Facebook Google+ Twitter

Młodzi a kultura

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2008-12-12 18:54

Opera, teatr, muzeum - kiedyś miejsca pełne widzów, dziś prawie zapomniane.

We współczesnym świecie owładniętym masową kulturą, najpiękniejsze wyrazy artystyczne odchodzą do lamusa. Opera, teatr, muzeum. Miejsca, gdzie człowiek spotyka się z kulturą w pełni tego słowa znaczeniu, tracą na popularności i przegrywają walkę z filmem, komputerem oraz innymi rozrywkami współczesnego świata. Niestety, ale młody człowiek to rzadki gość w takich miejscach. Jeśli już jest tam obecny to najczęściej w wyniku zorganizowanej wycieczki, która jest odbierana jako swoisty rodzaj kary. Niestety, ale pomimo tego iż opera wystawia nowoczesne spektakle skierowane głównie do młodych widzów, nie przynosi o większych efektów. Do opery przychodzą tzw. stali bywalcy lub też zagraniczni goście, dla których widowisko operowe jest dodatkowym urozmaiceniem pobytu. Korzystne ceny biletów również nie wywołują większego zainteresowania ze strony młodego widza.

Nie lepiej sytuacja wygląda w teatrze. Młode pokolenie widzów odwiedzających to miejsce często nie potrafi się zachować, nie mówiąc już o odpowiednim dobrze garderoby. Wszystko jednak wynika z tak zwanego obycia. - Jeżeli człowiek wychowywany jest w duchu kultury, od dzieciństwa ma kontakt ze sztuką wszelkiego rodzaju i formatu to i w wieku dojrzałym czy też jako nastolatek będzie odwiedzał teatr, czy też wszelkiego rodzaju galerie. Takie nawyki obcowania ze sztuką wynosi się z domu. - takie zdanie reprezentuje pani Małgorzata Sewczuk teoretyk kultury z zawodu, a prywatnie miłośniczka wszelkiej formy wyrazów artystycznych.

Sami studenci mówią, że w obecnych czasach, gdzie pogoń za wiedzą, pieniędzmi, doświadczeniem i sukcesem jest tak ogromna, ciężko zatrzymać się na chwilę i udać w miejsce, gdzie można obcować z kulturą. - Każdą chwilę, jaką mogę poświęcić na bieganie po muzeum, wolę przeznaczyć na spotkanie ze znajomi - tak mówi Magda, studentka drugiego roku matematyki na Uniwersytecie Wrocławskim.

- Opera? Chętnie, tylko że bilety są drogie, a zresztą trzeba się ładnie ubrać, a ja nie mam na to ani pieniędzy, ani czasu - to z kolei zdanie Piotra, studenta Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu.

Jednak jest i druga strona medalu. Są osoby, które chętnie uczestniczą w przedstawieniach oraz widowiskach. Chętnie także odwiedzają wszelkiego rodzaju wystawy. - Myślę, że warto odwiedzać takie miejsca jak chociażby wspomniana opera, ponieważ można rozszerzyć swoje horyzonty, pogłębić życie duchowe oraz odczuć coś, czego nie zapewni żaden film - kontakt z żywym artystą - to zdanie Oli, studentki drugiego roku malarstwa na Akademii Sztuk Pięknych.

Zastanówmy się zatem, czy zamiast oglądać kolejny film na DVD, uczestniczyć w koncercie zespołu, którego utwory znamy już na pamięć czy też mijając kolejne graffiti na murach, korzystniej i ciekawiej było by odwiedzić miejsca, które już w najdawniejszych czasach cieszyły się zainteresowaniem. Zainteresowaniem, które obecnie niestety zanika.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Nie mogę się z Tobą zgodzić. W Łódzkich teatrach na bilety czekam po 2 miesiące a jeszcze nigdy nie udało mi się zobaczyć na sali pustego miejsca. Wydaje mi się że zawsze znajdą się wielbiciele takiej sztuki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.