Facebook Google+ Twitter

MMA Attack 2. Burneika pokonał Najmana w katowickim Spodku [Wideo]

W swoim debiucie w oktagonie znany kulturysta Robert Burneika pokonał przez knockout w drugiej rudzie Marcina Najmana. Ale nie tylko walka wieczoru dostarczyła wielu emocji - MMA Attack 2 z sukcesem zakończyło się w katowickim Spodku.

Katowicki Spodek podczas gali MMA Attack 2 / Fot. Piotr DrabikJuż od godzin popołudniowych do hali Spodka zaczęli się zjeżdżać fani mieszanych sztuk walki, które nad Wisłą zyskują coraz większą popularność. Przed główną częścią gali MMA Attack 2 odbyły się trzy pojedynki przyszłych mistrzów tego sportu. Arbi Shamaev pokonał Rafała Raczyńskiego przez jednogłośną decyzję sędziów, a Arkadiusz Żaba wygrał z Remigiuszem Grosem przez poddanie.

Podobnie walka Livio Victoriano z Robertem Bryczkiem zakończyła się korzyść tego pierwszego. Jeszcze przed początkiem walk wieczoru zaprezentowano publiczności w Spodku wszystkich "wojowników". W przeciwległych stronach oktagonu stanęli budzący największe zainteresowanie zawodnicy - Marcin "El Testosteron" Najman, który miał na swoim koncie już dwie porażki w formule MMA oraz Robert "Hardkorowy Koksu" Burneika - dla którego pojedynek w Katowicach był debiutem.

Znany ze swoich internetowych występów kulturysta pojawił się w hali w rytm piosenki nomen omen "Świat zwycięzcy to świat Burneiki" i przy ogromnym aplauzie publiczności. Jego rywal nie mógł niestety liczyć na takie wsparcie - pojawił się w oktagonie z kamienną twarzą.

Tuż przed rozpoczęciem pojedynku Burineika-Najman / Fot. Piotr DrabikJuż od pierwszych chwil walki Burneika - Najman, rzuciło się w oczy swoboda ważącego 124 kg kulturysty - z gracją i uśmiechem na twarzy unikał kolejnych ciosów "El Testosterona". Ale szybko gość zza oceanu po raz pierwszy przyparł go do siatki oktagonu, serwując mu ciosy w głowę oraz uderzenia z kolana. Pierwsza runda nie przyniosła rozwiązania, ale tuż po rozpoczęciu kolejnej Burneika postanowił zakończyć pojedynek, przypierając rywala do muru, bijąc i nie dając żadnych szans odpowiedz.

Widownia w Spodku wpadła w szał radości, kulturysta uniósł w górę ręce w geście triumfu, a Najman przez chwilę leżał na ringu. Pokonany bokser jak najszybciej było to możliwe uciekł z oktagonu w przeciwieństwie do Burneiki, który dziękował kibicom i żartował po zakończeniu pojedynku. Kulturysta w uśmiechem na twarzy również ściskał ręce swoim fanom, gratulującym mu sukcesu.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

sebksg
  • sebksg
  • 02.05.2012 17:24

najman to szmata tylko w gębie mądry

Komentarz został ukrytyrozwiń
Poeta amator
  • Poeta amator
  • 29.04.2012 20:58

Pobiłem Pudziana twardego jak ściana
Burneike od koksu wysłałem do MOPSu
Zrobiłem se żarty że Najman uparty
a z Przemka Salety łyżkę galarety
I Butterbeana wysłałem do kina
Niech tam razem z Sappem
zagrzeją kanapę

Kaloszy nie noszę i zimy nie znoszę
Podjadam kurczaki choć ich nie patroszę

Od Małysza nigdy nie dostanę nart
A cały ten wierszyk to po prostu żart.

Komentarz został ukrytyrozwiń
sławek szczupak
  • sławek szczupak
  • 29.04.2012 14:49

Witam szkoda że pan Najman używa różańca jako oręża...na marginesie chrześcijanin podaje rękę...więc pan Najman ma tyle wspólnego z chrześcijaństwem co z walkami MMA...niech pan zakończy uprawianie walk wręcz a skupi się na modlitwie...(medytacji)....to się panu przyda...powodzenia...

Komentarz został ukrytyrozwiń
Nie lubię żółwii
  • Nie lubię żółwii
  • 28.04.2012 23:40

Kolego jesteś słabo zorientowany, zanim zaczniesz wyśmiewać to się dowiedz, Burnejka obecnie mieszka w USA a o ile sam się nie mylę jest to za oceanem.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Bartosz Mik
  • Bartosz Mik
  • 28.04.2012 20:46

ale dno to wielka kupa smiechu

Komentarz został ukrytyrozwiń
Halina
  • Halina
  • 28.04.2012 13:30

Marcina Najmana., nie jest sportowcem to jest po p4rostu awanturnik .Dobrze ,ze go stłukł i to pięściarz , gdyż to mu się należny za całokształt!
Od po walce z Przemysława Salety dostał Marcin Najman łomot , gdyż go obrażał i pomawiał .Kto chce Najmana oglądać , to jego sprawa ale to nie jest sportowiec , to jest zwykły rozrabiaka .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetna relacja.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robert Burienka na co dzień mieszka w Stanach Zjednoczonych, stąd moje nazwanie go gościem zza oceanu ;]

Komentarz został ukrytyrozwiń
Lubię żółwie
  • Lubię żółwie
  • 28.04.2012 11:23

To Litwa jest za Oceanem ? Hahahahahaha

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.