Facebook Google+ Twitter

Mnie też uroczyście...

W moim własnym, reprezentacyjnym przedpokoju, na elegancko wypranej wykładzinie pewien pan z plastikowa teczką wręczył mi uroczyście dokument.

Mając na uwadze częste zmiany (panów oraz innych parametrów) sprawdziłam natychmiast autentyczność podpisu oraz właściwość pieczęci.
Po podpisaniu dokumentu i przyjacielskiej wymianie uwag na aktualny temat dopłat dla rolników, którym dla uświadomienia jak im teraz dobrze - zorganizowano skutecznie jedyny w Europie eksperymentalny performance pod gołym niebem - wymieniliśmy uścisk dłoni.

Po czym nastąpiło uroczyste przejście na klatkę schodową, gdzie jako dobrze wychowana gospodyni odprowadziłam owego pana osobiście. Na starannie zamiecionym półpiętrze pan ów uświadomił mi w zaufaniu, że ma na oku faceta, który podejrzany jest mocno o sprawy bardzo tajemnicze i żebym się z nim raczej nie zadawała.

Ostatecznie uroczystość, która trwała 6 minut i 34 sekundy uczyniła mnie osobą desygnowana do płacenia za gaz, na którym używając oszczędnego płomienia mam zwyczaj pichcić, rządząc w kuchni na własne kopyto.

Poczułam się obywatelką docenioną, dobre obyczaje w moim domu zostały uszanowane, a pan wręczający mi desygnację wykazał się klasą przypisaną ludziom lepiej urodzonym. Obserwatorzy z sąsiednich mieszkań przyjęli uroczystość z pełnym podziwem.

I to by było na tyle przy sobocie, bez żadnych aluzji do niczego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

:))

Komentarz został ukrytyrozwiń

;-) Nieźle.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Brawo! Jak zwykle dowcipnie i lekko napisane :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.