Facebook Google+ Twitter

MLS: New York Red Bulls kontynuuje fatalną passę

Już od dwunastu spotkań piłkarze z Nowego Jorku nie potrafią pokonać swoich rywali. Tym razem "Byki" uległy na wyjeździe drużynie Colorado Rapids 0:4.

 / Fot. LogoSpotkanie nie rozpoczęło się dla gości dobrze, bo już w 5. minucie meczu bramkę dającą prowadzenie gospodarzom zdobył Jacob Peterson. Decydującym momentem spotkania była czerwona kartka dla Serba Sinisy Ubiparipovica, który tuż przed przerwą musiał opuścić plac gry. Grę z przewagą jednego zawodnika Colorado udokumentowało kolejnymi bramkami. Pat Noonan w 47. minucie podwyższył na 2:0, a kolejne gole dla gospodarzy zdołali strzelić jeszcze Nicholas Labrocca w 61. oraz Marokańczyk Mehdi Ballouchy w 67. minucie spotkania.

New York poniósł już 5. porażkę z rzędu przy serii 12 meczów bez wygranej. 8 maja "Red Bulls" pokonali 4:1 ekipę San Jose Earthquakes i od tego momentu nie zdołali wygrać ani jednego meczu, przegrywając 10 spotkań i tylko 2 remisując. New York w dalszym ciągu znajduje się na ostatnim miejscu w konferencji zachodniej, natomiast drużyna Colorado Rapids aktualnie jest piąta, z niewielką stratą do ekipy USA Chivas.

Po spotkaniu trener drużyny z Nowego Jorku Juan Carlos Osorio przyznał, że czerwona kartka dla Ubiparipovica była kluczowym momentem spotkania: "Nie było to łatwe dla nas spotkanie, ale do tego momentu mecz był wyrównany. Mieliśmy dwie dobre sytuację, w tym poprzeczkę po strzale Juano Pablo Angela. Decyzja z 45. minuty kompletnie zmieniła mecz."

W pozostałych sobotnich spotkaniach toczyły się bardzo wyrównane pojedynki. Do niespodzianki doszło w Houston, gdzie lider zachodniej konferencji drużyna miejscowego Dynamo uległa New England Revolution's 0:1. Jedynego gola spotkania zdobył reprezentant Zimbabwe Kheli Dube. Była to dopiero pierwsza porażka ekipy z Houston na własnym stadionie.

Colorado Rapids - New York Red Bulls 4:0(1:0)
Bramki: Peterson (5'), Noonan (47'), Labrocca (61') i Ballouchy (67')
Czerwona Kartka: Ubiparipovic (45') - New York

Pozostałe sobotnie wyniki MLS:

San Jose Earthquakes - DC United 2:2
Kansas City Wizards - Los Angeles Galaxy 1:1
Houston Dynamo - New England Revolution's 0:1
Columbus Crew - Toronto FC 3:2
Seattle Sounders - Chicago Fire 0:0

Źródło: sports.yahoo.com

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

a Landon Donavan jest wyjątkiem. To jest taki Raul, czy Del Piero amerykański który jeszcze w wieku 40 lat będzie mógł grac na wysokim poziomie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie no w każdym zespole znajdzie się kilku utalentowanych graczy, ale nadal zespoły MLS są przeciętniakami. Wystawiam Colo Colo, albo Chivas Guadalajara przeciw każdemu zespołowi z USA/Kanady i założę się że MLS-siacy nie mają szans.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hmm, czy aż taka kiepska ta amerykańska liga jest to niewiem :). Skoro grają tutaj finaliści pucharu konfederacji, tacy jak Landon Donovan czy medialna gwiazda David Beckham ;). Futbol idzie do przodu w USA. Oczywiście na dogonienie futbolu amerykańskiego, baseballa czy nba nie ma szans. Myślę że spokojnie połowa drużyn z MLS by miało mistrza Polski :).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Red Bull zainwestował kasę głównie w dwa kluby i o ile w Salzburgu rzeczywiście są sukcesu, to nieudolnie prowadzony klub z Nowego Yorku od dawna popada w sportową ruinę, finansowo mają nieźle. Tak czy inaczej MLS jeszcze długo będzie kiepska, wręcz beznadziejna. Chyba że zostanie zreformowana na kształt europejskich lig. 20 zespołów w 1 lidze bez podziałów na konferencje- tak to powinno wygladać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.