Facebook Google+ Twitter

Mobbing i bulling w szkołach

Ostatnio coraz częściej słyszymy słowo mobbing. Jest ono z nami w telewizji, radiu, a nawet znajdujemy je w książkach do języków obcych. Rozmawiamy na ten temat, ale czy naprawdę wiemy, co to słowo oznacza?

Każdy z nas na pewno zna wiele odpowiedników, które mogłyby prosto to zdefiniować. Ale czy to wystarczy? Niestety, żadne z polskich określeń nie oddaje w sposób pełny zjawiska, z którym mamy do czynienia w szkolnych relacjach między uczniami.

Mobbing oznacza szykanowanie jednostki. Poniżanie jej, ośmieszanie, zaczepianie, ubliżanie, wyśmiewanie, szantażowanie. Można tak wymieniać bez końca. Warto też pamiętać, że mobbing to coś, co trwa długo, a nie jest jednorazowym wyskokiem. Najczęściej ofiarami mobbingu są osoby, które wykazują słabość psychiczną i fizyczną. Początkiem mobbingu są zazwyczaj konflikty, które w gruncie rzeczy są mało istotne.

Pokrewnym terminem w praktyce mającym takie samo zastosowanie jest bullying. Najbliżej zbliżonym słowem jest znęcanie. Rozumiane jest najczęściej jako tyranizowanie, z intencją skrzywdzenia drugiej osoby. Jest to akt, który nie jest wywołany prowokacją i również jak mobbing powtarza się na przestrzeni jakiegoś dłuższego czasu. Sprawca sprawia ofierze ból fizyczny, przykrość, upokorzenie najczęściej w obliczu licznej grupy „widzów”.

Zarówno w jednym, jak i w drugim sprawcami są osoby agresywne. Często dominujące i postrzegające pozytywnie przemoc. Bardzo często grożą, wyszydzają, wyśmiewają i są prowodyrami wszelkiego rodzaju zaczepek. Są to dzieci niskiej empatii. Oprawcami są częściej chłopcy niż dziewczyny. Natomiast ofiarą może stać się każde dziecko lecz narażone na największe ryzyko są dzieci, które są „inne”.

Mają inny kolor skóry, włosów, inaczej się zachowują i ubierają. Ofiarami stają się dzieci otyłe, prymusi szkolni, niezdary klasowe. Dzieci spokojne, słabe psychicznie i te, które nie potrafią się obronić również mogą stać się ofiarami. Przykładów można podawać w nieskończoność.

Przeszukując strony internetowe, trafiłam na bardzo ciekawe pytanie. Cytuję: "Czy wiesz, że uczęszczanie do szkoły jest bardziej niebezpieczne niż PRACA W KOPALNI?.” Ze statystyk wynika, że w szkołach z całego kraju doszło do aż 121 tys. wypadków, prawie 300 dzieci odwieziono do szpitala. Siedmioro zmarło. Ponad połowa wypadków spowodowana jest przez mobbing i bullying! Nasuwa się więc tu zasadnicze pytanie: Jak się przed tym bronić?.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Oświecony
  • Oświecony
  • 21.07.2011 00:26

Zgadzam się z P. Jadwigą Kowalczyk. Uważam, też że winę w pełni za takie zachowanie młodzieży ponoszą nauczyciele w pierwszym rzędzie a potem rodzice. Psycholodzy też swoja cegiełkę dołożyli o bezstresowym wychowywaniu. Ja po osiągnięciu pełnoletności dopiero spotkałem się ze stresem, choć w młodzieńczych latach w w skórę dostałem to ze stresem tego nie kojarzyłem. A dziś to nauczyciele bardzo dobrze widzą co się dzieje na przerwach, ale boją się reagować bo stracą pracę, albo będą mieli sprawę w sądzie za niewłaściwe zachowanie się wobec ucznia. To jest właśnie patologia gdy starszy nie może zwrócić uwagi obcemu dziecku a potem te dzieci wykorzystują tą słabość starszych w objawianiu agresji przeciw starszym i rówieśnikom. Jeśli tego stanu rzeczy nie uporządkuje się to będzie coraz gorzej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zjawiska te - wówczas nie nazwane - zawsze towarzyszyły życiu szkoły. Ale nie były aż tak nasilone jak obecnie. Moge powiedziec, że wraz z ogólnym wzrostem poziomu zycia dzieci, a mam tu na mysli ostatnie półwiecze, wzrosło okrucieństwo dzieci we wzajemnych stosunkach.
Zasadniczą róznicą jest sposób walki z takimi zjawiskami; w moich czasach szkolnych stosowane były kary fizyczne i najczęściej solidne lanie, czyli tzw. "pokładanka" w wykonaniu dyrektora szkoły konczyło działalność przesladowcy.
I mamy tu paradoks - niehumanitarne potraktowanie winowajcy likwidowało jego niehumanitarne zachowania w stosunku do kolegów. Teraz chyba jest odwrotnie.
Szczerze mówiąc, jestem cała szczęsliwa, że nie mam już w rodzinie dzieci w wieku szkolnym.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.