Facebook Google+ Twitter

Mnie się jeszcze udało …

Czytając artykuł Ewy Krzysiak: „Ksiądz Jan Byrt: Lasy potrzebują naszej pomocy”, przypomniałem sobie inny, związany z lasami Beskidów Ślaska i obserwowaną tam od kilku lat klęską.

Widoczne ogromne powierzchnie wylesień w związku z zagładą świerczyn - widok z drogi Wisła-Istebna / Fot. Robert GrzeszczykArtykuł Pani Ewy Siedleckiej ( link )
przedstawiał zupełnie inne spojrzenie od zwykle prezentowanych na łamach Gazety Wyborczej. Mówił nie o „haniebnym procederze” wycinek drzew w lesie lecz do tego "procederu" nakłaniał. Przedstawiał problem z wycinką chorych i zasiedlonych przez szkodliwe owady świerków na terenie lasów prywatnych. Zapoznał nas z uroczą inicjatywą (prawdopodobnie finansowaną przez Lasy Państwowe) w celu zwrócenia uwagi na ten problem i nakłonienia prywatnych właścicieli do większej czujności i działania. Stworzenie olbrzymiego graffiti
miało zwrócić społeczną uwagę na ten problem.


Być może malowanie murów i podobne działania zwracają uwagę, ale nie rozwiązują problemu. Widok kolejnych odsłoniętych przestrzeni w wyniku zagłady świerczyn. / Fot. Robert GrzeszczykProblem odpowiednich działań na terenach lasów prywatnych powinien zostać rozwiązany w tamtej kryzysowej sytuacji w sposób szybki i odpowiadający aktualnym okolicznościom. Powinno to zostać wykonane przez jednostki mające nadzór nad prywatnymi terenami zagrożonych lasów czyli przez starostwa powiatowe. O ile wiem nie zostało to uczynione, co świadczy o niedostatecznych kompetencjach tych jednostek. Mural powinien powstać na budynkach starostw Żywca lub Cieszyna. Nie w Warszawie. Sam zaś artykuł zajął się klęską lasu wyłącznie w kontekście artystycznego happeningu. Okazało się, że to jest ważniejsze.

Pilsko. Dla wielu znajomy widok. Ale czy wielu dostrzega zagrożenie. / Fot. Robert GrzeszczykMnie się jeszcze udało oglądać zdrowe świerczyny w okolicach Wisły i Istebnej. Słyszę, że już niebawem nie będzie co oglądać. Cieszę się tym bardziej, że i moje dzieci zdążyły zobaczyć coś naprawdę wyjątkowego, cenionego w całej niemal Europie. Cennej proweniencji świerka pospolitego, poszukiwanej w Skandynawii i Wielkiej Brytanii. I to już przed wojną.

Wnioski jakie są wyciągane z faktu obumierania tych cennych i monumentalnych drzewostanów nie wydają mi się prawdziwe. Są to wnioski koniunkturalne. Nie jest przyczyną zamierania tych wspaniałych lasów ich cesarsko-królewsko-austriackie pochodzenie.

Dopóki nie zamierały, były jak najbardziej polskie i wspaniałe. Obwiniani są Habsburgowie, byli właścicielami tych ziem, ale nie są nimi już od niemal wieku[/b].
Fragment zamierającego lasu. / Fot. Robert Grzeszczyk
Świerczyny, które zostały wówczas zasadzone z planami ich wyrębu w wieku sześćdziesięciu – osiemdziesięciu lat już dawno osiągnęły wiek ponad 3 razy większy. Dzisiejsi gospodarze próbowali „namówić” te drzewostany, by żyły wiecznie. Czynili to z wiedzą, że świerk żyje optymalnie do wieku 100 a maksymalnie 120 lat. Nie podjęto w odpowiednim czasie odpowiednich działań ochronnych, gospodarczych i związanych z koniecznością przebudowy lasów wraz z niezbędnością zachowania potomstwa tych cennych proweniencji.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (20):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 06.07.2010 15:24

Nie wiem dlaczego komentarz "poszedł" zanim skończyłam pisać , pewnie w coś kliknęłam w co nie powinnam :)
Dzięki twojemu art. w tym roku przyjrzę się uważniej temu co tam zastanę, pewnie zobaczę więcej bo i wiem więcej.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 06.07.2010 15:20

Robercie , wiem w którym miejscu robiłeś te zdjęcia .W ubiegłym roku trwał remont drogi w Wisły do Istebnej i trzeba było przejeżdżać przez teren na którym stoi Pałacyk. Widziałam te "łysiny" wśród drzewostanu ale nie znałam przyczyn ich powstania . W ubiegłym roku , na przełęczy Kubalonki widziałam wiele wycietych drzew . D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Inko, niektóre z zamieszczonych zdjęć były wykonane w roku ubiegłym spod Pałacyku Prezydenckiego połozonego przy drodze z Wisły do Istebnej. Zapewniam, że jeszcze w roku 2004-2006 krajobraz wyglądał zupełnie inaczej.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 06.07.2010 08:25

Widzę tyle , ile wiem . Pod koniec lipca będę w Istebnej, tym razem popatrzę na drzewostan z innej perspektywy. 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Las podlega przepisom Ustawy o lasach a zadrzewienia raczej przepisom o ochronie przyrody. Las jest w gestii Lasów Państwowych i Starostw a zadrzewienia w gestii samorządów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dołączę się do powyższego komentarza, słyszałam, że zadrzewienie może zyskać status lasu, po pewnym okresie czasu. Miałam takie zadrzewienie blisko mojego osiedla, co jakiś czas jest wycinane i częściowo wypalane, by takiego statusu nie zyskać (wtedy nie mogli by tego ruszyć, a chcą prawdopodobnie, w przyszłości, coś tam budować).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bartku, bardzo szanuję Twoje poglądy i raczej się z nimi zgadzam. Jeśli jednak zagłębimy się w szczegóły to już nie koniecznie dojdziemy do porozumienia. Chyba że nie zrozumiałem Twoich słów.
Polecam Twojej uwadze arboretum w Wirtach, gdzie w warunkach leśnych od ponad stu lat żyją "obce" gatunki. Całkiem sobie dobrze radzą. A niektóra wręcz doskonale, zdecydowanie lepiej niż nasze krajowe.
Profesor Bellon publikując analizę możliwości wprowadzania introdukowanych gatunków do lasów Polski nie miał na myśli tworzenia z nich tysiąchektarowych monokultur. Chodzi o spokojne i wyważone wprowadzanie ich do lasu w niewielkich domieszkach w celu dalszego rozeznania ich możliwości. Z pewnością jeszcze długo (kilkaset lat) nie zastąpią naszych rodzimych gatunków. Prawdopodobnie nie zastąpią ich nigdy. Lecz nie podejmowanie działań w tym kierunku jest nonsensem.
Są miejsca, gdzie wycięto w pień wszystkie "złe gatunki". Mi to się kojarzy ze "spalaniem złych książek przez Hitlera" bo a nuż mogłyby się okazać bardziej wartościowe od "Main kampf".
A już pozbawienie takich możliwości na terenach lasów niepaństwowych kojarzy się od razu z tym, że mogłyby w krótkim czasie osiągnąć zdecydowanie wyższą produkcyjność niż a Lasach Państwowych, udawadniając tym samym miałkość lansowanych teorii.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Barbaro - las to powierzchnia min. 0,50 ha która w ewidencji gruntów zapisana jest jako Ls (las); pozostałe to raczej zadrzewienia, zakrzaczenia, które nie są objęte prawną ochroną (gruntu leśnego) w sposób w jaki jest traktowany las (Ls). Nie można swobodnie zmieniać jego przeznaczenia w sposób trwały - może to zrobić jedynie decyzja ministra;
Bardzo się cieszę, że tekst spotkał się z zainteresowaniem; niestety, choć jestem z natury optymistą, nie wierzę by mógł on pozytywnie oddziaływać na rządzących i decydentów; proszę popatrzeć na te miliardy złotych, które przytaczam; ten tekst nie jest w stanie ich wzruszyć, to zbyt ogromna kwota;

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ignorancja zarządców o pomstę do nieba woła!
Dobrze Robercie, że potrafisz problem interesująco opisać, może ktoś się zawstydzi??...
może poruszy stosowne władze?
Dzięki :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bartłomiej dziękuję. jednak nie znalazłam tam konkretnej definicji a to ważne gdyż gminy i miasta w swoich przepisach często używają "zadrzewień" jako ograniczeń. np. budowlanych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.