Facebook Google+ Twitter

Młodzi Polacy mistrzami Europy!

Przemek Pawlicki i Maciej Janowski poprowadzili żużlową reprezentację Polski do złotego medalu Drużynowych Mistrzostw Europy Juniorów. Finał w Holsted miał nie mniejszą dramaturgię niż Drużynowy Puchar Świata; znów zdecydował ostatni wyścig.

Gala Sportu Żużlowego. Nz: żużlowiec, wicemistrz Europy juniorów 2008 - Maciej Janowski (L) oraz prezes Polskiego Związku Motorowego Andrzej Witkowski. / Fot. PAP/Leszek Szymański- Jedziemy do Holsted po zwycięstwo - deklarował trener Marek Cieślak. Mistrz motywacji wśród polskich trenerów chyba się jednak nie spodziewał, że znowu przyjdzie mu przeżywać takie emocje, jak w Lesznie. Biało–czerwoni w pierwszej serii jeździli w kratkę. Swoje wyścigi wygrywali Dawid Lampart i Maciej Janowski, ale mistrz Polski juniorów, Patryk Dudek był trzeci, a wicemistrz - Sławek Musielak - ostatni w swoim biegu. Polacy tracili punkt do bardzo stabilnie jeżdżących Szwedów .

Po kolejnych czterech gonitwach przewaga reprezentacji Trzech Koron wzrosła do 4 oczek i wydawało się, że tego dnia Simon Gustafsson i spółka będą poza zasięgiem. Trzecia seria nie przyniosła przełomu. Jedynym Polakiem, który w tej fazie zdołał wygrać swój bieg był startujący z pozycji rezerwowego, indywidualny mistrz Europy juniorów, Przemek Pawlicki. Szwedzi odjeżdżali. Mieli na koncie już 27 punktów, Polacy tylko 19 i o zaledwie 3 oczka wyprzedzali Duńczyków. Czesi nie liczyli się w walce.

Kolejna seria była przełomowa. Marek Cieślak korzystał w niej z usług tylko dwóch jeźdźców: Macieja Janowskiego i Przemka Pawlickiego. Ci spisali się fenomenalnie. Najpierw junior Atlasa wygrał trzynastą potyczkę, dwie kolejne na swoją korzyść rozstrzygnął zawodnik Unii Leszno, a później jeszcze Janowski dowiózł do mety 2 punkty. Biało – czerwoni odrobili sporo strat, ale do prowadzących Szwedów wciąż tracili 4 punkty.

W siedemnastej odsłonie widowiska Pawlicki przegrał wprawdzie z najlepszym z Czechów Michaelem Hadkiem, ale pokonał Dennisa Anderssona. W następnej potyczce znowu pod taśmą pojawił się junior Unii, a barw reprezentacji Trzech Koron bronił Andersson. Pawlicki wygrał zdecydowanie - Szwed był trzeci.

Dwa ostatnie biegi zapowiadały się wyjątkowo emocjonująco. W dziewiętnastym drugi na metę wjechał Dawid Lampart, a jego najgroźniejszy rywal, Ludvig Lindgren zaliczył upadek. Polacy wyszli na prowadzenie, mieli na koncie 37 punktów, Szwedzi 36. Tym, który miał postawić kropkę nad „i” był Maciek Janowski. Tak jak Tomasz Gollob w finale DPŚ nie zawiódł. Przyjechał przed Simonem Gustafssonem zapewniając reprezentacja Polsce mistrzowski tytuł.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.