Świat dzieli się na tych, co koty uwielbiają i na tych, co kotów nie tolerują. Linia podziału pomiędzy jednymi i drugimi biegnie dość wyraziście, o czym już nie jeden raz pisałam.
O tym, że bezdomne koty nie są tolerowane przez działkowców pisałam także w artykule " Prezesa sposób na koty". Metody pozbywania się tych zwierząt są różne, że już nie wspomnę o ich truciu, czy zastawianiu pułapek. Mimo jednak dość drastycznego obchodzenia się z tymi "szkodnikami" przez niektórych działkowców - "bo srają" - niektórym kotom udaje się jednak przeżyć. Zobacz także:
Artykuły
(185)
Galerie
(38)
Średnia ocen
(4.54)
Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska
O mnie: Smaruję tutaj androny, bo kiedyś może się zdarzyć, Że przyjdzie mi się zmierzyć z krytyką adwersarzy Albo jakiegoś trolla, co chyłkiem i pewnie ukradkiem Szpilę pod żebro mi wetknie. Nie znacie takiego przypadkiem?
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Ewa Łazowska 20.09.2009 20:22
Tego kociaka już nie ma wśród działkowych bezdomniaków. Nie udało się go uratować.
Autor usunął profil 22.08.2009 19:44
Uwielbiam koty! Każdy mruczek spotkany z samego rana, przed pracą, zwiastuje udany dzień...
Maria Wilanowska 22.08.2009 16:15
Nigdy nie rozumiałam i chyba już nie zrozumiem jak można nie kochać zwierząt, nie wspomnę już o zabijaniu. :(
Ewa Łazowska 21.08.2009 21:50
To prosta zależność - Tadeuszu, aczkolwiek nie do wszystkich ona dociera. U mnie na działkach koty są tępione, ponieważ gospodarz dziełek ma gołębnik i koty stanowią podobno poważne zagrożenie dla gołębi, których na działkach hodować nie wolno. Znajoma powiedziała mi wręcz, że kotami... się brzydzi. Raczej jej do mojego domu nie zapraszam z powyższego powodu.
Tadeusz Stube 21.08.2009 20:58
Wiele ludzi nie toleruje kotów, a czy tolerowali by myszy i szczury?
Większość z nas wie że koty potrafią w jakimś stopniu ograniczać liczbę gryzoni...
ludzie nie lubiących kotów prawdopodobnie tego nie wiedzą.
Donald Pottier i jego jet car, czyli... 6 tys. KM. Zobaczcie sami!
(odsłon: +887)