Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

61463 miejsce

"Młyn i krzyż", czyli jak wejść do obrazu

Funkcją większości obrazów przedstawiających jest faustowskie uwiecznienie chwili. Lech Majewski w swoim najnowszym obrazie dokonuje rzeczy niebywałej – ponownie ożywia nieruchome płótno „Drogi krzyżowej” Petera Bruegla.

Chociaż obraz niderlandzkiego malarza dotyczy tematyki pasyjnej, to nie męka Jezusa ukazana jest w nim na pierwszym planie. Głównymi bohaterami są tu setki ludzi, z których każdy zajmuje się swoją sprawą. Tłumy gromadzą się patrzeć na widowisko, inni bawią się, a w oddali młyn miele ziarna. Jak post z karnawałem, a upadek Ikara z ciężką pracą rolnika tak tu życie miesza się ze śmiercią. Symbolem tej ostatniej są czaszka zwierzęcia i drewniane koło na słupie, do którego przywiązywano skazańców, zostawiając ich na pastwę kruków i wron. To narzędzie śmierci, które nie miało prawa istnieć w Palestynie, ale malarz nie ukrywa, że przenosi akcję w czasy sobie współczesne.

Obraz bitwy pod Grunwaldem z klocków

Majewski, odczarowując „Drogę krzyżową” pamięta, że powstała w XVI wieku. Inspirowany naukowym dziełem Michaela Francisa Gibsona „Młyn i krzyż” tłumaczy wszystkie detale malarskie. Przenosi akcję filmu w miejsca bliźniaczo podobne do tych z obrazu. Udaje się to dzięki efektowi pracy komputerów przy udziale tzw. blue screen, a częściowo dzięki krajobrazowi Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Śląski reżyser odwzorowuje stroje aktorów według epoki tak, by wyglądały jak z obrazu. Objaśnia treść dzieła, posługując się postacią samego malarza, który opowiada o tym, co stworzył. Pierwsze kadry filmu sugerują, że wszystko co będziemy widzieć w filmie, może dziać się w jego głowie. Bruegel (Rutger Hauer) wraz z przyjacielem (Michael York) przechadza się po własnym obrazie. Detale ma tak drobiazgowo przemyślane, że bohaterów swojego dzieła zna jak pan własne włości.

Po chwili jednak przeniesieni zostaniemy do lasu, gdzie drwale rąbią drzewo, do młynu, gdzie cała rodzina budzi się, by przystąpić do pracy i na polną drogę, gdzie koncertują grajkowie, a para chłopów urządza sobie piknik. Wkrótce przypadkowy chłop zostaje schwytany przez gwardię hiszpańskich inkwizytorów i skazany na śmierć. Powieszony zostanie na wspomnianym drewnianym kole, narzędziu tortur z czasów Bruegla.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Nie zgodze się, że funkcją większości obrazów jest faustowskie uwiecznienie chwili (jesli chodzi o cyt. trwaj chwilo, jestes piekna) , mysle ze bardziej pasuje to stwierdzenie do sztuki wspolczesniej - ekspres. i impresjonizmu zwlaszcza, malarstwo dwne raczej skupiało się na esencji tresci w ujeciu alegorycznym, niemniej bardzo ciekawe omówienie filmu, skąd inąd trudnego do przedstawienia, interesująca narracja, sama niedlugo zmierze sie z tematem. pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.