Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

22031 miejsce

Moda na sukces czy moda na sławę?

  • Źródło: Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
  • Data dodania: 2007-03-23 08:40

Są piękni i bogaci. Na całym świecie serial „Moda na sukces” ogląda 400 milionów widzów. Codziennie o godzinie 16 przenosimy się do ich świata. Czego w nim szukamy? Odpoczynku w luksusowych wnętrzach? Pięknych kobiet? Szykownych ubrań? A może zastanawiamy się, czy Brooke Logan znów wyjdzie za Ridge’a Forrestera?

 

Brooke, główna bohaterka, czeka na swój ślub. Czwarty. Była już żoną ojca i brata swojego przyszłego męża. Ubrana w białą sukienkę, rozmyśla przed lustrem. Będzie tak pewnie rozmyślała przez pięć kolejnych odcinków. Jak to w „Modzie na sukces”. A jednak Polacy kochają ten serial. FOT. bell philip television productions

Filmowy tasiemiec, opowiadający o perypetiach rodziny Forresterów i ich imperium mody w Los Angeles, wciąga widzów nie na żarty. – Gdyby nie ten film, moja 85-letnia babcia pewnie by już nie żyła – uśmiecha się Tomasz Łagodziński z Wrocławia. I opowiada: – Pięć lat temu lekarze powiedzieli babci, że jest z nią bardzo źle i lepiej, żeby przygotowała się na najgorsze. Nie miała czasu się zmartwić, bo spieszyła się do domu na ulubiony serial. O mały włos by nie zdążyła. A to byłby dopiero dla niej dramat – uśmiecha się pan Tomasz. – Tak jest do dziś. Gdy o godzinie 16 zaczyna się „Moda na sukces”, dla babci to jest święto. Z taką niecierpliwością czeka na kolejne odcinki, tak bardzo przeżywa losy bohaterów! W domu mówimy, że babcia żyje dzięki serialowi, bo nie może sobie pozwolić na pobyt w szpitalu czy nie daj Boże śmierć, bo przegapiłaby kolejne romanse ulubionych postaci – uśmiecha się wrocławianin.

Telewizja nie zrezygnuje

Coś w tym jest. Ta wyjątkowo mydlana opera, krytykowana z każdej strony, króluje w amerykańskiej telewizji CBS od 20 lat! Właśnie wyemitowano jej pięciotysięczny odcinek. Polscy widzowie są prawie dwa tysiące odcinków do tyłu. „Modę na sukces” oglądamy od 13 lat. I nikomu nie robi różnicy, że Telewizja Polska rozpoczęła emisję od... 216 odcinka.
– Oglądam niemal od początku. Fabuła mnie wciąga, bo jest życiowa: o miłości, zdradzie. I nie ma tam okropnych scen przemocy i wulgaryzmów, których pełne są współczesne filmy – mówi Jadwiga Kulkowska, emerytka z Lubina. – Uwielbiam patrzeć na tych pięknych, zawsze eleganckich ludzi, którzy nie chodzą po domu w rozciągniętych dresach, tylko wyszukanych kreacjach i nawet z łóżka wstają kwitnący. W dodatku tak pięknie ze sobą rozmawiają – dodaje.
Serial lubią nie tylko starsi ludzie. Monika Kossakowska, studentka z Legnicy, też lubi zerkać na „Modę na sukces”. – Nie oglądam regularnie, ale serial jest tak skonstruowany, że jak nie obejrzę kilku odcinków, to i tak wiem, o co chodzi – mówi dziewczyna. – Nie jest na wielkim poziomie, ale można przy nim odpocząć, podpatrzeć ciuchy i fryzury zawsze pięknych bohaterek.
Według badań Telewizji Polskiej, w naszym kraju każdy odcinek (a są dwa dziennie), ogląda średnio 3 miliony widzów!

– Mam dobrą wiadomość dla wielbicieli „Mody na sukces”. Nie planujemy, przynajmniej w najbliższym czasie, przerwania emisji serialu – zapowiada Katarzyna Twardowska z biura prasowego Telewizji Polskiej.
„Modę na sukces” można okrzyknąć najpopularniejszym serialem na świecie. Jest emitowany w 110 krajach, ogląda go 400 milionów ludzi! Ma swoje strony w internecie i fankluby na całym globie. Jest np. pierwszym – i jak dotąd jedynym na świecie filmem – który w Stanach Zjednoczonych jest tłumaczony na żywo, w czasie emisji, na hiszpański, z myślą o widzach latynoamerykańskich.

Życie w filmie

W „Modzie na sukces” zagrało 160 aktorów! Informacja o śmierci, pod koniec ubiegłego roku Darlene Conley (grała postać Sally Spectry), obiegła cały świat. O zmarłej na raka żołądka 72-letniej aktorce mówiono w głównych wydaniach serwisów informacyjnych, pisano ona portalach internetowych i we wszystkich gazetach.
Conley grała w serialu przez 18 lat. Dla wielu aktorów „Moda na sukces” to posada na długo. – Przez 20 lat spędziłem na planie z moimi filmowymi partnerkami więcej czasu niż z żoną – mówi aktor Ronn Moss, odtwarzający postać głównego bohatera, Ridge’a. Nic więc dziwnego, że Moss jest rozwiedziony po romansie z koleżanką z planu.

Bajka odmóżdżająca

Gdzie tkwi fenomen popularności „Mody na sukces”? Serialowa Stephanie (Susan Flannery) ma jedną odpowiedź: – Piękne kobiety, przystojni mężczyźni, ekskluzywne wnętrza. Odrobina luksusu, o którym marzą wszyscy, jest na wyciągnięcie ręki. Pozwala zatopić się w marzeniach o lepszym świecie i dobrobycie.
Przedstawiciele polskiego show-biznesu mówią inaczej. – Ludzie lubią podglądać bogaczy. A jak się okazuje, że oni się kłócą, zdradzają i też mają źle, to już w ogóle jest super. Poza tym ten serial to bajka, z całym szacunkiem, dość odmóżdżająca – kwituje serial Ilona Łepkowska, scenarzystka najbardziej oglądanych polskich seriali, m.in. „M jak miłość”. – Dialogi o niczym i kuriozalna fabuła. Niejaka Brooke, jak puchar przechodni, sypiająca najpierw z ojcem, potem z jego synem, potem drugim. I ci panowie spotykają się przy stole i jedzą obiad. Paranoja!

Krzysztof Skiba z zespołu Big Cyc też łapie się za głowę. – Dowiedziałem się, że mój 85-letni tato ogląda namiętnie ten serial. Rozumiem, że tam chyba grają jakieś ładne aktorki... – mówi Skiba. – Tak już jest, że bajki przyciągają ludzi. I nieistotne okazuje się, że syn głównego bohatera jest jego ojcem, a jego matka – jego wnuczką. Widzom wydaje się, że tak wygląda prawdziwe życie i luksus. Nic dziwnego, Polska nadal w wielu miejscach wygląda tak, jakby przed chwilą skończyła się wojna, a Hitler ukrywał się w Borach Tucholskich. Chętnie przenoszą się w bajkowy świat z telewizora – dodaje Skiba.
Podobne zdanie ma Łukasz Płoszajski, jeden bohaterów serialu „Pierwsza miłość”. – Moje ciotki bardzo lubią oglądać „Modę na sukces”. Od nich wiem, że jest on zrobiony z przepychem, można zobaczyć w nim świat o wiele piękniejszy niż ten za oknem. A ludzie chcą i lubią oglądać lepszy świat.


Przyciąga jak magnes

Ewa Jarosz, psycholog: – Najczęściej tak jest, że coś, co większość społeczeństwa ocenia jako banał, ludzi interesuje najbardziej. Proszę zauważyć: pani się dziwi, że ten serial jest tak popularny, a pisze pani właśnie o nim. Tajemnica sukcesu mydlanych oper tkwi właśnie w tym, że fabuła nie jest wartka, nie trzeba się angażować i dużo myśleć, oglądając taki serial. Po prostu migają nam piękne obrazy: ładne wnętrza, eleganccy ludzie, wyimaginowany lepszy świat. Jeśli jeszcze dochodzą do tego elementy intrygi, którą jako ludzie uwielbiamy, i seks, który zawsze budzi emocje, to recepta na sukces jest gotowa. I nieważne, czy serial ma odcinków dziesięć, czy dziesięć tysięcy.

Edyta Golisz

 

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Sześć miliardów ludzi na świecie, wspólczucia dla czterystu milionów, którzy oglądają tego gniota.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Moda na sukces" to chyba współczesna wersja mitologii, bohaterzy tej fabuły są tak samo niedostępni i ponadludzcy jak bogowie olimpijscy. Zmieniło się medium i styl - zasada wciąż pozostaje ta sama.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.