Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

56305 miejsce

MMŚ: Stoner przełamuje złą passę w Jerez! Ponownie kiepsko Rossi

Australijczyk po raz pierwszy w karierze zwyciężył na torze w Jerez. Drugi był Jorge Lorenzo, triumfator z dwóch poprzednich lat. Podium dopełnił partner triumfatora z Hondy Dani Pedrosa.

 / Fot. EPAW kwalifikacjach ponownie najlepszy okazał się Lorenzo i wydawało się, iż Hiszpan będzie zmierzał po kolejne zwycięstwo. Słabo z kolei zaprezentował się Stoner, którego w kwalifikacjach wyprzedził także Nicky Hayden (Ducati)! Niestety Valentino Rossi ponownie zaliczył słabą sesję i zajął dopiero trzynastą lokatę! Tegoroczny weekend przebiegł w zmiennych warunkach.

Na starcie zgodnie z oczekiwaniami najlepiej spisał się Pedrosa, który jako pierwszy wszedł w zakręt. Świetnie ruszyli także kierowcy Tech3 Yamaha - Andrea Dovizioso oraz Cal Crutchlow. Ten pierwszy, w pewnym momencie znalazł się nawet na drugiej lokacie, jednak chwilę potem atakujący Jorge potrącił go kolanem i wybił z rytmu, przez co ten spadł o trzy pozycje. Mający problemy na starcie Stoner po dwóch okrążeniach wziął się w garść i awansował na czoło stawki! Odtąd Australijczyk narzucał tempo rywalizacji, które był w stanie utrzymać jedynie kierowca fabrycznej Yamahy.

Pedrosa tymczasem walczył z oboma zawodnikami satelickiej stajni koncernu trzech skrzyżowanych kamertonów. Jadący z nimi Hayden stopniowo zaczął tracić dystans, by w końcu zostać wyprzedzonym przez jadących dwie sekundy dalej Alvaro Bautistę oraz Stefana Bradla. Przez wiele okrążeń pozycje pozostawały bez zmian. Na czele jechali Stoner i Lorenzo, w odstępie jednej sekundy, natomiast cztery sekundy spóźnienia mieli Pedrosa, Crutchlow oraz Dovizioso, który z okrążenia na okrążenia zaczął tracić dystans do kierowców przed nim. Tymczasem w dalszej części stawki o dziewiątą pozycje walczyli Hector Barbera, Valentino Rossi, Ben Spies oraz Karel Abraham. Ten ostatni ostatecznie wypadł z walki, bowiem wypadł z toru na jednym z zakrętów. Czech zdołał jednak powrócić do rywalizacji, jednakże ze stratą okrążenia do lidera!

Ostatnie dziesięć okrążeń okazały się bardzo trudne dla Stonera, od którego jechał szybciej nie tylko Lorenzo, ale także Pedrosa i Crutchlow, walczący zacięcie o trzecią pozycję. Australijczyk ponownie miał poważne problemy z dohamowaniami! Wydawało się, iż ponownie nastąpiły problemy z drętwiejącą lewą ręką i zwycięstwo ponownie wymknie się z rąk. Tym razem jednak kierowca z Kurri-Kurri nie dał się ograć. Na ostatnich dwóch okrążeniach Casey oddalił od Jorge, tak jakby chciał powiedzieć, iż wszystko jest w porządku, i że trzymał wszystko pod kontrolą. Linię mety przejechał spokojnie, z przewagą przeszło sekundy. Podium dopełnił Pedrosa, a tuż za nim linię mety przekroczył Crutchlow. Obaj niwelowali stratę, jednak ostatecznie nie byli w stanie zbliżyć się na stratę poniżej dwóch sekund.

Przeszło osiemnaście sekund do Stonera, z czego szesnaście do brytyjskiego partnera, stracił Dovizioso. Przypomnijmy, iż obaj walczą o posadę we francuskiej ekipie, bowiem drugi motocykl jest już zarezerwowany dla zawodnika klasy Moto2 - innego Anglika Bradleya Smitha. Jak na razie więc spokojnie spać może był mistrz World Supersport z 2009 roku. Szósty dojechał Bautista, natomiast siedem sekund za nimi wyścig ukończyli Bradl i Hayden. Goniący ich Rossi ostatecznie wygrał pojedynek z Barberą, który bezpardonowo potraktował go w Katarze, wypychając z toru.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.