli wykazać się wiedzą i umiejętnościami z wielu dziedzin. Były to zadania związanych z ich służbą w Ochotniczej Straży Pożarnej jak chociażby sprawnością fizyczną, ale także znajomością przyrody czy szybkością i sprytem. Młodzież musiała wykazać się umiejętnością pływania łodziami, transportem poszkodowanych i udzielania pierwszej pomocy. Była okazja do zjeżdżania na linach nad kanałem Wdy oraz strażackim worem do ewakuacji ludzi. Strażacy musieli wykazać się szybkością w działaniu rozwijając na czas wąż strażacki oraz wspinaniem się po linie z węzłami, znajomością technik topografii i łączności radiowej.

I to wszystko przygotowaliście sami, własnymi siłami?
Pomogło nam kilka instytucji i organizacji. Przy okazji chciałbym im wszystkim serdecznie podziękować. Szczególne słowa podziękowania należą się jednostkom OSP z Lubik i Złego Mięsa, policjantom z Kalisk, straży zawodowej ze Starogardu Gdańskiego, Nadleśnictwu Kaliska, instruktorom z firmy „Kajaki Złe Mięso” oraz instruktorom i harcerzom Hufca ZHP Sopot. Bez ich pomocy i zaangażowania ta trzydniowa impreza strażacka nie byłaby tak udana. Dziękuję też sponsorom, dzięki którym wszyscy uczestnicy Marszu wyjechali z Harcerskiej Bazy Obozowej „Leśna Huta” – gdzie była nasza baza wypadowa – z wspaniałymi nagrodami i upominkami.

 / Fot. Materiał organizatoraSkoro o nagrodach mowa. Skąd pochodzą najlepsi młodzi strażacy?
W tym roku najlepsza ze wszystkich okazała się OSP Pastwa Kwidzyn, drugie miejsce zajęło OSP Lewino a trzecie na podium stanęło OSP Morzeszczyn. Oczywiście dotrzymywali im kroku inni młodzi strażacy Młodzieżowych Druzyn Pożarniczych z OSP Złe Mięso, OSP Pastwa, OSP Dąbrówka, OSP Łęczyce, OSP Suchy Dąb, OSP Bobowo, OSP Marynowy, OSP Linia, OSP Mieroszyno, OSP Skórcz, OSP Skarszewy, OSP Gdynia, OSP Starogard Gdański, OSP Wielki Bukowiec, OSP Pogorszewo, OSP Cewice i z naszej OSP Czarna Woda. Tak naprawdę to nie było przegranych. Wszyscy z uśmiechami na twarzach wrócili do domów. Oczywiście nie obyło się bez głośnego „Do zobaczenia za rok!”.

Dziękuję za rozmowę i życzę młodym strażakom służby bez wyjazdów.
Dziękuję również.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.