Takie widoki to już codzienność na sieradzkich parkingach. Służby odpowiedzialne za to, aby kierowcy mieli gdzie parkować swoje pojazdy, nie dają sobie rady. Więc kierowcy radzą sobie jak mogą.
Zobacz także:
Artykuły
(342)
Galerie
(214)
Średnia ocen
(4.12)
Wiek: 44 | Miejscowość: Sieradz i Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Ekspert w dziedzinie lokalnej, bulwersują mnie pijani kierowcy. Od czerwca redaktor naczelny Sieradz.com.pl
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Mirek Suchodolski 07.02.2010 06:48
Wystarczy zaczepić linkę holowniczą do napisu, odjechać 2 m. i się miejsce zwolni.
Roman Woźniak 06.02.2010 19:13
Szanujmy napisy. Może pod śniegiem na jezdni jest znak iż to miejsce jest zajęte. Teraz przykryty śniegiem. Nawet gdy ktoś sobie odśnieżył to on ma większe prawa do tego miejsca niż inni którzy tego nie zrobili.
Mariusz Reczulski 06.02.2010 19:05
Najgorsze jest to jak ktoś sobie odśnieży, a cwaniaczki żeby sobie nie uszkodzić swojego auta, lub nie chce samemu popracować trochę łopatą wjeżdża już na odśnieżone lub oszczyszczone
Judyta Rykowska 06.02.2010 17:24
koszmar z tym śniegiem, z nieodsniezaniem go; nie ma gdzie parkowac, wiec ludzie zaczynaja kombinowac
O. Rydzyk i PiS są zgodni: "Katolicy nie powinni płacić podatków"
(odsłon: +3499)