Facebook Google+ Twitter

Model zawodówki rodem z Piotrkowa Trybunalskiego...?

Czy w Piotrkowie Trybunalskim rodzi się nowy model szkoły zawodowej? Niemiecki przedsiębiorca Anton Haering, którego zakład działa w Piotrkowie od kilku lat – proponuje miastu utworzenie i wspólne poprowadzenie szkoły ponadgimnazjalnej.

Strona www firmy Haering Polska. / Fot. screenWspólne edukacyjne przedsięwzięcie zaproponował władzom miasta Piotrkowa Trybunalskiego Anton Haering, właściciel firmy Haering Polska. Chodzi o utworzenie trzyletniej ponadgimnazjalnej szkoły zawodowej – placówki publicznej funkcjonującej wszakże w ścisłym związku z piotrkowskim zakładem Haeringa. Miasto miałoby wybudować siedzibę szkoły, opłacać nauczycieli i innych pracowników, a także przeprowadzić nabór uczniów. Firma Haering byłaby odpowiedzialna za wyposażenie szkoły w nowoczesne maszyny, wspierałaby ją myślą techniczną – jak napisano w przygotowanej koncepcji – i współorganizowała kursy doszkalające (np. językowe) odbywające się w kraju i za granicą.

Szkoła mogłaby otworzyć swe podwoje w 2009 roku. Kształciłaby przede wszystkim w trzech kierunkach mechanicznych. Nauka trwałaby trzy lata i prowadzona była w tak zwanym systemie dualnym. Uczniowie jeden dzień tygodnia spędzaliby w szkole, zgłębiając tajniki zawodu od strony teoretycznej i poszerzając swą wiedzę ogólną, związaną z techniką i gospodarką. Przez cztery pozostałe dni przebywaliby w zakładzie, poznając w praktyce organizację i sposób funkcjonowania firmy, a także wykonując konkretne czynności i ucząc się obsługiwania poszczególnych maszyn.

Przedstawiciele firmy nazywają ten projekt nowatorskim, sam zaś Anton Haering mówi: - To ma być szkoła modelowa dla całej Polski. Pytanie tylko, czy będzie. Piotrkowski projekt jako „interesujący i wart wsparcia” określiła wprawdzie Krystyna Szumilas, wiceminister Edukacji Narodowej. Podkreśliła, że dobrze wpisuje się on w prace nad nowym modelem szkolnictwa zawodowego prowadzone w Ministerstwie Edukacji Narodowej i zadeklarowała swoją pomoc. To wszystko jednak może nie wystarczyć.

Aby szkoła mogła funkcjonować w tej formie konieczne są – według Andrzeja Kacperka, wiceprezydenta Piotrkowa – nowelizacje ustaw o systemie oświaty i zatrudnianiu małoletnich. Nie jest również oczywisty udział gminy w finansowaniu tego rodzaju przedsięwzięcia. - Przeanalizujemy istniejące możliwości, postaramy się też znaleźć nieruchomość odpowiednią dla szkoły – zapewnia Kacperek.

Na koniec warto zastanowić się nad tym, czy projekt Haeringa rzeczywiście jest tak nowatorski. Ludzie w średnim wieku doskonale zapewne pamiętają przyzakładowe technika i zasadnicze szkoły zasadnicze. Przed laty kształciły one młodzież na potrzeby macierzystego zakładu. Przede wszystkim, ale nie tylko dla niego. A oprócz nich działały również technika i zawodówki nie związane z żadnym przedsiębiorstwem. Dzisiaj w wielu zawodach brakuje pracowników, a co gorsza nie ma ich gdzie uczyć, bo zawodówki i technika pozamykano.
Szkoła, jaką proponuje Haering, nie jest niczym innym, jak przyzakładową zawodówką przeniesioną z socjalizmu do kapitalizmu (gospodarki rynkowej). I może stać się elementem prac nad odbudowaniem szkolnictwa zawodowego. Pod tym jednak warunkiem, że nie będzie przygotowywać do pracy w jednym tylko przedsiębiorstwie.

Firma Haering Polska jest częścią grupy Haering, mającej swą siedzibę w Bubsheim w Badenii-Wirtembergii. Działalność w Piotrkowie Trybunalskim rozpoczęła w styczniu 2002 roku i dziś zatrudnia około 600 pracowników. Wytwarza precyzyjne metalowe elementy układów wtryskowych silników benzynowych i wysokoprężnych oraz podzespoły do skrzyń biegów i układów hamulcowych. Ich odbiorcami są
najwięksi potentaci samochodowego rynku: Mercedes, BMW, Audi, Volkswagen czy Volvo.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.