Pozycja materiału w rankingach:
Czytając artykuł Ewy Krzysiak: „Ksiądz Jan Byrt: Lasy potrzebują naszej pomocy”, przypomniałem sobie inny, związany z lasami Beskidów Ślaska i obserwowaną tam od kilku lat klęską.
Artykuł Pani Ewy Siedleckiej ( link )
Problem odpowiednich działań na terenach lasów prywatnych powinien zostać rozwiązany w tamtej kryzysowej sytuacji w sposób szybki i odpowiadający aktualnym okolicznościom. Powinno to zostać wykonane przez jednostki mające nadzór nad prywatnymi terenami zagrożonych lasów czyli przez starostwa powiatowe. O ile wiem nie zostało to uczynione, co świadczy o niedostatecznych kompetencjach tych jednostek. Mural powinien powstać na budynkach starostw Żywca lub Cieszyna. Nie w Warszawie. Sam zaś artykuł zajął się klęską lasu wyłącznie w kontekście artystycznego happeningu. Okazało się, że to jest ważniejsze.
Mnie się jeszcze udało oglądać zdrowe świerczyny w okolicach Wisły i Istebnej. Słyszę, że już niebawem nie będzie co oglądać. Cieszę się tym bardziej, że i moje dzieci zdążyły zobaczyć coś naprawdę wyjątkowego, cenionego w całej niemal Europie. Cennej proweniencji świerka pospolitego, poszukiwanej w Skandynawii i Wielkiej Brytanii. I to już przed wojną.
Zobacz także:
Artykuły
(152)
Galerie
(90)
Średnia ocen
(4.38)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Popatruję na rzeczywistość własnym okiem ... Na przyrodę i naturę szczególnie - i wiem, że jest dla człowieka. Nigdy nie było i nie będzie odwrotnie. Pokojowa koegzystencja jest możliwa. Jest konieczna. Im szersze obejmuje kręgi tym jest... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 06.07.2010 15:24
Nie wiem dlaczego komentarz "poszedł" zanim skończyłam pisać , pewnie w coś kliknęłam w co nie powinnam :)
Dzięki twojemu art. w tym roku przyjrzę się uważniej temu co tam zastanę, pewnie zobaczę więcej bo i wiem więcej.
Autor usunął profil 06.07.2010 15:20
Robercie , wiem w którym miejscu robiłeś te zdjęcia .W ubiegłym roku trwał remont drogi w Wisły do Istebnej i trzeba było przejeżdżać przez teren na którym stoi Pałacyk. Widziałam te "łysiny" wśród drzewostanu ale nie znałam przyczyn ich powstania . W ubiegłym roku , na przełęczy Kubalonki widziałam wiele wycietych drzew . D
Robert Grzeszczyk 06.07.2010 15:02
Inko, niektóre z zamieszczonych zdjęć były wykonane w roku ubiegłym spod Pałacyku Prezydenckiego połozonego przy drodze z Wisły do Istebnej. Zapewniam, że jeszcze w roku 2004-2006 krajobraz wyglądał zupełnie inaczej.
Autor usunął profil 06.07.2010 08:25
Widzę tyle , ile wiem . Pod koniec lipca będę w Istebnej, tym razem popatrzę na drzewostan z innej perspektywy. 5*
Robert Grzeszczyk 05.07.2010 22:07
Las podlega przepisom Ustawy o lasach a zadrzewienia raczej przepisom o ochronie przyrody. Las jest w gestii Lasów Państwowych i Starostw a zadrzewienia w gestii samorządów.
Patrycja Fiećko 04.07.2010 22:51
Dołączę się do powyższego komentarza, słyszałam, że zadrzewienie może zyskać status lasu, po pewnym okresie czasu. Miałam takie zadrzewienie blisko mojego osiedla, co jakiś czas jest wycinane i częściowo wypalane, by takiego statusu nie zyskać (wtedy nie mogli by tego ruszyć, a chcą prawdopodobnie, w przyszłości, coś tam budować).
Robert Grzeszczyk 04.07.2010 22:50
Bartku, bardzo szanuję Twoje poglądy i raczej się z nimi zgadzam. Jeśli jednak zagłębimy się w szczegóły to już nie koniecznie dojdziemy do porozumienia. Chyba że nie zrozumiałem Twoich słów.
Polecam Twojej uwadze arboretum w Wirtach, gdzie w warunkach leśnych od ponad stu lat żyją "obce" gatunki. Całkiem sobie dobrze radzą. A niektóra wręcz doskonale, zdecydowanie lepiej niż nasze krajowe.
Profesor Bellon publikując analizę możliwości wprowadzania introdukowanych gatunków do lasów Polski nie miał na myśli tworzenia z nich tysiąchektarowych monokultur. Chodzi o spokojne i wyważone wprowadzanie ich do lasu w niewielkich domieszkach w celu dalszego rozeznania ich możliwości. Z pewnością jeszcze długo (kilkaset lat) nie zastąpią naszych rodzimych gatunków. Prawdopodobnie nie zastąpią ich nigdy. Lecz nie podejmowanie działań w tym kierunku jest nonsensem.
Są miejsca, gdzie wycięto w pień wszystkie "złe gatunki". Mi to się kojarzy ze "spalaniem złych książek przez Hitlera" bo a nuż mogłyby się okazać bardziej wartościowe od "Main kampf".
A już pozbawienie takich możliwości na terenach lasów niepaństwowych kojarzy się od razu z tym, że mogłyby w krótkim czasie osiągnąć zdecydowanie wyższą produkcyjność niż a Lasach Państwowych, udawadniając tym samym miałkość lansowanych teorii.
Robert Grzeszczyk 04.07.2010 21:33
Pani Barbaro - las to powierzchnia min. 0,50 ha która w ewidencji gruntów zapisana jest jako Ls (las); pozostałe to raczej zadrzewienia, zakrzaczenia, które nie są objęte prawną ochroną (gruntu leśnego) w sposób w jaki jest traktowany las (Ls). Nie można swobodnie zmieniać jego przeznaczenia w sposób trwały - może to zrobić jedynie decyzja ministra;
Bardzo się cieszę, że tekst spotkał się z zainteresowaniem; niestety, choć jestem z natury optymistą, nie wierzę by mógł on pozytywnie oddziaływać na rządzących i decydentów; proszę popatrzeć na te miliardy złotych, które przytaczam; ten tekst nie jest w stanie ich wzruszyć, to zbyt ogromna kwota;
Stefania Najsarek 04.07.2010 17:33
Ignorancja zarządców o pomstę do nieba woła!
Dobrze Robercie, że potrafisz problem interesująco opisać, może ktoś się zawstydzi??...
może poruszy stosowne władze?
Dzięki :)
BARBARA Romer Kukulska 04.07.2010 15:15
Bartłomiej dziękuję. jednak nie znalazłam tam konkretnej definicji a to ważne gdyż gminy i miasta w swoich przepisach często używają "zadrzewień" jako ograniczeń. np. budowlanych.
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +260)