Facebook Google+ Twitter

Moda na choince

Według niemiecko-austriackich legend i przypowieści choinka ma przynieść do domu szczęście. Bożonarodzeniowe choinki zabłysły już w każdej dużej europejskiej i nie tylko metropolii.

Świąteczny Wiedeń. / Fot. Ewa SteinhardtWedług niemiecko-austriackich legend i przypowieści choinka ma przynieść do domu szczęście. Bożonarodzeniowe choinki zabłysły już w każdej dużej europejskiej i nie tylko metropolii. I dobrze, wszak świąteczny zwyczaj ubierania choinki ma służyć przyciągnięciu dobrobytu, szczęścia, pomyślności, aby nikomu ich nie zabrakło!
Stoją w domach, na placach, w urzędach, na ulicach, w centrach handlowych. Świąt bez choinki nie wyobraża sobie chyba nikt. Wart wspomnieć, że ozdoby służą nie tylko dekoracji. Bombki i światełka odwracają podobno ludzką nieżyczliwość i natrętność, świece na gałązkach bronią dostępu złym mocom, łańcuchy wzmacniają rodzinne więzy. Gwiazda, która szczyci choinkę wskazuję drogę do domu. Z kolei orzechy, pomarańcze, jabłka dają nam zdrowie i urodę. Dlatego austriacka choinka jest bardzo bogato przyozdobiona. Im bogaciej przystrojoną choinkę pokażemy rodzinie czy znajomym, tym bardziej liczyć możemy na dobrobyt i pomyślność w przyszłym roku.

W Europie style dekoracyjne na każdy Adwent wyznaczają trzy słynne choinki. Paryska – w słynnym centrum handlowym w Galerie Lafayette, w stolicy Niemiec w Berlinie, ustawiona w bardzo reprezentacyjnym miejscu pod Bramą Brandenburską – co roku sprowadzana z Norwegii i wiedeńska, przed gotyckim Ratuszem. Wiedeńska sprowadzana jest z Alp, z Tyrolu. Trzeba jeszcze o dwóch innych słynnych choinkach na świecie wspomnieć. Przepiękna choinka stoi w Waszyngtonie w Błękitnym Pokoju. Pierwszą choinkę w Białym Domu udekorowano w 1856 roku, w czasach prezydentury Franklina Pierce’a. Tradycja przetrwała do dziś. Brazylijczycy natomiast mogą pochwalić się największą na świecie choinką ... pływającą. Znajduje się ona na Lagunie Rodrigo de Feritas w Rio de Janerio. Choinka i zwyczaj jej strojenia wywodzi się z niemieckiego obszaru językowego. Podobnie Adwent i adwentowe wieńce z czteroma świecami, gdzie każda symbolizuje jeden tydzień Adwentu i odlicza upływający czas do Wigilii. Dlatego Wiedeń i jego słynne kiermasze adwentowe dyktują mody dekoracyjne na choinkę. Co prawda nie warto kierować się modą, najważniejsze by przypadła ona do gustu domownikom – nie mniej jednak każda moda nas kusi. Trzy kolory dominują w tym roku: błękitny, złoty i czerwony.

Błękitna choinka jest bardzo zwiewna. Wprawdzie niebieski kolor nie jest tradycyjnym kolorem Świąt Bożego Narodzenia, ale świetnie pasuje do zielonych gałązek choinki i białego puchu, który powinien o tej porze otulać cały świat. Jeżeli konsekwentnie pozostanie się przy jednej, niebieskiej barwie, drzewko będzie niezwykle stylowe i oryginalne. Pozostanie jednak bardzo chłodne i poważne. Dla ocieplenia nastroju stosuje się bombki ze złotymi akcentami. W tej niebieskości stosuje się dużo gwiazdek na choince, a jej czubek powinien uwieńczyć księżyc, który będzie potęgował jej „niebiański” charakter.

Drugi modny styl kolorystyczny – to cała w złocie. W świąteczne dni nie trzeba bać się przepychu. A wręcz przeciwnie! Takie złote drzewko robi wrażenie, by wzmóc efekt lśnienia wykorzystuje się złoty brokat, którym obsypane jest drzewo. A na nim ... złote anioły, złote gwiazdy, złote kokardy ... i oświetlenie elektryczne przypominające płonące świece, albo takowe w rzeczywistości. Zawsze jednak w tych modach przebija się choinka tradycyjna. Na takiej choince ubranej w stylu nam znanym od stu lat – wszystko jest dozwolone, obok szklanych bombek mogą zawisnąć ozdoby z drewna, słomy, papieru, owoce i cukierki. Najczęściej na takim drzewku przebija się kolor czerwony, gdyż on właśnie dominuje na łańcuchach, bombkach zdobionych w krasnale i mikołaje, na jabłkach. W końcu czerwień jest kolorem Bożego Narodzenia, kolorem kwiatów związanych tymi świętami, gwiazd i kaktusów Bożonarodzeniowych.

Stylizacją świąt zajmują się wielkie firmy produkujące sztukę użytkową. Rosenthal, Design Haus, Alessi ... co roku dyktują trendy, które przewijają się w porcelanie, zdobnictwie, jubilerstwie. Już w kwietniu firmy te organizują targi sztuki w kilku ważnych dla branży miastach Europy. W Paryżu, Salzburgu, Frankfurcie. Dla pracownika handlu jest to szok ... gdyż dopiero co pochował swój niesprzedany towar a już musi zamówić obowiązujący na kolejne Święta. Ale tak to już jest z każdą modą, obojętnie czy tekstylną, odzieżową czy użytkową. Na targach prezentowane są choinki i ich stylizacja jak wielkie kreacje nowych sukienek na sławnych wybiegach mody w Mediolanie czy Rzymie. Prezentowane są nie tylko obowiązujące farby, ale też modne kultury, które ubierają choinkę albo orientalne, albo po rosyjsku, a może po chińsku – a może po skandynawsku. Każda z tych kultur ma dużo do zaoferowania, jeżeli chodzi o dekoracyjność. Sięga się też do baroku, secesji, czy pop-artu. Miesza się pory roku. Zwiewny powiew wiosny w postaci motyli, które nagle obległy choinkę z efektem mrożonych owoców malin, czernic czy borówek, na których błyszczy szron śniegu, albo zimowe krople deszczu. Przemysł wymyśla co roku inne śmieszne baletnice, które tańczą na gałązkach drzewka. Dowcipne, rubaszne, grube ... albo z bardzo cienkimi nóżkami i mizerniutkimi buziami. Przyprawia się też skrzydła zwierzętom ... np. świnkom, krówkom, pieskom i kotkom. Wszystko na choince ma prawo latać! I co roku latają inne ... zwierzęta, na które przychodzi moda. Zachód zdominował niespodziewanie ciekawy styl rosyjski, a „ruskie baby” wkładane jedna w drugą, zdobią drzewka eleganckich domów. W końcu mówi się ... ubrał się ktoś jak choinka, czy pozawieszał na sobie coś ... jak na choince. Czyli wniosek, można wszystko na NIEJ powiesić, i co roku inaczej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Ale to święta prawda, Pani Ewo:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przepraszam, zdanie : "materiał dziennikarski bardzo interesujący!" miałam wstawić komuś innemu, a wstawiłam sobie ! Wszystko przez to przedświąteczne roztargnienie, bo co tu zwalać na elektronikę !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Materiał dziennikarski bardzo interesujący!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Anno, ja też tak mam: Moja choina jest przystrojona jak choinka:)
Co roku dokupuję na targach jakieś ozdoby. Do tego dochodzą jeszcze te,które dostaję... i niczego nie wyrzucam...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co roku postanawiam sobie ubrać choinkę w określonym stylu, może tylko na złoto albo na czerwono. Gdy przychodzi do ubierania choinki szkoda mi zostawić pozostałe ozdoby, a bo ta bomka wisi co roku, wisiała już wtedy gdy byłam dzieckiem ta zaś została kupiona w latach 70-tych tamta natomiast zdobyta w latach 80-tych. W końcu na choince lądują wszystkie ozdoby, do tego jeszcze te, które kupiłam w ubiegłym roku, bo takie śliczne. I choinka obwieszona jest jak choinka i wygląda tak samo jak w zeszłym roku.
PS. Wolałabym, aby przystrajanie miast, wystaw, sklepów odbywało się na kilka dni przed Świętami, w atmosferze gorączkowych przygotowań do świąt, biegania w poszukiwaniu ostatnich prezentów na gwiazdkę. Wtedy naprawdę by się czuło, że Święta tuż, tuż. A tak ozdoby już się opatrzą i przestają być świąteczne. To tak, jakby np. panna młoda włożyła suknię ślubną na tydzień przed uroczystością.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawy artykuł.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.