Facebook Google+ Twitter

Młodzi nie chcą wstępować do związków pracowniczych

Związki zawodowe - kiedyś ich głos był silnym bronią nacisku społecznego na władzę. Miliony ludzi zrzeszone w jednej organizacji mogły powiedzieć rządowi - "Nie". W czasach swojej świetności "Solidarność" zrzeszała 10 milionów ludzi, natomiast OPZZ ponad 4 miliony. Dziś sytuacja związków wygląda nieco inaczej, młodzi nie garną się do nich jak dawniej.

 / Fot. AKPADziś co prawda ich znaczenie jest nadal niezwykle istotne, a działania i podejmowane decyzje bardzo ważne, jednak liczba związkowców z roku na rok stale topnieje, a razem z nią pozycja organizacji. Obecnie swoją przynależność do związku zawodowego deklaruje o 10 proc. mniej ludzi niż na początku lat 90. W latach 1991-1995 członkostwo w organizacjach związkowych zmniejszyło się z 19 do 11 proc. Kolejny spadek liczby związkowców odnotowany został w latach 2000-2002, natomiast w ciągu ostatnich pięciu lat nie odnotowano większych zmian - podaje CBOS.

Pracownicy doceniają intencje, ale nie dostrzegają wyników


Zaczniemy od liczb i procentów, wyniki sondaży są bowiem niepokojące. Z przeprowadzonych badań wynika, że członkostwo w organizacjach związkowych deklarowało 6 proc. badanych, co daje wynik o 2 proc. niższy w porównaniu do roku 2001. Sondaż przeprowadzony przez CBOS pokazuje, że 52 proc. bezrobotnych Polaków nie należy do żadnego związku zawodowego. Z kolei tylko 14 proc. ogółu zatrudnionych potwierdza swą przynależność do takiej organizacji. Na ten stan rzeczy wpływa następujący fakt: pracownicy, co prawda widzą starania związków zawodowych w swych miejscach pracy, ale nie dostrzegają pozytywnych skutków prowadzonej przez nie działalności. Ponad dwie piąte (44 proc.) sądzi, że związki starają się, lecz niewiele im się udaje – podaje CBOS. Dwukrotnie wyższy jest z kolei odsetek pracowników myślących, że w ich przedsiębiorstwie nie widać efektów działalności związków zawodowych, wynosi 37 proc. A o ich efektywnym działaniu przekonanych jest zaledwie 14 proc. Działalność organizacji związkowych wyraźnie lepiej oceniają sami związkowcy niż osoby do nich nienależących – stwierdza CBOS.

48 proc. badanych sądzi, że ich interesy nie są reprezentowane przez żaden z działających związków zawodowych, 24 proc., czyli jedna czwarta nie ma zdania na ten temat, z kolei 28 proc. Polaków sądzi, że któryś ze związków działa w ich imieniu.

Wyniki badań niestety pokazują, że organizacje związkowe zdają się być coraz mnie popularne w oczach pracowników i bez odpowiedniej promocji, dzięki której udałoby się pozyskać szeregi nowych, młodych członków, ich sytuacja będzie się stale pogarszać. Takie organizacje, jak np. Forum Związków Zawodowych, czy„Solidarność” już kilka lat temu zdały sobie sprawę z wagi tego problemu i podjęły się opracowania specjalnej strategii rozwoju, która ma m.in. zatrzymać odpływ członków i przyciągnąć nowych ludzi. Co się tyczy OPZZ, to wchodzące w jej struktury poszczególne organizacje, same korzystając z własnych możliwości, zajmują się pozyskiwaniem nowych członków.

W OPZZ nie ma wyodrębnionej struktury odpowiedzialnej za promocję związku i jego rozwój.
– Wynika to z tego, że nie jesteśmy jednolitą organizację. Konkretne organizacje wchodzące w skład OPZZ we własnym zakresie podejmują działania, by pozyskać nowych członków – mówi Patrycja Gutowska, rzecznik prasowy OPZZ.

Wracając do Forum Związków Zawodowych,
ma ono ustaloną strategię, ale ze względu na konkurencję, która toczy się pomiędzy związkami nie chce ujawniać żadnych szczegółów. Warto tutaj nadmienić, iż FZZ cieszy się wysoką bo 10–punktową nadreprezntacją kobiet. Co więcej, w szeregach FZZ jest więcej młodych ludzi niż w NSZZ „Solidarności” i OPZZ. W Forum jest również najwyższa liczba związkowców z wyższym wykształceniem, posiada je co piąty związkowiec z tej organizacji. Blisko połowa członków tej centrali (47,4 proc.) to rutynowani pracownicy umysłowi, administracyjni i biurowi, technicy, pielęgniarki, policjanci, pracownicy fizyczno-umysłowi, sprzedawcy.

Młodych związkowców jak na lekarstwo


Niepokojącym czynnikiem jest prawie całkowity brak zainteresowania działalnością związkową wśród ludzi młodych. Tylko 8 proc. badanych pracowników w grupie wiekowej 25-34 lat należy do organizacji związkowych. Młodsi związkowcy to niezwykła rzadkość. Dla młodzieży tego typu organizacje nie stanowią większych atrakcji, dlatego związki, w ramach wspomnianych przez nas wcześniej strategii, wprowadzają w życie nowe rozwiązania, które mają ten stan rzeczy zmienić. A bardzo często są to metody bardzo niekonwencjonalne.

Zniżki i rabaty, czyli nowa promocja związków


Na razie owa strategia obejmuje tylko regionalne oddziały „Solidarności”, a polega ona na tym, że lokalni związkowcy otrzymują do swej dyspozycji pakiet różnego rodzaju rabatów w sklepach. Członkowie z Podbeskidzia otrzymali np. specjalne karty rabatowe – Grosik. Co ważne, związek planuje, najprawdopodobniej na razie tylko na Śląsku, uruchomienie programu, który można określić jako „ubezpieczenie od bezrobocia”.
Związkowcy „Solidarności” sądzą, że taka forma promocji zahamuje odpływ członków i przyciągnie dodatkowe osoby, ale oczywiście rabaty i zniżki nie mogą stać się bardziej istotne niż prawdziwy cel działalność związkowej, czyli ochrona interesów pracowników.

Dział rozwoju związku, który powstał w strukturach „Solidarności” w 1999 roku cały czas zajmuje się organizacją pomocy dla pracowników, którzy chcą założyć związek zawodowy tam gdzie go brak. Trwają również usilne próby pozyskiwania nowych członków. Oczywiście nie odbywa się to tak, że wyznaczenie „emisariusze” związkowi jeżdżą po zakładach pracy w kraju i na siłę zakładają związki zawodowe. Ma to miejsce tylko wówczas, gdy pracownicy danej firmy dojdą do wniosku, że to polepszy ich sytuację w zakładzie pracy.

Zniżki na wczasy dla nowych


Organizacje związkowe wiedzą, że ich autentyczna siła tkwi w ilości członków. W momencie, gdy „Solidarność” próbuje ratować się wprowadzając rabaty i karty a np. Związek Nauczycieli Polskich - największy (liczy sobie kilkaset tysięcy osób), jaki znajduje się w strukturach OPZZ - oprócz doraźnej pomocy finansowej dla związkowców w trudnej sytuacji materialnej, oferuje również 15 proc. zniżki na wczasy dla swoich członków. Ulgę tę wykorzystać można udając się do ośrodka wypoczynkowego należącego do związku. Podkreślić należy wyraźnie, iż ZNP nie odnotował dotychczas żadnego odpływu ludzi ze swych szeregów, czyli podobne „akcje” jak najbardziej przynoszą pożądane efekty. Dlatego też podobne promocyjne strategie będą przez związki poszerzane i realizowane na jeszcze większą skalę. Być może znajdzie się w nich jakiś element, który zadziała jak magnes i przyciągnie młodych ludzi, w rękach których – nie oszukujmy się – leży przyszłość organizacji związkowych.

Źródło: Dane statyczne CBOS.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

mi również się podoba :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo dobry artykuł. Ja pisałem już w sumie o podobnej sprawie: link 57.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.