Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

184515 miejsce

Młodzi pracują, zarabiają i nie narzekają

Wakacyjna praca to dla młodych ludzi chleb powszedni. Rwą się do niej już gimnazjaliści, a studenci traktują letni zarobek jako swój obowiązek.

– Polska młodzież bierze przykład od rówieśników z Zachodu. Dla nich praca na wakacjach to standard. Dzięki temu, nasze dzieci uczą się samodzielności i dowiadują, że zarabianie pieniędzy nie jest łatwe – twierdzą psycholodzy.
Coraz częściej do grona pracujących w wakacje studentów, dołączają uczniowie. Z roku na rok ich liczba zwiększa się. Jak wynika z badań, przeprowadzonych przez CBOS, w 2005 r. na pracę w wakacje zdecydował się uczeń z co czwartej badanej rodziny.

Modne wydawanie

Gimnazjalista Łukasz roznosi ulotki w rzeszowskich blokach. Prosi o niepodawanie nazwiska, bo jak mówi, praca jest „nie do końca legalna”. – Ale bardzo dobrze płatna. Dziś rozdam wszystkie ulotki w kilka godzin i to bez specjalnego pośpiechu. Zarobię ponad 50 zł – ujawnia. Na moje pytanie, czy pracuje z konieczności czy dla mody, Łukasz najpierw robi zdziwioną minę, a potem rzuca krótko: – Człowieku, dla mody to ja tę zarobioną forsę będę wydawał. Tydzień w Bieszczadach bez żadnego oszczędzania.

Legalnie i nielegalnie

Zdaniem Elżbiety Szmaj z Ochotniczego Hufca Pracy w Rzeszowie, młodzi ludzie dzięki pracy tymczasowej stawiają pierwsze kroki w dorosłym życiu. Uczniom do 16. roku życia OHP może zaproponować kolportaż ulotek lub stanie na promocjach. Pełnoletnim pracę w gastronomii, przy rozkładaniu towarów w hipermarkecie bądź w telemarketingu i ankietach. – Coraz częściej o możliwość zarobku pyta nie tylko młodzież uboga, ale również ci lepiej usytuowani. Myślę, że chcą oni sprawdzić, czy podołają nowym obowiązkom oraz udowodnić rodzicom, iż potrafią sami na siebie zarobić – twierdzi pośredniczka pracy z OHP.

Elżbieta Szmaj przyznaje jednak, że chętnych na letni zarobek jest więcej niż dostępnych ofert. Dlatego uczniowie szukają na własną rękę. Sami albo przez znajomych pytają w pubach, barach czy restauracjach o robotę tymczasową. A tej, ze względu na emigracyjne wyjazdy studentów, jest sporo. Na przykład właściciele ogródków piwnych chętnie przyjmują licealistów, a nawet gimnazjalistów, zwykle jednak do pracy "na czarno". Przed taką formą zarobku przestrzega OHP. - Brak jakiejkolwiek umowy z pracodawcą, to największa bolączka ludzi młodych. Grozi im wówczas nieuczciwość ze strony szefa, a pomoc w takim wypadku uzyskać jest niezwykle trudno. Dlatego namawiamy uczniów do podejmowania pracy legalnej - mówi Elżbieta Szmaj.

Marek pracuje jako barman na rzeszowskim rynku. Zapytany, czy podpisywał umowę z pracodawcą tylko się uśmiechnął. - Podobnie zareagował mój przełożony, kiedy napomknąłem mu o tym. Ale nie narzekam, legalnie czy nielegalnie, ważne, bym miał płacone na czas, a z tym nie ma problemu - twierdzi.
Łukasz (ten od ulotek) podsumowuje całą sprawę - Jeśli mając w kieszeni umowę będę dostawał tyle samo pieniędzy, co robiąc "na czarno" to czemu nie. Na razie jednak muszę zadowolić się tym, co proponuje mi szef.

Studenci za granicą

Uczniowie zarabiają w kraju, a studenci szukają dobrze płatnego zajęcia za granicą. Wakacyjna praca wpisana jest w życie Agaty Kochańskiej, studentki UMCS w Lublinie. Przyszła magister prawa od kilku lat regularnie wyjeżdża do Włoch, gdzie pracuje jako opiekunka do dzieci. Rozmawiam z nią przez gadu-gadu. – Przyzwyczaiłam się już do zagranicznych wojaży. Czerpię z nich dużo korzyści. Przywiozę do kraju sporo pieniędzy i będę miała za co studiować. No i podszkolę się z włoskiego – pisze Agata.

Sakramentalne pytanie: praca z konieczności czy dla mody? – Ja zarabiam bo muszę. Inaczej miałabym kłopoty z utrzymaniem się na studiach. Ale wielu moich bogatszych znajomych także pracuje sezonowo. Widocznie młodzi Polacy stali się bardzo przedsiębiorczy – odpowiada studentka.
A odpoczynek? – W drugiej połowie września postaram się coś wygospodarować. Marzę o beztroskim wylegiwaniu się na plaży. Ustalenia z przyjaciółmi już trwają – mówi Agata.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

nie chcem
  • nie chcem
  • 07.11.2010 19:46

Też uważacie że praca taka normlana powinna byc legalna od np 12 lat bo ja mam 15 i nie cche tylko ulotek roznaosic ale cos ciezszego robic

Komentarz został ukrytyrozwiń

pozdrawiam i cieszę się iz piszesz człowieku dziś postanowiłem odwiedzic ciebie też pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

jestem tegoroczna maturzystka i staram sie o prace z dwoch wzgledow po pierwsze dla pieniedzy wiadomo wlasne pieniazki i odciazenie rodzicow jest wazna rzecza. po drugie chce pracowac ze zwyklej nudy! ile mozna siedziec w domu robiac "nic". jednak przestrzegam dziewczyny przed nieuczciwymi agencjami gdyz stalam na promocjach ponad 8 godzin i niestety pieniazkow nie zobaczylam. ale zdarzaja sie uyczciwe agencje i tez zachecam do pracy niz do bezsensownego siedzenia!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Coś w tym jest, że młodzież nie pracuje tylko z musu, ale również dlatego, że chce. Może chce udowodnić, że sakramentalne 20% bezrobocie nie może być dla nich życiową przeszkodą? Że lansowany przez media obraz nędzy i rozpoaczy i niemożności podjęcia jakiejkolwiek pracy to mit dla nieudaczników?
Wydaje mi się, że to dobrze, że młodzież pracuje. Z pewnością dzięki pracy będzie miała łatwiejszy start w życiu. Warto zauważyć jeszcze jedno - młodzież, mówiąc jej językiem, "leje" na przepisy i całą państwową biurokrację - i dobrze. Może doczekamy się kiedyś wolnej gospodarki! Bo tylko taka, bez biurokratycznych barier, stert papierów i najróżniejszych pozwoleń na wszystko jest receptą na rządy "kolesi". Tylko czy młodzi ludzie będą mieli dość siły, by odmówić czekającym ich w przyszłości propozycjom wstąpienia do różnych "układów"?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Witam jestem w podobnej sytuacji co opisani wyzej bohaterowie to jest karygodne ze pracodawcy wykorzystuja mlodziez i nie podpisuja z nimi umow o prace badz o dzieło, a czy ktorykoliwek z pracodawcow zastanowil sie chodz na moment co bedzie jesli mlody czlowiek zrobi sobie krzywde? Dla nich liczy sie tylko kasa kasa kasa!! Mowie temu stanowczo stop!! i proponuje sie zastanowic na wieksza skale nad tym porblemem bo to powoli zaczyna przerazac sie w spoleczna narodowa chorobe! Zapraszam do kolektury artykulu poniewaz opisuje faktyczny stan pracy polskiej mlodziezy! W tej sytuacji nie dsziwi fakt ze bardzo wielu mlodych uzdolnionych ludzi wyjezdza na zarobek za granice! pozdrawiam wszystkjich pracujacych na czarno! oraz wszytskich czytelnikow wiadomosci24

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.