Facebook Google+ Twitter

Młodzież na straży tolerancji? Rzecz o przeciętności

Nie lubię sportu! – moje wyznanie podczas zajęć z angielskiego wywołało jęk oburzenia i pogardy. Kiedy mówię, że nie oglądam „Tańca z Gwiazdami”, znajomi z politowaniem pukają się w czoło...

Nie tak dawno noszący „glany” kojarzyli się ze środowiskiem słuchającym muzyki rockowej. Dready na głowie budziły skojarzenia z kulturą rastamańską.

Ujednolicanie, a tolerancja


Czasy się zmieniają, a my wraz z nimi - głosi łacińska sentencja. Coś, co niedawno było wyznacznikiem jakiejś odrębności, przynależności do grupy, subkultury, dziś przestało pełnić powyższą funkcję. W dobie różnego rodzaju koncernów, potentatów w dziedzinie produkcji odzieży, kosmetyków etc. zauważyć można tendencję do ujednolicania się społeczeństwa. Z tą tendencją wiąże się również pojęcie „nietolerancji”.

Jak wiadomo, tolerancja to dokładnie tyle co - postawa – s połeczna i osobista odznaczająca się poszanowaniem poglądów, zachowań i wyglądu innych ludzi, a także ich samych. (definicja - Wikipedia).

Rozejrzyjmy się i sprawdźmy, czy powyższe słowo (z przedrostkiem „nie-”) pojawia się w społeczeństwie. W środowisku studenckim jest wiele osób wyróżniających się w tłumie dzięki odmienności - indywidualizmowi. Można ich spotkać na ulicach - ubranych w kraciaste spodnie, czapki z innej epoki... Ich niecodzienny sposób bycia bardzo często staje się przedmiotem uszczypliwych komentarzy ze strony otoczenia: - Wygląda jak klown! A ta czapka to chyba po dziadku!

Nie masz komórki? Jesteś nikim?

 

Telefon komórkowy to "chleb powszedni". Coraz częściej użytkownikami „komórek” są już uczniowie szkół podstawowych. To właśnie tutaj (a w jeszcze większym stopniu w gimnazjach) dzieci ich nie posiadające wyśmiewane są przez rówieśników. Brak telefonu równoznaczny jest (w mniemaniu dzieci) z gorszą sytuacją finansową w domu. To często myślenie błędne, ponieważ wielu rodziców uważa, że 11-latek jest na to za młody. Dla 10 - 13-latka nie masz „komórki”, jesteś nikim...

Żyjemy w państwie demokratycznym, gdzie każdy ma prawo do wyrażania poglądów politycznych. Nie oznacza to jednak, że czyniąc tak spotkamy się z aprobatą pozostałych 40 mln rodaków. Przeciwnie! Dziś nie jest ważne kim jesteś - zwolennikiem partii prawicowych, lewicowych, czy opowiadasz się za partią centrową. Kimkolwiek byś nie był, na pewno usłyszysz określenie: „postkomunista”, „żyd”, ”eSBek”, „UBek”,  czy inny politycznie nacechowany przymiotnik.

Nie ma lekko...

Bogu ufam, cóż może uczynić mi człowiek - mówią słowa psalmu, ale nie ma tak łatwo. Mamy wolność wyznania to jednak okazuje się, że lekko nie mają Ci, którzy nie wstydzą się wiary. Przez wiele lat byłem ministrantem i muszę przyznać, że niejednokrotnie słyszałem komentarze w stylu: O! Ksiądz idzie!

Zresztą czy trzeba szukać daleko? „Moherowe berety” - określenie, które przyczepiono starszym ludziom, którzy codziennie uczestniczą w nabożeństwach. Jest krzywdzące, wielu z nich nie ma nic wspólnego ze skrajnością charakterystyczną dla słuchaczy Radia Maryja.

Patrz! Pedały idą! - czy spotkaliście się z taką reakcją? Ja tak. Przykra to sprawa, że za swoją odmienność (choć nazwałbym to raczej odstępstwem od czegoś, co przyjęło się w naszym myśleniu jako jedynie słuszna i możliwa opcja) muszą płacić nie tylko szykany słowne, ale także agresję wyrażaną za pomocą pięści. A przecież  żyjemy w wolnym kraju!

Przykłady można mnożyć. To smutne, że będąc obywatelami państwa gwarantującymi szereg swobód tak często spotykamy się z przejawami nietolerancji. Całe szczęście, że nie jest to choroba nieuleczalna. Jednak to w naszych rękach, w rękach młodych ludzi jest uzdrowienie. Musimy stanąć na straży tolerancji i pokazać, że nietolerancja ma prawo bytu tylko i wyłącznie odnośnie powyższych zachowań.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 09.08.2007 17:14

Ciekawy tekst o ważnych sprawach. Wiele w tym prawdy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szukamy tolerancji.. prawda? Ale czy my jesteśmy tolerancyjni? Nawet jeżeli uważamy się za takowych, to jestesmy przeważnie w błędzie. Ja myślałam, że jestem osobą tolerancyjną... Ale pomimo tego, ze nie mam nic do par homoseksualnych, gdy widzę na ulicy 2 mężczyzn trzymajacych się za ręcę, odwracam głowę. Jest mi ich żal. Ale dlaczego? Przeciez to jest ich świadomy wybór. Wyśmiewam się z koleżanki, bo nie pasuje mi to co ona robi. Mam jej za złe tak wiele rzeczy. Okej, ona tez nie jest aniołem. Ja jestem w tym winna, ale czy mogę przemilczeć ciagłe wtrącanie się, chwalenie się. Ona taka jest i dobrze, ale co mi do tego. Sama nie wiem. Ja wielokrotnie spotykam się z brakiem tolerancji i to nie tlyko wśród równieśników. Ostatnio szłam po ulicy, odwróciły sie za mną 2 dojrzałe kobiety i jedna do drugiej powiedziała: "Ale wieśniara". Myślały, że nie usłyszałam. Myliły się... no cóż. Nam nie okazują tolerancji, my w odwecie tez jej nie okazujemy. Przydałoby się to zmienić, ale jak?

Komentarz został ukrytyrozwiń

* To smutne, że będąc obywatelami państwa gwarantującymi szereg swobód tak często spotykamy się z przejawami nietolerancji.* - w wolnym i demokratycznym kraju (USA) w latach 60. na południu mieli autobusy osobne dla białych/czarnych a związki gejowskie byly karane. I wówczas można bylo dokładnie to samo tam pisać.
Tolerancja to przymknięcie oka na coś, co może nas by i ruszyło, ale dla świętego spokoju nie pienimy się, zwłaszcza jeśli jest to modne.
Jeśli ktoś wierci w bloku po nocy albo w niedzielę za dnia, to tolerancyjny człowiek puści takie coś mimo...
Każde zwrócenie uwagi będzie odbierane przez wiertacza (jeśli jest mało kulturalny) jako przejaw nietolerancji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tolerować to nie: pozwolić żyć komus innemu ode mnie. Taka postawa to po prostu względna obojętność. Tolerować to też umieć upomnieć gdy ktoś błądzi, poradzić, mądrze pomóc.
Tolerancja nie toleruje wprost skrajności...
"Patologia religii jest najbardziej poważnym schorzeniem ludzkiego ducha" - J. Ratzinger, "Wiara - prawda - tolerancja"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ludzie nie potrafią odejść od stereotypów i na siłę chcą każdemu narzucić ogólny obraz i sposób w jakim powinno się żyć. W moim wieku(18 lat) wiele osób nie toleruje odmienności. Mimo iż nie wyróżniam się z tłumu ubiorem, zachowaniem itd. szanuję zawsze ludzi, którzy są "inni". Mogę nawet powiedzieć, że podziwiam ich, że podążają "własną ścieżką." Oczywiście "+" dla Ciebie za pokazanie w świetnym artykule nietolerancji występującej w naszym społeczeństwie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja doświadczam otaczającej mnie fali szoku, gdy mówię, że nie mam pojęcia kto to jest Miriam albo Magda M. Póki co, nie zmotywowało mnie to do pogłębiania wiedzy.
Podobnie jest gdy przyznaję, że nie umiem pływać i nie lubię frytek. Zwłaszcza do tego ostatniego wszyscy na siłę chcą mnie przekonać...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.