Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

33315 miejsce

Mnie władza zupełnie nie interesuje - rozmowa z prof. Piotrem Glińskim

J. Kaczyński zasugerował, że znakomitym kandydatem na stanowisko Prezydenta RP byłby prof. Piotr Gliński. Czy miałby szanse w wyborach z B. Komorowskim? Zapraszam na rozmowę z prof. Glińskim, która odbyła się 12 kwietnia 2013 roku w gmachu głównym BUW

 src=Karol Andrzejewski: Pół roku temu wszedł Pan na salony polityczne, niczym niegdyś Kazimierz Marcinkiewicz - czym przekonał Pana prezes Jarosław Kaczyński?
Piotr Gliński: Na salony nigdzie nie wchodziłem i chyba mam inną drogę i życiorys niż pan Marcinkiewicz. Czym mnie przekonał prezes Jarosław Kaczyński? Uważam, że jest to osoba silnie związana z interesem Polski i działa na rzecz naszego kraju. Przekonał mnie podstawowymi argumentami, że trzeba polską politykę zmieniać. Zgodziliśmy się, że jednym z kierunków zmian powinny być zmiany merytoryczne, programowe i w tym sensie się zaangażowałem.

Karol Andrzejewski: Gdy podjął Pan to wyzwania - jakie Pan sobie dawał wtedy szanse, że przejmie Pan władze w Polsce?
Piotr Gliński: Mnie władza zupełnie nie interesuje. Interesowało mnie to, by zmienić tę rzeczywistość. Zorganizowaliśmy kilkanaście konferencji programowych. Zmobilizowałem kilkudziesięciu ludzi, wybitnych ekspertów do pracy na rzecz Polski. Prawo i Sprawiedliwość w tym czasie zmieniło także trochę swoją politykę i do chwili obecnej zorganizowało czternaście konferencji programowych. To jest olbrzymi wysiłek merytoryczny, intelektualny, który jest do wykorzystania dla Polski, do racjonalizacji polskiej polityki. W tym sensie myślę, że to miało sens.

Karol Andrzejewski: Mówi Pan, że władza Pana nie interesuje, ale jednocześnie był Pan kandydatem na premiera największej partii opozycyjnej w Polsce.
Piotr Gliński: Taki był mechanizm. Taka była instytucja konstytucyjna, która została wykorzystana, zgodna z demokracją i z prawem polskim, wykorzystaliśmy to do pracy merytorycznej. Zgadzam się z Jarosławem Kaczyńskim, co do diagnozy stanu naszego kraju. Uważam, że stan polskich instytucji, gospodarki jest dramatyczny, grozi nam jeszcze większa zapaść niż obecnie. Konieczna jest bardzo szybka zmiana na wielu poziomach. Ta zmiana powinno zostać dokonana w sposób ewolucyjny, demokratyczny, pokojowy w wyniku dyskusji na temat różnych rozwiązań. Temu służyła moja misja.

Karol Andrzejewski: Czy zamierza Pan dalej działać w Prawie i Sprawiedliwości z Jarosławem Kaczyńskim? Jak Pan dalej widzi swoją przyszłość polityczną?
Piotr Gliński: Tworzę obecnie think tank, który będzie zajmował się sprawami programowymi w ścisłej współpracy z Prawem i Sprawiedliwością. To jest głównym podmiot polityczny, na tej części sceny politycznej, która mi odpowiada. Celem jest wzmacnianie instytucjonalnej, politycznej - koalicji centro-prawicowej w Polsce.

Karol Andrzejewski: Czy planuje Pan realnie wkroczyć do polityki? Niedługo wybory do Parlamentu Europejskiego.
Piotr Gliński: Wielokrotnie mówiłem, że Parlament Europejski mnie nie interesuje. Interesują mnie sprawy polskie, ja się znam na sprawach polskich jako socjolog i nie chciałbym zmieniać tej optyki.

Karol Andrzejewski: Dziękuję za rozmowę.
Piotr Gliński: Dziękuję.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Przecież gdyby nie zbawienne wskazanie JA-RO-SŁAW-a, które to góry przenosi i wodę przez młyny przelewa, nikt by dziś nawet nie wiedział, kim jest ten cały picuś. Nie trzeba być "socjologiem", by wiedzieć, kto w tej relacji jest panem, a kto poddanym. Gdy wczyta się w słowa Glińskiego, między innymi w tym wywiadzie, można szybko dojść do wniosku, że jest to kukła podstawiona (z pewnością w wyniku kalkulacji politycznych Jarka), by wprowadzić jakąś świeżą gębę w środowisko PiS-owskie. Ten człowiek nie ma żadnego swojego zdania, o niczym nie decyduje; nie mówi, tylko ględzi:

"Uważam, że stan polskich instytucji, gospodarki jest dramatyczny, grozi nam jeszcze większa zapaść niż obecnie."

"Mnie władza zupełnie nie interesuje. Interesowało mnie to, by zmienić tę rzeczywistość."

"To jest olbrzymi wysiłek merytoryczny, intelektualny, który jest do wykorzystania dla Polski, do racjonalizacji polskiej polityki."

Zaryzykowałbym twierdzenie, że Gliński jest dla Jarka tym, czym Komorowski dla Donka, czyli zwyczajnym przydupasem ładnie wyglądającym przed kamerami. Brak jakiegokolwiek charakteru przywódczego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Opinie w stylu "na pewno nie jest samodzielny. Dostał wytyczne i redaguje program", niepoparte konkretnymi dowodami, są moim zdaniem co najmniej dziwne. Pani Elżbieto, skąd Pani to wie? To jest Pani wiadome z jakichś źródeł (jakich?), czy zwyczajnie uległa Pani stereotypom?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Profesor tworzy think tank pod czujnym okiem prezesa .
Na pewno nie jest samodzielny . Dostał wytyczne i redaguje program .

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 07.07.2013 21:25

Ten think tank Gliński robi już od dawna.

BTW, Fakty podały, że Kaczyński zaproponował Glińskiego jako kandydata na prezydenta. Sam Gliński nie wiedział, co myśleć. Pana wywiad pokazuje, że PiS w ogóle się z nim nie kontaktuje, traktując jak popychadło: "Czy zamierza Pan dalej działać w Prawie i Sprawiedliwości z Jarosławem Kaczyńskim?" ; "Tworzę obecnie think tank, który będzie zajmował się sprawami programowymi w ścisłej współpracy z Prawem i Sprawiedliwością. To jest głównym podmiot polityczny, na tej części sceny politycznej, która mi odpowiada."

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.