Pozycja materiału w rankingach:
Jedna trzecia ludzkości cierpi na otyłość. Najgorzej jest w USA, gdzie ponad 60 proc. ludności ma nadwagę. Choroba ta dotyka aż 25 proc. amerykańskich dzieci. W Niemczech sytuacja nie wygląda dużo lepiej.
Komputery, telefony, ciągły stres i wciąż wzrastające tempo życia - wszystko to sprawia, że żyjemy coraz mniej zdrowo. Źle się odżywiamy i często zamiast pójść na spacer oglądamy telewizję.
Szczególnie zgubny wpływ na nasze życie ma fatalne odżywianie. Coraz częściej wartościowe domowe posiłki zastępujemy "szybkim jedzeniem" na mieście. Zawierają one olbrzymie ilości "pustych kalorii", których wchłanianie prowadzi prostą drogą do otyłości. Stąd już jeden krok do wielu chorób, jak cukrzyca, nadciśnienie, choroba wieńcowa czy hiperlipidemia. Osoby z nadwagą są zagrożone nowotworami, żylakami, mniejszą odpornością na stres i trudnościami z oddychaniem.
We wszystkich większych miastach kluby fitness są po prostu oblegane. Brak w nich miejsc. Przychodzą nie tylko młode dziewczęta marzące o szczupłej sylwetce, ale także mężczyźni i co ciekawe - osoby starsze. Joga, jogging, tenis, tenis stołowy, aerobic - oferta klubów jest bogata i każdy znajdzie coś dla siebie.
- Regularnie chodzę na siłownię i aerobic - mówi Marha Schmitt, studentka w Hochschule Harz w Wernigerode. - Pływam i jeżdżę na rowerze. A w poniedziałki chodzę na kurs salsy. I choć zdarza się, że czasem potrafię w kilka chwil opróżnić wszystkie szafki ze słodyczy, to dzięki treningom wagę mam w normie. Staram się też dobrze odżywiać, choć na studiach nie jest to łatwe - dodaje.
Klaus Henkten, emeryt z tego samego miasta: - Staram się ćwiczyć. Wiek nie jest dla mnie przeszkodą. Czasem mam wrażenie ze mam lepszą kondycję niż wielu młodych. Moja żona zafascynowana jest jogą. To ją odpręża i nie jest tak mecząca jak bieganie. Chodzę na długie spacery, a w weekendy wybieramy się razem w góry. Intensywne sporty nie są już dla nas, ale piesze wędrówki też dają dobry wycisk - uśmiecha się Klaus.
Zobacz także:
Artykuły
(49)
Galerie
(10)
Średnia ocen
(4.79)
Wiek: 27 | Miejscowość: Warszawa/Kraków/Oświęcim | Kraj: Polska
O mnie: Dziennikarstwo to moja pasja:)
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Maria Padenko 05.09.2007 20:50
lepiej zapobiegać niż chorować
+ za relację
Agnieszka Wasztyl 21.10.2006 09:55
Mirnal chyba sie na mnie uwziales, albo dalej ci zalezy na tym by miec najwiecej komentarzy, nawet jesli sa one infantylne:)Po pierwsze skoro redakcja nie poprawila zdania z akummulatorami to musi byc dobrze-troche lepiej znaja sie niz ty:)po drugie, jak wiesz kazdy tekst zostaje przed puszczeniem sprawdzany. Bledy interpunkkcyjne powinny byc poprawiane. Ja nie jestem korektorka:) Chyba nie masz sie do czego przyczepic:)Jak rozumiem Ty zawsze jestes nieomylny:D Ale dziekuje za opinie:)A hamburgery jak smakuja tutaj?Pewnie tak samo, ale nie wiem, bo ja ich nie jadam:D:D:D::D A Ty?:P
Mir Nalezińskí 21.10.2006 00:31
*poniżej 14 roku życia* - kropka po 14? Porządkowy?
*mówi Johana Dürner* - nazwiska zmienione, ale jakie to finezyjne, z umlautem...
*Wiem że ma to* - przecinek?
* Poranny trening pozwala naładować akumulatory* - o, słynne ładowanie akumulatorów przeszło mimo barier językowych...
A jak smakują hamburgery w Hamburgu? Jakieś specyficzne?
Agnieszka Wasztyl 20.10.2006 20:25
prosze dodac , ze nazwiska bohaterow zostaly zmienione na ich prosbe!!! Zaznaczylam to pod tekstem, ale redakcja ten szczegol jak widac pominela!:)
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +7309)