Facebook Google+ Twitter

Młodzi Polacy bronią się przed dorosłością?

Europejczycy po ukończeniu szkoły średniej nabierają doświadczenia zawodowego. Polacy jako jedni z nielicznych, po ukończeniu szkoły średniej studiują lub cieszą się beztroską młodością.

 / Fot. www.sxc.hu- subinWedług badań Eurostatu co drugi Polak dopiero w wieku 22 lat zaczyna pracować i zdobywać doświadczenie zawodowe. Z tych samych badań wynika, że średnia dla całej Unii Europejskiej jest o 2 lata niższa. Większość Europejczyków już w wieku 20 lat zaczyna karierę zawodową. Gorzej wypada tylko Grecja, Włochy, Węgry i Rumunia. Natomiast najszybciej pracę zaczynają Irlandczycy, Duńczycy i Holendrzy, większość z nich już w wieku 15-16 lat jest zatrudniona. W Polsce, w grupie wiekowej 15-25 lat zatrudnione jest tylko 35 proc. osób, jeszcze 3-4 lata temu było to 50 proc.

Dlaczego tak słabo wypadamy w statystykach? Powodów jest kilka. Przede wszystkim w naszym kraju cały czas pokutuje przeświadczenie, że młody człowiek, który się uczy, nie musi pracować, powinien poświęcić się nauce. Studentów utrzymują rodzice, żeby ci mogli należycie przyłożyć się do nauki, która ma im zapewnić przyszłość. Jeśli na coś brakuje, to dorabiają w szarej strefie, często dają korepetycje lub handlują w internecie. - Poszłam na studia dzienne, żeby przedłużyć sobie młodość. Nie chcę jeszcze pracować. Na wstawanie codziennie rano i siedzenie cały dzień w pracy mam jeszcze całe życie. Dopóki jestem młoda a rodzice chcą płacić za moje studia, to dlaczego miałabym z tego nie skorzystać? -mówi Barbara, 22-letnia studentka psychologii. Kolejnym powodem jest coraz bardziej popularna w Polsce "gap year" czyli roczna przerwa od pracy, szkoły. Młodzi ludzie po maturze i nieprzerwanym toku nauczania chcą "odpocząć".

Dodatkowo zatrudnienia w młodym wieku nie ułatwiają restrykcyjne przepisy prawne. Młodzież przed 16. rokiem życia może pracować tylko na rzecz podmiotów prowadzących działalność
sportową, kulturalną, reklamową, artystyczną. Młodzież, która ukończyła 16 lat, jeśli uzyska zgodę rodziców i inspektora pracy może wykonywać pracę lekką, nie przynoszącą zagrożenia dla rozwoju psycho-fizycznego, zdrowia i życia. Praca nie może też kolidować z obowiązkiem szkolnym, czyli w okresie szkolnym może to być nie więcej niż 12 godzin pracy tygodniowo, a w czasie wakacji nie więcej niż 35 godzin.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

Nie zgadzam się z tą opinią, że jesli ktoś za 1500 zł nie chce pracować to za 3000 też nie będzie dobrym pracownikiem. Płaca powinna być adekwatna do wykonywanych zadań, wtedy człowiek czuje, że jest szanowany i doceniany i motywuje go to do pracy. Jesli ktoś podejmuje pierwszą pracę to owszem zgadzam się ,żeby okres próbny bądż same praktyki lub staż były niskopłatne, ale nie dłużej niz 3 miesiące. Jeśli w tym czasie pracownik się sprawdzi należy mu się godziwe wynagrodzenie. Niestety kwestia nieadekwatnej płacy dotyka równiez ludzi z doswiadczeniem, od pracowników wymaga się często bardzo wiele a zapłata ledwo wystarcza na podstawowe potrzeby.
Co do pracy zaraz po szkole średniej to też bym tak na siłę nie wmawiała wszystkim, żeby od razu pracę zaczęli. Wielu młodych ludzi w tym wieku jescze nie wie do końca co chce tak naprawdę robić, ukierunkowują się konkretnie dopiero na studiach. Poza tym, co by było gdyby wszyscy którzy skończyli liceum ogólnokształcące od razu chcieli iśc do pracy - z wiedzą ogólną to głównie sklep, handel, ewentualnie prace administracyjne lub fabryki - ciekawe czy dla tych wszystkich niukierunkowanych jeszcze ludzi znalazłaby się praca? To jest rada dobra przede wszystkim dla tych co pokończyli szkoły kierunkowe - zawodówki (i tak zwykle ci szukają pracy) oraz technika zawodowe. W obecnej gospodarce lepszym rozwiązaniem wydaje mi się ukończenie licencjatu, odbywanie w tym czasie jak największej ilości praktyk a potem rozpoczęcie pracy i dokończenie studiów magisterskich zaocznie.
Poza tym studia zaoczne uczą zazwyczaj jeszcze mniej niz studia dzienne, na których i tak brakuje praktycznych zajęć. Program zaoczny ze względu na mniejszą ilośc godzin jest bardziej okrojony, polega na większej pracy z ksiązkami, zajęcia praktyczne kuleją. Żeby wszyscy byli zadowoleni to trzeba by było postawic Polskę do góry nogami - bezrobocie musiałoby się diametralnie zmniejszyć, szkolnictwo wyższe zreformować na bardziej praktyczne a pracodawców trzeba by było przekonać, żeby stawiali bardziej rzeczywiste wymagania wobec młodych ludzi i nie wykorzystywali ich jako taniej siły roboczej. Nie rzucajmy haseł, których w obecnej gospodarce nie da się zrealizować - nie każdy kto chce pracować po szkole średniej czy wyższej dostanie pracę, więc porównywanie statystyk wiekowych z innymi państwami jest kompletnym nonsensem - w innych krajach panuje inna polityka, inaczej się kształtowała gospodarka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nikt jak do tej pory nie próbował nawet uświadamiać młodym (inna rzecz, że nie bardzo oni chcą słuchać - bo to "kosmos"), że wcześniejsze podjęcie pracy ( po szkole średniej) i studiowanie zaocznie, zaowocuje większą emeryturą (dłuższy okres składkowy). Za komuny (a jakże pamiętam te czasy), zakłady pracy zapraszały uczniów ostatnich klas na "rekonesans" po firmie, przedstawiając przy tym możliwości awansu, pogodzenia pracy z dalszą nauką. Teraz tego zaniechano i niejednokrotnie do firm trafiają ludzie przypadkowi, którzy tylko na jakiś czas chcą się zahaczyć, bo w zasadzie szukają czegoś innego.
Co do pracy za "normalne pieniądze", większość pracodawców wychodzi z założenia - najpierw pokaż ile jesteś wart, potem możemy pogadać o pieniądzach. A prawda jest taka - jeśli nie chce ci się pracować za 1500 zł, to za 3000 też nie będziesz dobrze pracował.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Artykuł porusza ważne kwestie, z których zdajemy sobie sprawę nie od dziś. Po pierwsze to rynek pracodawców wymusza na nas kończenie studiów wyższych - bez papierka w niektórych zawodach nie dostanie się pracy pomimo umiejętności a już na pewno nie ma szans na wspinanie się po szczeblach kariery - dla tych bez papierka istnieje limit na awanse. Z drugiej strony sondaże często zawyżają pewne liczby i myślę, że owszem częśc studentów studiuje, żeby przedłużyć sobie młodość, bo czas studiów dla wielu to nie nauka, lecz zabawy, imprezy. Jednak równie wiele osób podchodzi do studiów poważnie, szczególnie Ci, którzy studiują dziennie, których nie stać na pokrycie studiów zaocznych. A nie ma się co oszukiwać studiując dziennie ciężko zdobywać doświadczenie, chodzi nie tylko często o mnogość zajęć, ale o ich rozkład w ciągu dnia - brak dobrej organizacji na uczelniach - tzw. studia dzienne zaczynają się często o 8 rano a kończą nawet o 21, gdzie między zajęciami są 2-godzinne przerwy, które np. w przypadku zajęć na UJ poświęca się głownie na przejazd z jednego końca Krakowa na drugi, bo tak bardzo wykłady są rozproszone. Problemów jest wiele, ale z drugiej strony są też dziedziny, w których Polacy są cenieni jako specjaliści a stali się nimi również dzięki studiom. Każdy problem ma swoje cienie, ale pamiętajmy też, ze jest druga strona medalu. W przypadku Polski przydałoby się bardziej elastyczne podejście pracodwców do potencjalnych pracowników - postawienie na zdolności a nie tylko papierek (chociaż ja się opowiadam za ciagłym dokształcaniem) i danie szansy na zdobycie doświadczenia a nie tylko wymaganie doświadczenia wpisanego w CV.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"A kto mnie zatrudni za normalne pieniądze?. Otóż to, wielu młodych nie mających żadnego doświadczenia chce zarabiać po kilka tysięcy złotych. Co pewnie jest spowodowane brakiem rozeznania na rynku pracy."


Swego czasu rozesłałam prośby o przyjęcie na BEZPŁATNĄ praktykę do paru wydawnictw w Krakowie. Nawet odpowiedzi nie dostałam. Może pomyśleli, że coś ze mną nie tak skoro chcę pracować za darmo...

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Przedłużyć sobie młodość" - to powiedzenie przewija się jak mantra w wypowiedziach wielu studentów. Dla mnie takie wypowiedzi są oznaką jednego: że narodził nam się nowy etap w życiu wielu młodych Polaków. Jeszcze nie tak dawno (choćby nasi rodzice, czy trochę starsze rodzeństwo) po okresie młodzienczości (czyli do ukończenia szkoły średniej) odrazu wchodzili w dorosłość. Szukali pracy, usamodzielniali się. Teraz kiedy młody człowiek kończy szkołe średnią, rozpoczyna w swoim życiu etap przejściowy coś między młodzięczością a dorosłością. Co z pewnością jest oznaką na obrone przed dorosłością pojmowaną jako codzienne wstawanie, potem praca po 8 gpdzin, powrót do domu i włączenie telewizora.

Co do samego studiowania (szczególnie kierunków humanistycznych) biada temu kto myśli, że samo uzyskanie dyplomu wystarczy do przyjęcia do pracy. Nie jestem przeciwnikiem studiowania i poświęcania się nauce. Jeśli ktoś wiąże swoją przyszłść z karierą naukową (i ma ku temu predyspozycje i samozaparcie) to jak najbardziej trzeba mu umożliwić drogę rozwoju.

Co do studiowania i pracowania. Tutaj trzeba też sobie powiedzieć, że coraz więcej zawodów jest plastycznych, gdzie nie trzeba pracować po 8 godzin. Owszem, nauczony doświadczeniem swoim nie powiem, że jest tak łatwo i przyjemnie, bo nie jest. Ale wyjścia są dwa można rozpaczać i mówić jak to jest źle albo poprostu działać. Sam jako licealista zaczynałem jeszcze od jakiś drobnych rzeczy, które nie były zbyt ambitnymi pracami, ale od czegoś trzeba zacząć. Problem leży też w tym że wielu studentów myśli tak: ok, studiuje to chce odpowiednio zarabiać. Jest przykład w tekście: A kto mnie zatrudni za normalne pieniądze?. Otóż to, wielu młodych nie mających żadnego doświadczenia chce zarabiać po kilka tysięcy złotych. Co pewnie jest spowodowane brakiem rozeznania na rynku pracy.

Zdobywanie doświadczenia podczas studiów ma jeszcze jedną dobrą zalete. Pozwala nam odkryć swoje mocne i słabe strony. Wypróbować się w zawodach (choć czasem za niewielkie sumy) i stwierdzić że do tego się nadaje a do tamtego nie.

P.S dla autorki za poruszenie tematu 5.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobry temat. Tak się składa,że ukazał się właśnie ranking popularności uczelni i dopiero na 302 miejscu jest polski Uniwersytet Jagielloński, a Warszawski jest na 349 miejscu http://www.topuniversities.com/world-university-rankings To polskie kształcenie nie ma nic wspólnego z nauka to jest zabawa w studiowanie które tak na prawdę nikomu na nic się nie przydaje bo nie pomogą nawet najlepsze papiery jak nie ma się znajomości w znalezieniu pracy. To nie jest moje odkrycie lecz publikowane kilka dni temu przez jakieś piśmidełko.

Komentarz został ukrytyrozwiń

pęd do wiedzy miałam naturalnie na myśli

ach, to przestawianie się z klawiatury niemieckiej na polską i odwrotnie- niejeden chochlik już się tą drogą wdarł ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Naturalnie, że głupota- dziś nie studiuje się dla samego siebie, a dla papierka. Zawód połączony z pasją to już w ogóle archaizm.

W Polsce matura i wyższe studia wydają się być rzeczą naturalną- a to nie tędy droga.
Na Zachodzie na studia idą ci, co pragną poświęcić się pracy naukowej, reszta kończy wyższe szkoły zawodowe/ dodam, że nie każda wymaga matury (przykład z Niemiec), bądź kończy zwykłe zawodówki.
Nikomu to ani nie ujmuje, ani nie dziwi, że ktoś do matury nie podchodzi. Każdy idzie swoją drogą.

Ten cały "pęd do wieczy", to kolokwializmem się posługawszy"pic na wodę fotomontaż".

A o braku praktyki i "przedłużeniu szkoły" zamiast studiów w Polsce już pisałam w swoich artykułach...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bo ten cały pęd na studia ( recepcjonistka albo telemarketer z obowiązkowym wyższym) to jakaś głupota.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Temat o którym nie tylko trzeba pisać ale działać. Są zawody, których bez pobytu na stanowisku pracy się nie opanuje. Dyplom magistra jeszcze nie upoważnia do wykonania czegokolwiek. Wcześniejsza praktyka nawet jedynie w przyglądaniu się, po uzyskaniu dyplomu przyspiesza adaptację zawodową. To drugie podejście jest przemyślane, znane, i pozwala na większe usamodzielnienie. Roczna praktyka przed studiami wyeliminuje wielu studentów przypadkowych. Róbmy coś dobrze albo wcale.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.