Facebook Google+ Twitter

Moczka i duszona kapustą z grochem - moje wigilijne smaki sprzed lat

Niektóre wigilie z dzieciństwa jeszcze trochę pamiętam. Miałem wtedy nie więcej niż 10 lat. Mieszkaliśmy na śląskiej wsi w bliskim sąsiedztwie lasu. W mroźne dni, kiedy sypnęło sporym śniegiem, leśne zwierzęta przychodziły pod parkan naszego domu w poszukiwaniu karmy.

To były przepiękne widoki. Gdy zbliżały się święta, stanowiły one czas wielkiej radości. Najbardziej przeżywałem wtedy wigilię i spotkanie całej wsi na pasterce.

Moja mama wiernie strzegła przepisów wigilijnych, przekazanych jej przez babcię. Potrawy były smaczne i zdrowe. Do dziś tylko niektóre z nich się zachowały, przypominają nie tylko stare dawne czasy… zapach i smak, ale pradawny kult przodków. Dawniej wierzono, że w okresie świątecznym na ziemię przybywają duchy zmarłych. Dlatego w wigilię nie mogło zabraknąć podstawowych dań: kapusty z grochem, śląskiej siemieniotki (zupa z konopi. Według wierzeń ludowych, potrawa ta miała magiczną moc dzięki dużej ilości ziaren), moczki (ze specjalnego piernika, migdałów, rodzynek, suszonych śliwek, moreli, gruszek, fig i orzechowych laskowych, rozmoczonych w piwie, wywarze jarzynowym lub rosole), makówek oraz kompotu z suszonych owoców.

Dawniej ilość dań wigilijnych uzależniona była najczęściej od zamożności danego gospodarstwa. Wieczerza chłopska składała się z 5 do 7 potraw, szlachecka z 9, a pańska z 12, symbolizujących liczbę apostołów i miesiące roku. / Fot. Rajmund Czok
Jeszcze do niedawna odzwierciedleniem tego kultu była przede wszystkim kuchnia. Obecnie jej rolę przejęły supermarkety, gdzie wszystkie smakołyki można nabyć w gotowych opakowaniach. Jednak zatracają one urok wigilijnych przepisów naszych babć, tym samym całej otoczki przygotowań przedświątecznych. Ale zanim włożymy do koszyka jakikolwiek produkt i półprodukt w sklepie, nie zapominajmy, że każdy naszpikowany jest chemią, a ta sprzyja rozwojowi zachorowań na raka. Zwłaszcza ciasta drożdżowe, makowce i pierniki, utwardzone tłuszczem roślinnym.

 / Fot. Rajmund Czok
Wigilia to nie tylko nastrój, smak i zapach potraw. Przez wieki na wigilijnym stole gościły proste dania z naturalnych składników. Wszystkie ekologiczne, a ich skład i sposób przyrządzenia, miały ogromne znaczenie. Wedle dawnej tradycji ilość potraw była uzależniona od zamożności danego gospodarstwa. Wieczerza chłopska składała się siedmiu potraw, szlachecka z dziewięciu, a pańska z jedenastu. Obecny zwyczaj spożywania dwunastu potraw, symbolizuje liczbę apostołów i miesiące roku.

 / Fot.
Do dziś mam podświadomie zakodowany zapach i smak wigilii z lat dzieciństwa, chociaż wtedy Boże Narodzenie bardziej kojarzyło mi się z choinką i prezentami.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Wspaniale wspomnienia kuchni sląskiej. W przyszlym roku zamierzamy napisać książkę na ten temat, jednak nie będącą tylko zbiorem przepisow, ale i gawęd. Prośże zatam o kontakt osobisty. Pozdrawiam - adam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wszystkim zainteresowanym moczką i siemieniotką, którzy pragnęliby do wigilijnego menu dodać wymienione przeze mnie specjały, polecam portal: Wikipedia – moczka, i odrębnie siemieniotka. Są tam przepisy wszystkich składników oraz (różne) sposoby ich zrobienia. Zapewniam… palce lizać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobry artykul o potrawach swia,tecznych co do tych Moczek to dzie,kuje, bo znow cos nowego sie, dowiedzialem . Rozmoczonych orzechow w piwie. Sprobuje, tego sposobu. ? Brawo za cenne wiadomosci . Coz wypada zyczyc wszystkim wesolych zdrowych swia,t i smacznych potraw , ale z umiarem aby nic nie zaszkodzilo. Pyrsk Ludkowie , wesolych swia,t zyca kozdymu.! Alleluja. !

Komentarz został ukrytyrozwiń

I siano pod obrusem. I opłatek podawany, najpierw przez Ojca Rodziny, a potem dzielenie się z wszystkimi obecnymi przy stole. Teraz jakoś ta Boskość Świąt, gdzieś się zapodziała. Liczy się bardziej wystawność, niż atmosfera. Ale wszystko przed nami. Tegoroczne też mogą być wyjątkowe. Pogody ducha i Boskiego Wsparcia. Potrzebne nam, oj potrzebne.
Tak na dobrą sprawę powinniśmy ogłosić żałobę narodową z powodu śmierci pięciu naszych Żołnierzy w Afganistanie. Akurat na święta nam "prezent" zrobili Arabscy Bojownicy. Swoją drogą nie mogę pojąć racji polskiej obecności w tamtych stronach świata. Pomagamy tu i tam - tylko nam nie ma komu pomóc. Boże chroń Polskę!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świąteczne wspomnienia, mają niezwykłą siłę właśnie teraz gdy nadchodzi wigilia. Najpiękniejsze są w gronie rodziny i bliskich. Pozdrawiam !

Komentarz został ukrytyrozwiń
1945
  • 1945
  • 21.12.2011 15:33

To prawda, że w dzieciństwie Boże Narodzenie bardziej kojarzyło się z choinką i prezentami niźli z potrawami. Wtedy nie było ważne menu, tylko jaka będzie choinka i jakie pod nią prezenty.
Podejrzewam, że dzisiaj dzieci identycznie odbierają Boże Narodzenie, choć pełnię radości psuje wcześniejsze wystawianie choinki.
Bo Wigilijny Dzień ma urok niepowtarzalny i ubieranie choinki tego dnia to radość wyjątkowa. Do dziś pamiętam najwyraźniej: zapach ubieranego drzewka przemieszany z zapachami ciast oraz blask bombek i różnorakich świecidełek wzmocniony uśmiechem dorosłych, którzy tego dnia byli wyjątkowo tajemniczy i przyjaźni dzieciom.
Wszystkiego najlepszego dla Autora.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.