Facebook Google+ Twitter

MMA: Porażka Fedora Emelianenki

Rosjanin, uznawany za najlepszego zawodnika wagi ciężkiej, poniósł porażkę w pojedynku z Brazylijczykiem Antonio „Big Foot” Silvą. Po walce wyznał, że myśli o zakończeniu kariery.

 / Fot. YouTubeW miniony weekend niewielkie East Rutherford w New Jersey stało się na kilka godzin stolicą światowego MMA. Wszystko za sprawą pierwszej odsłony turnieju wagi ciężkiej federacji Strikeforce, którego ośmiu uczestników należy do czołówki wszechstylowej walki wręcz. 12 lutego swoje umiejętności skonfrontowali Fedor Emelianenko i Antonio „Big Foot” Silva oraz Andrei Arlovski i Sergei Kharitonov.

Były mistrz wagi ciężkiej organizacji UFC, pochodzący z Ukrainy, Andrei Arlovski był faworytem publiczności, jednakże pojedynek z Rosjaninem zakończył się niespodzianką. Wolniejszy Kharitonov przyjął na wstępie kilka uderzeń, lecz w trzeciej minucie walki, po serii ciosów, prawym prostym posłał na deski rywala.

Pojedynek wieczoru legendy MMA, Fedora Emelianenki z mniej doświadczonym Antonio Silvą był dla Rosjanina szansą na zrehabilitowanie się po ostatniej porażce. Latem zeszłego roku niepokonany dotychczas Emelianenko przegrał przez poddanie w parterze z Brazylijczykiem, Fabricio Werdumem. Dalszą karierę rosyjskiego mistrza stawiano od tego czasu pod znakiem zapytania. W sobotni wieczór Emelianenko zdołał wprawdzie stoczyć wyrównaną batalię w pierwszej rundzie, ale następne 5 minut było dla niego bojem o przetrwanie.

Drugą rundę pojedynku zdominował całkowicie Silva, tuż po gongu przewracając rywala i zdobywając dobrą kontrolę. Lawina ciosów i próby duszenia nie były jednak w stanie wykluczyć Emelianenki z walki. Runda zakończyła się obustronnymi staraniami o zwycięstwo przez dźwignie na nogi. Po powrocie do narożników walkę przerwano ze względu na obrażenia jakich doznał Rosjanin, przyznając zwycięstwo Brazylijczykowi.

W wywiadzie udzielonym tuż po walce Emelianenko oznajmił, że miał długą karierę sportową i „może to czas, by odejść”. Dekada nieprzerwanych zwycięstw z czołowymi zawodnikami wagi ciężkiej i liczne tytuły zapewniły mu miano legendy MMA, dlatego 34-letni Rosjanin odchodząc zamknie pewien rozdział w historii tego sportu.

Pozostałe walki gali Strikeforce: Fedor vs Silva:
Shane Del Rosario vs. Lavar Johnson
Chad Griggs vs. Gianpiero Villante
Valentijn Overeem vs. Ray Sefo

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Michał
  • Michał
  • 15.02.2011 19:38

ale i smutny cenie bardzo fedora jako zawodniki jego umiejetnosci i nie tylko ale tez to jak sie zachowoje

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobra walka. Mało kto się chyba spodziewał takiego rozstrzygnięcia. Widok twarzy "Ostatniego Cara" po walce - bezcenny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.