Facebook Google+ Twitter

Młodzi Polacy o tym, dlaczego wygodniej jest nie potrafić

Wydawałoby się, że zrobienie sobie herbaty, kanapek do szkoły czy jajecznicy na śniadanie, nie powinno być dla nikogo wyzwaniem. Wydawałoby się... bo prawda jest zupełnie inna i bardzo boleśnie w oczy kole.

 / Fot. weronika rudnickaPostanowiłam porozmawiać i zapytać. Jak to jest naprawdę i dlaczego wygodniej jest nie potrafić? Czy to już choroba, lenistwo, a może niechęć do samodzielności tkwi jeszcze głębiej?

Joanna licealistka: Kiedyś nawet próbowałam, chciałam zrobić sobie jajecznicę, ale o ile pamiętam wyszła przypalona, przesolona mamałyga - nigdy więcej!

Rafał, uczeń technikum: To chyba normalne, że mama mi robi kanapki do szkoły, w końcu ona robi najlepsze. Zresztą, ja nie będę tracił czasu na takie pierdoły.

Mariusz, student: Pytasz mnie o takie oczywiste rzeczy. Po co ja mam wiedzieć jak ugotować jajka czy zrobić zupę? Teraz jest mama, a potem będzie od tego dziewczyna.

Agnieszka, gimnazjalistka:Zrobienie głupich kanapek do szkoły, to w końcu obowiązek mamy, skoro się o mnie troszczy. To normalne.

Iga, licealistka:
Przyjdzie czas i się nauczę, teraz nie muszę, po prostu szkoda mi na to czasu.

Miłosz, uczeń zawodówki: Wystarczy krzyknąć: mamo, zrób mi coś jeść! I jedzenie samo przychodzi, dla mamy to żaden problem.

Czytaj więcej -->

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Edyta Sygnowska
  • Edyta Sygnowska
  • 02.10.2011 22:28

Jestem mamą gimnazjalisty, który myje naczynia, odkurza, wynosi śmieci ( oczywiście czasami mu przypominam) sam robi sobie śniadania i kolacje, pamięta żeby mi zaproponować herbatę, na dodatek dobrze się uczy i ma jeszcze czas na granie na komputerze- niedawno został adminem w jednej ze swoich ulubionych gier. Współczuję matkom tych dzieci, które się w artykule wypowiadały, za kilka lat będą gorzko żałowały, że sobie takich pasożytów wychowały. A chamstwo tych młodych ludzi, którzy się tak wypowiadają o swoich matkach mnie przeraża.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Lidia Markowicz
  • Lidia Markowicz
  • 02.10.2011 14:07

O Oli - fajnie, też bym tak chciała! A na poważnie, w tych wypowiedziach więcej szczerości, czy bezczelności i cynizmu? Też nie lubię i nie lubiłam przyrządzania posiłków. Gdy nawącham się, nasmakuję i napatrzę na surowce to odchodzi mi apetyt. Szczęście, że mąż robi to chętnie i lepiej. (Uwaga p. Tomka Sroczyńskiego jest słuszna). Ale sytuacje są różne i potrafię sobie nieźle radzić, zwłaszcza w wypiekach. Kanapki zaczęłam robić wcześnie, bo nie odpowiadały mi te robione przez Babcię. Jestem chemikiem, więc przepis kulinarny traktuję jak przepis laboratoryjny i w zasadzie to wychodzi.
Cytowane wypowiedzi tych młodych ludzi świadczą o ich przekonaniu, że są stworzeni do "wyższych celów" i kompletnego braku ciekawości najbliższego otaczającego ich świata. Moje zainteresowanie pracami domowymi Ojca doprowadziło kiedyś do tego, że w ramach ułatwienia Mu pracy namagnesowałam wszystkie pilniki, ale dziś to ja wykonuję w domu i na działce drobne naprawy elektryczne, czy podsuwam techniczne rozwiązania mężowi (też chemikowi, a w dodatku inżynierowi). Potrafię samodzielnie zmontować mebel segmentowy, a jednocześnie artystycznie załatać drobną dziurkę w swetrze, ubraniu, czy obdziergać wystrzępioną dziurkę na guzik. I nie uważam, że to czyni mi jakąkolwiek ujmę, wręcz przeciwnie.
Przeraża mnie wizja samodzielnego życia tych młodych ludzi. Odżywiać się będą chyba tylko przyniesioną do domu pizzą, a za każdy z lekka uszkodzony sprzęt czy ubrane, będą musieli sobie kupować nowe, albo obchodzić się bez nich, jeśli pieniędzy zabraknie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ola licealistka widać ma ambitne plany. Fajnie.
Kobieta powinna umieć z zasady - chociaż rynek szefów kuchni i kucharzy wydają się dominować mężczyźni.

Natomiast Piotr i ktośtam jeszcze też nie tak. Facet, nawet jak nic nie umie, powinien umieć wszystko. To jest cecha mężczyzny. Kobieta powie: "kochanie, nie działa mi żelazko" to on nawet, jak historię z prądem skończył na fizyce w podstawówce, będzie diagnozował, szukał rozwiązania, próbował, aż zrobi. Albo aż postanowi swojej ukochanej kupić nowe żelazko.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Komentarze licealistów i studentów, którzy ze swoich mam/ dziewczyn czynią służące - już to sprawia, że postrzegam ich jak kaleki :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.